Kuriozalne słowa Zacharowej. "Chcą odwrócić uwagę od afery Epsteina"
Nowe informacje o otruciu Aleksieja Nawalnego mają na celu przykryć aferę Epsteina - stwierdziła Marija Zacharowa. Kremlowska propagandzistka twierdzi, że publikacja wyników badań, według których opozycjonista został otruty epibatydyną, miała na celu odwrócić uwagę opinii publicznej od zataczającego coraz szersze kręgi skandalu. - Potrzebne było coś, co wpada w ucho - powiedziała Zacharowa.

- Marija Zacharowa nazwała nowe ustalenia dotyczące śmierci Nawalnego "informacyjną wrzutką" i próbą odwrócenia uwagi od afery Epsteina
- Rzeczniczka rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych twierdzi, że nowe informacje o śmierci Nawalnego były pretekstem do atakowania Rosji podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa
- W sobotę Wielka Brytania, Szwecja, Francja, Holandia i Niemcy oskarżyły Rosję o otrucie Aleksieja Nawalnego toksyczną epibatydyną
W sobotę Wielka Brytania, Szwecja, Francja, Holandia i Niemcy oskarżyły Rosję o otrucie Aleksieja Nawalnego. Badania laboratoryjne przeprowadzone w tych krajach wykazały, że w próbkach pobranych z ciała Nawalnego znaleziono tokstyczną substancję - epibatydynę.
ZOBACZ: Śmierć Aleksieja Nawalnego. Nowe ustalenia brytyjskich śledczych
- Potrzebne było coś, co mogłoby w jakiś sposób skierować uwagę społeczności międzynarodowej gdzie indziej. Sprawa Nawalnego została rozdmuchana do granic możliwości przez ludzi Zachodu. Historia otrucia była rozdmuchiwana latami... Więc, żeby ukryć akta Epsteina, wypuszczają tę historię - powiedziała Zacharowa w kremlowskiej telewizji.
Zacharowa komentuje nowe ustalenia ws. śmierci Nawalnego. "Żeby ukryć akta Epsteina"
Wcześniej Zacharowa, która odgrywa ważną funkcję w rosyjskim aparacie propagandowym, nazwała nowe ustalenia dotyczące śmierci Nawalnego "informacyjną wrzutką".
- Właśnie wtedy, gdy powinni byli przedstawić wyniki śledztwa w sprawie Nord Stream 1/Nord Stream 2, przypomnieli sobie o Nawalnym. Kiedy oficjalnie poproszono ich o przedstawienie wyników testów Nawalnego, dokonali wrzutki sensacyjnych historii o Skripalach. Kiedy zapytano ich o miejsce pobytu Skripalów... I tak w kółko - powiedziała Zacharowa.
ZOBACZ: Nowe informacje ws. śmierci Nawalnego. "Mamy dowody"
Przy okazji omawiania sprawy Nawalnego Zacharowa zaatakowała Ukrainę, kwestionując jej państwowość.
- Wcześniej byli to prezydenci tak zwanej Ukrainy, prezydenci, którzy reprezentowali nie Ukrainę, a reżim kijowski (...) Pojawiała się jakaś historia na poziomie informacyjnego mema, która pozwoliła na rozpoczęcie dyskusji o rzekomej agresji Rosji - powiedział przedstawicielka Kremla.
Kreml kwestionuje wyniki badań. "Poziom informacyjnego mema"
Według rosyjskiej propagandzistki drugim z powodów publikacji wyników badań ciała Nawalnego była Monachijska Konferencja Bezpieczeństwa. W ocenie Zacharowej to, że została ona w dużej mierze poświęcona rosyjskiej agresji, wymagało pretekstu, a ten miały dać nowe informacji o śmierci opozycjonisty.
- Potrzebne było coś, co wpada w ucho, potrzebny był jakiś znak, potrzebny był jakiś język spustowy - powiedziała Zacharowa.
W niedzielę do raportu europejskich państw ustosunkował się amerykański sekretarz stanu Marco Rubio. Przedstawiciel Białego Domu stwierdził, że ustalenia są "niepokojące".
- Oczywiście znamy ten raport. To niepokojący raport. Znamy sprawę pana Nawalnego i z pewnością nie mamy powodu, by go kwestionować - powiedział Rubio podczas wizyty w Bratysławie.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej