Próbował zastrzelić prezydenta Donalda Trumpa. Sąd nie okazał mu litości
Florydzki sąd skazał 59-letniego Ryana Routha na dożywotnie pozbawienie wolności. Mężczyzna 15 września 2024 roku usiłować zastrzelić Donalda Trumpa na polu golfowym. Skazany zapewnia, że jest niewinny.

Prokuratura domagała się dla Routha dożywocia bez możliwości zwolnienia warunkowego, twierdząc, że mężczyzna nie okazał skruchy i nigdy nie przeprosił - podała agencja AP. Adwokat wnioskował o 27 lat więzienia, zwracając uwagę na wiek skazanego, który w lutym skończy 60 lat.
Sędzia Aileen Cannon, zwracając się do Routha, oświadczyła, że jest dla niej ewidentne, że "uczestniczył on w obmyślonym, wyrachowanym planie pozbawienia życia ludzkiego" - relacjonowała agencja Reutera
Niedoszły zamachowca skazany. Próbował zastrzelić Trumpa
Prokurator John Shipley powiedział, że przestępstwa popełnione przez Routha miały na celu "zburzenie amerykańskiej demokracji", i zaapelował do sędzi, by poprzez wyrok wysłała sygnał, że przemoc na tle politycznym jest niedopuszczalna.
Reuters przekazał, że Routh wygłosił chaotyczne przemówienie, w którym wspomniał, że chciałby zostać wymieniony na więźniów politycznych za granicą. - Codziennie oddawałem poświęcałem się w całości dla dobra mojej społeczności i tego kraju - powiedział Routh.
Wyrok ogłoszono na tej samej sali sądowej, na której we wrześniu Routh próbował zranić się długopisem w szyję, gdy został uznany za winnego próby zamachu na Trumpa.
ZOBACZ: Zamach na Trumpa. Policja ostrzegała, Secret Service nie słyszało
Ława przysięgłych uznała go za winnego wszystkich zarzucanych mu czynów. Ciążące na nim zarzuty dotyczą m.in. próby zamachu, napaści na funkcjonariusza federalnego oraz naruszenia przepisów dotyczących broni palnej.
Mężczyzna chciał zabić Trumpa na polu golfowym. Wystraszył się strzałów
Proces Routha rozpoczął się niemal rok po wydarzeniach z 15 września 2024 roku. Według prokuratury agent Secret Service udaremnił wówczas próbę zamachu na Trumpa, gdy polityk grał w golfa w klubie w mieście West Palm Beach na Florydzie. Trump był wtedy kandydatem na prezydenta.
Jak twierdzą śledczy, Routh planował zabójstwo przez wiele tygodni, po czym 15 września 2024 roku pojawił się z karabinem i wycelował w Trumpa. Agent ochrony otworzył ogień do napastnika, który w reakcji porzucił broń i zbiegł bez oddania ani jednego strzału.
ZOBACZ: USA. Zamach na Trumpa. Dosadny komentarz Wołodymyra Zełenskiego
Mężczyzna nie przyznał się do winy i reprezentował sam siebie przed sądem. Powiedział ławie przysięgłych, że nie planował nikogo zabijać. - Trudno mi uwierzyć, że doszło do przestępstwa, jeśli nikt nie pociągnął za spust - argumentował.
Sprawca usiłowania zabójstwa Trumpa ma burzliwą przeszłość
Prokuratorzy podkreślili, że Routh, z zawodu robotnik budowlany, pochodzący z Karoliny Północnej, ale ostatnio mieszkający na Hawajach, ma burzliwą przeszłość.
Przedstawiał się jako przywódca najemników i deklarował chęć uczestniczenia w globalnych konfliktach, próbując nawet rekrutować ochotników na wojnę w Ukrainie.
ZOBACZ: Zamach na Trumpa. Nowe informacje na temat Thomasa Matthew Crooksa
W 2002 roku został zatrzymany, gdy zabarykadował się przed policją z bronią automatyczną i materiałami wybuchowymi, a w 2010 roku w jego magazynie znaleziono ponad 100 skradzionych przedmiotów. W obu przypadkach otrzymał wyroki w zawieszeniu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej