Pomysł projektu obronnego w Europie. Polska jednym z kluczowych państw

Świat

Polska miałaby być jednym z pięciu państw, które weszłyby w skład europejskiej Rady Bezpieczeństwa. Takie rozwiązanie na łamach włoskiego dziennika "La Repubblica" zaproponował unijny komisarz ds. obrony Andrius Kubilius. Miałoby to zostać zrealizowane w oparciu o zinstytucjonalizowanie nieformalnej grupy E5.

Mężczyzna w granatowym garniturze i granatowym krawacie z białymi kropkami przemawia za mównicą. W tle widoczne są flagi kilku europejskich państw.
PAP/EPA/CHRISTOPHE PETIT TESSON
Komisarz Unii Europejskiej ds. obrony Andrius Kubilius

W rozmowie z rzymską gazetą, przeprowadzoną podczas Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa, Kubilius ocenił, że format E5 okazał się bardzo pomocny i pomógł w omawianiu gwarancji bezpieczeństwa dla Ukrainy. Podkreślił jednocześnie, że jest zwolennikiem instytucjonalizacji tej nieformalnej grupy, w skład której wchodzi pięć największych europejskich państw w dziedzinie obronności Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Polska.

 

"Uważam, że potrzebna jest europejska Rada Bezpieczeństwa, stara propozycja (Angeli - red.) Merkel i (Emmanuela - red.) Macrona. Moim zdaniem powinni w niej zasiadać stali członkowie, na przykład Niemcy, Francja, Włochy, Hiszpania i Polska, ewentualnie także Zjednoczone Królestwo i do tego szefowie instytucji UE - Komisji i Rady"-  stwierdził Kubilius.

 

Dodał, że pozostałymi członkami byłyby rotacyjnie inne państwa, a Rada powinna mieć kompetencje decyzyjne, co - jak przyznał - mogłoby wymagać zmian traktatowych. "Na razie należałoby ten format zinstytucjonalizować, uczynić go stałym" - podkreślił pochodzący z Litwy komisarz UE.

Europejska armia. "Musimy być gotowi"

Zapytany o to, czy potrzebne jest europejskie wojsko, Kubilius wyjaśnił, że jego propozycja nie oznacza zastąpienia armii narodowych, "ale uważam, że musimy być gotowi zastąpić zasoby i wojska, które Amerykanie przeniosą z Europy".

 

"Potrzebne są siły zbrojne, liczące 80-100 tysięcy żołnierzy, odgrywające istotną rolę, by były naszym kręgosłupem bezpieczeństwa w Europie. To kolejne wielkie wyzwanie, które teraz przed nami stoi. Musimy zastanowić się, jak w przyszłości zapewnić europejską siłę szybkiego reagowania" - powiedział Kubilius.

 

ZOBACZ: Amerykański dyplomata wprost o losach wojny w Ukrainie. "Rosjanie nie są gotowi"

 

Unijny komisarz oświadczył też, że "Rosja jest największym zagrożeniem dla Europy".

 

"Nawet gdyby udało się osiągnąć pokój w Ukrainie, czego wszyscy sobie życzymy, musimy zrozumieć, że (Władimir - red.) Putin będzie kontynuował swoją gospodarkę wojenną. Nie powinniśmy patrzeć na wydatki nominalne, choć i tak mówimy o 150 mld euro rocznie. Jeśli porównamy to z siłą nabywczą Rosjan, to mówimy o kwocie porażającej: wydają 85 proc. tego, co wszyscy Europejczycy przeznaczamy na obronę" - oświadczył komisarz UE do spraw obrony.

Rosja zagraża Europie. Andrius Kubilius mówi o milionach dronów

Litewski komisarz wyraził też opinię, że Rosja "mogłaby być gotowa do zaatakowania nas w najbliższych latach, nawet już w przyszłym roku".

 

"A gdyby chciała przetestować artykuł 5 NATO, mogłaby to zrobić też przy wykorzystaniu milionów dronów. A my wciąż nie jesteśmy gotowi, by obronić się przed murem dronów" - stwierdził Kubilius.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / mjo / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie