Izrael znów łamie zawieszenie broni. Są ofiary wśród cywilów
Izrael po raz kolejny złamał zawieszenie broni osiągnięte w październiku 2025 roku. W wyniku nalotów przeprowadzonych w północnej i południowej części Strefy Gazy zginęło co najmniej jedenaścioro Palestyńczyków, a kilka osób zostało rannych. Jak twierdzi izraelskie wojsko, atak miał być odpowiedzią na naruszenie zasad rozejmu przez Hamas.

Uderzenie miało miejsce na kilka dni przed inauguracyjnym posiedzeniem powołanej z inicjatywy Donalda Trumpa Rady Pokoju, które jest zaplanowane na 19 stycznia. Celem organizacji - jak zapowiadał wcześniej amerykański przywódca - ma być pomoc humanitarna i odbudowa Strefy Gazy. W świetle nadchodzącego spotkania Hazem Kassem, rzecznik Hamasu w Strefie Gazy, określił naloty Izraela jako poważne naruszenie.
Mimo porozumienia osiągniętego między Izraelem a Palestyńczykami na terenie Strefy Gazy wciąż dochodzi do naruszeń ze strony izraelskiego wojska. Zawieszenie broni nie powstrzymało Jerozolimy przed ponownym uderzeniem, które przeprowadzono 15 lutego.
Jak podaje ministerstwo zdrowia Strefy Gazy, którym kieruje Hamas, od zawarcia rozejmu co najmniej 600 osób zginęło w wyniku przeprowadzanych w Gazie ataków. Z relacji mediów i władz palestyńskich wynika, że wśród ofiar są także kobiety i dzieci.
ZOBACZ: Koniec zawieszenia broni w Stefie Gazy? Biuro Netanjahu wydało oświadczenie
Wśród celów, które obrały izraelskie siły podczas nalotu, znalazł się obóz namiotowy zamieszkany przez przesiedlone rodziny. Do kolejnego uderzenia doszło w Chan Junus na południu Strefy Gazy. Palestyński Czerwony Półksiężyc poinformował, że w ataku na obóz namiotowy w północnej części Gazy zginęło co najmniej sześć osób.
Izrael narusza zawieszenie broni. W nalocie zginęło co najmniej 11 Palestyńczyków
Władze Izraela tłumaczą naloty naruszeniem warunków zawieszenia broni przez Hamas. Chodzi o przekroczenie tak zwanej "żółtej linii", za którą na mocy porozumienia miały wycofać się izraelskie wojska.
- Naruszenie obejmowało identyfikację kilku uzbrojonych terrorystów, którzy schronili się pod gruzami na wschód od żółtej linii, w pobliżu oddziałów Sił Obronnych Izraela, prawdopodobnie po wyjściu z podziemnej infrastruktury w tym rejonie – powiedział izraelski przedstawiciel cytowany przez The Guardian.
ZOBACZ: Izraelskie naloty mimo zawieszenia broni. Niespokojnie w Strefie Gazy
- Przekroczenie żółtej linii w pobliżu wojsk IDF [Siły Obronne Izraela - red.], będąc uzbrojonym, stanowi wyraźne naruszenie zawieszenia broni i pokazuje, w jaki sposób Hamas systematycznie łamie porozumienie o zawieszeniu broni, mając na celu wyrządzenie krzywdy żołnierzom - dodał urzędnik.
Odkąd osiągnięto zawieszenie broni, siły Izraela i Hamas wzajemnie oskarżają się o łamanie zawartego porozumienia.
Kolejne naloty w Strefie Gazy. Izrael oskarża Hamas
- Izrael nie rozumie zawieszenia broni ani rozejmów – powiedział Agence France-Presse Osama Abu Askar. Mężczyzna stracił siostrzeńca w ataku w Dżabaliji. Jak przekazał, zabici tam ludzie "zostali trafieni podczas snu".
- Od miesięcy żyjemy w zawieszeniu broni, a oni wciąż nas atakują. Izrael działa na tej zasadzie – mówi jedno, a robi co innego - relacjonuje mężczyzna.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej