Cenckiewicz pokazał dokumenty, rzecznik mu odpowiedział. Ostra wymiana zdań
Szef BBN odpowiedział na słowa Tomasza Siemoniaka o braku dostępu do informacji niejawnych. Cenckiewicz twierdzi, że posiada poświadczenia bezpieczeństwa wydane przez SKW i dostęp do informacji zastrzeżonych z mocy ustawy. Rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych określa publikację Cenckiewicza jako "dezinformację", podkreślając, że szkolenie nie oznacza przyznania dostępu.

Minister i koordynator służb specjalnych Tomasz Siemoniak stwierdził kilka dni temu w TVN24, że "jeśli się pojawi pan Cenckiewicz (na Radzie Bezpieczeństwa Narodowego), nie będzie można żadnej niejawnej informacji przekazać". Do tych słów odniósł się Sławomir Cenckiewicz w obszernym wpisie w serwisie X.
ZOBACZ: Nowe doniesienia o "dostępach" Cenckiewicza. "Rzeczywistość jest jeszcze mocniejsza"
"W związku z korzystnymi dla mnie wyrokami WSA posiadam dostęp do informacji niejawnych krajowych i międzynarodowych na podstawie poświadczeń bezpieczeństwa wydanych przez SKW" - napisał na X szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.
Jak podkreślił - decyzje nie wywołują skutków prawnych i nie mogą być w dalszym ciągu wykonywane przez uniemożliwienie mu dostępu do informacji niejawnych. Cenckiewicz powołał się na wydane przez SKW i premiera decyzje w przedmiocie cofnięcia poświadczeń bezpieczeństwa WSA. Te zostały uznane za niezgodne z prawem.
Spór o dostęp do informacji niejawnych dla szefa BBN. Cenckiewicz pokazuje dokumenty
"Niezależnie od powyższego - nawet jeśli przyjęto by pozbawione podstaw prawnych stanowisko Siemoniaka - należy podkreślić, że jako kierownik jednostki organizacyjnej (jaką jest Biuro Bezpieczeństwa Narodowego) posiadam dostęp do informacji niejawnych o klauzuli "zastrzeżone" z mocy ustawy o Ochronie Informacji Niejawnych" - kontynuował szef BBN.
Cenckiewicz podkreślił, że takie stanowisko prezentuje również ABW w ogólnie dostępnym Biuletynie Informacji Publicznej w zakładce "informacje niejawne".
ZOBACZ: Udział Sławomira Cenckiewicza w RBN. "Sprawa będzie wyjaśniana"
"Dowodem a zarazem potwierdzeniem takiego podejścia jest wystawione dla mnie w dniu 3 II 2026 r. (sic!) zaświadczenie ABW stwierdzające odbycie szkolenia dotyczącego ochrony informacji niejawnych w zakresie wszystkich posiadanych przeze mnie dostępów do informacji niejawnych krajowych i organizacji międzynarodowych (szkolenie odbyło się w BBN)" - oświadczył.
Jak poinformował szef BBN szkolenie w zakresie ochrony informacji niejawnych jest drugim warunkiem dopuszczenia do pracy z informacjami niejawnymi. "Pierwszym warunkiem jest posiadanie poświadczenia bezpieczeństwa lub upoważnienia do dostępu do informacji o klauzuli 'zastrzeżone' - nie dotyczy kierownika jednostki posiadającego dostęp do takich informacji z mocy ustawy. Skoro mam dostęp do informacji niejawnych należało mnie przeszkolić i to zrobiono" - oznajmił.
"Dodatkowym argumentem, który prezentuje Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest pismo Departamentu Ochrony Informacji Niejawnych ABW z dnia 1 VIII 2025 r. skierowane do Pełnomocnika ds. Ochrony Informacji Niejawnych Biura Bezpieczeństwa Narodowego w związku z objęciem przeze mnie stanowiska szefa BBN" - podsumował.
"Dezinformacja Cenckiewicza". Rzecznik Siemoniaka odpowiada szefowi BBN
W odpowiedzi na obszerną publikację szefa BBN do dyskusji włączył się także rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Tomasza Siemoniaka. "Dezinformacja w wykonaniu Sławomira Cenckiewicza" - tak swój wpis rozpoczął Jacek Dobrzyński.
Jak kontynuował, "szkolenie z ochrony informacji niejawnych, w którym uczestniczył szef BBN, zostało zorganizowane dla kierownika jednostki organizacyjnej (jaką jest BBN), w której przetwarzane są informacje niejawne z uwagi na konieczność zapewnienia ciągłości realizacji zadań Biura Bezpieczeństwa Narodowego". Podkreślił, że "jest to tylko szkolenie, a nie przyznanie dostępu do informacji niejawnych".
ZOBACZ: Prezydent zwołuje Radę Bezpieczeństwa Narodowego. Wybrał trzy tematy
Rzecznik prasowy opublikował dokument zadatowany na 30 stycznia 2026 roku. W jego treści czytamy: "Jednocześnie pragnę poinformować, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego podtrzymuje swoje stanowisko prezentowane w trakcie dotychczasowej korespondencji z Biurem Bezpieczeństwa Narodowego o aktualnym braku uprawnień Pana Sławomira Cenckiewicza dostępu do informacji niejawnych".
Dobrzyński oznajmił, że "przywołane wybiórczo przez Sławomira Cenckiewicza przepisy nie prezentują pełnego stanowiska ABW w tej konkretnej sprawie i są przez niego zmanipulowane".
"Stanowczo podkreślam - Pan Sławomir Cenckiewicz nie posiada dostępu do informacji niejawnych (o czym został przez ABW poinformowany) i nie może brać udziału w spotkaniach objętych klauzulą niejawności".
"Pan Cenckiewicz powołując się na pismo ABW z 1 sierpnia 2025 r. do Pełnomocnika ds. OIN BBN świadomie manipuluje publikując jedynie jego fragment". We wpisie Dobrzyński zamieścił pozostałe strony dokumentu.
30 lipca 2024 r. SKW odebrała Cenckiewiczowi poświadczenie bezpieczeństwa, które jest wymagane przy dostępie do dokumentów niejawnych. Po skardze Cenckiewicza sprawa trafiła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, który 17 czerwca 2024 r. tę decyzję uchylił. 5 sierpnia ub.r. kancelaria premiera wniosła do Naczelnego Sądu Administracyjnego skargi kasacyjne od wyroku WSA.
Prezydent Karol Nawrocki zwołał posiedzenie RBN na 11 lutego na godz. 14. Podczas Rady mają być omówione m.in.: kwestia programu SAFE, zaproszenie do Rady Pokoju i działania państwa mające na celu wyjaśnienie "okoliczności wschodnich kontaktów" marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej