Kolejne weta prezydenta. "Nie jestem notariuszem większości parlamentarnej"
Prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawy zakładające nadanie mowie śląskiej statusu języka regionalnego oraz o rynku kryptoaktywów. W opublikowanym oświadczeniu stwierdził, że nie jest "notariuszem woli większości parlamentarnej". Kancelaria Prezydenta poinformowała o podpisaniu ośmiu innych ustaw.

12 lutego prezydent podpisał osiem przedstawionych mu ustaw:
- o zmianie ustawy o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne;
- o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi, ustawy o odpadach oraz ustawy o zmianie ustawy o gospodarce opakowaniami i odpadami opakowaniowymi oraz niektórych innych ustaw;
- o zmianie ustawy - Kodeks wyborczy;
- o zawodzie psychologa oraz samorządzie zawodowym psychologów;
- o zmianie ustawy o rzeczach znalezionych oraz ustawy - Kodeks cywilny;
- o ustanowieniu Dnia Inwalidy Wojennego;
- o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz niektórych innych ustaw;
- o zmianie ustawy - Kodeks spółek handlowych oraz niektórych innych ustaw - przekazała Kancelaria Prezydenta RP.
- Moje decyzje nie są wymierzone przeciwko komukolwiek. Są podejmowane w imię odpowiedzialności za państwo. Prezydent ma obowiązek powiedzieć "tak", gdy prawo służy obywatelom, i powiedzieć "nie", gdy tak nie jest. Kieruję się wyłącznie interesem Rzeczypospolitej i jej obywateli - zapewnił Nawrocki.
Prezydent Nawrocki zawetował dwie ustawy
- Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej nie jest notariuszem woli większości parlamentarnej - rozpoczął swoje oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych Karol Nawrocki i dodał, że ustrojową rolą prezydenta jest bycie strażnikiem Konstytucji, interesu obywateli i jakości prawa.
Ustawę uznająca język śląski za regionalny była drugą w tej kadencji Sejmu, a w sumie - jak podliczono podczas prac parlamentarnych - dziewiątą próbą legislacyjną w tej sprawie. Ustawę zakładającą nadanie mowie śląskiej statusu języka regionalnego Sejm uchwalił 9 stycznia. Na biurko prezydenta trafiła po pracach w Senacie, który 21 stycznia zdecydował, że nie wymaga ona poprawek.
- Szanuję i bardzo cenię tradycję i kulturę Śląska. Jest ona integralną częścią dziedzictwa Rzeczypospolitej, jednak faktów naukowych nie ustala się głosowaniem w Sejmie - argumentował Karol Nawrocki i dodał, że zdaniem ekspertów i językoznawców, mowa śląska jest dialektem języka polskiego.
- Nie możemy tworzyć precedensu, w którym większość polityczna rozstrzyga kwestie naukowe. Ustawa była również niedopracowana finansowo i administracyjnie. Przekazywała zadania dla samorządów bez ich adekwatnego finansowania - mówił prezydent. Zdaniem głowy państwa, podpisanie tej ustawy mogłoby generować "sztuczne podziały" w narodowej wspólnocie.
Nawrocki zaapelował też o pracę nad złożonym w Sejmie projekcie ustawy o wspieraniu kultury śląskiej i gwary śląskiej - zapewnił że taką ustawę podpisze.
Na mocy ustawy język śląski miał zostać wpisany do ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych jako drugi, obok języka kaszubskiego, język regionalny. Oznaczałoby to m.in. możliwość wprowadzenia do szkół dobrowolnych zajęć z języka śląskiego, montowania dwujęzycznych tablic z nazwami miejscowości, gdzie używanie języka śląskiego deklaruje ponad 20 proc. mieszkańców, dofinansowanie działalności związanej z zachowaniem języka śląskiego czy wprowadzenie do Komisji Wspólnej Rządu i Mniejszości Narodowych i Etnicznych dwóch przedstawicieli osób posługujących się językiem śląskim.
Weto ws. rynku kryptowalut. "Nie podpiszę złego prawa"
Ustawa o rynku kryptowalut, która upoważniała KNF do nadzoru nad tym rynkiem została zawetowana przez prezydenta Nawrockiego po raz drugi. Według rządu, przepisy miały wprowadzić środki nadzorcze mające na celu przeciwdziałanie naruszeniom.
W listopadzie ustawa o niemal identycznej treści została zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego, który argumentował swoją decyzję zawarciem w niej rozwiązań nadmiernych, niejednoznacznych i nieproporcjonalnych. Nowa ustawa różniła się jedynie wysokością maksymalnej stawki opłaty za nadzór. Rząd stawkę opłaty zaproponował na poziomie 0,4 proc., a Sejm zmniejszył ją do 0,1 proc.
Prezydent w uzasadnieniu przypomniał o swoim poprzednim wecie w sprawie kryptowalut i potwierdził, że zmieniono w niej "tylko jeden detal".
- Nie usunięto zasadniczych błędów. Nie podpiszę złego prawa tylko dlatego, że zostało przegłosowane ponownie przez parlamentarną większość. Złe prawo przegłosowane nawet sto razy, ciągle pozostaje złym prawem - powiedział.
Zdaniem Nawrockiego, gdyby rządowi zależało na jego podpisie pod ustawą, należało uwzględnić w niej jego zastrzeżenia.
- Polska powinna przyciągać innowacje, a nie je wypychać - argumentował weto ws. większej kontroli nad rynkiem kryptowalut.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej