Matka z sześciorgiem dzieci żyje bez prądu i ogrzewania. Właściciel mieszkania umywa ręce
Samotna matka sześciorga dzieci twierdzi, że właściciel wynajmowanego mieszkania odcina jej prąd i żąda podpisania nowej umowy, na mocy której miałaby płacić więcej. Spiera się z nim również o wysokie koszty ogrzewania. Pani Ewa toczy dramatyczną walkę o przetrwanie zimy i podkreśla, że nie stać jej na życie na nowych warunkach. Materiał "Interwencji".

Smołdzino to mała miejscowość w województwie pomorskim. Pani Ewa Jakubowska od lat czeka w kolejce na jakikolwiek lokal od gminy. Mieszkań nie ma, więc zmuszona była cokolwiek wynająć na wolnym rynku. Sama wychowuje sześcioro dzieci.
- Tu jest chyba 80 metrów kwadratowych. Umowa najmu mówiła, że płacę 2600 zł, było w tym wliczone ogrzewanie, prąd i woda. A śmieci sobie opłacam sama. Czyli 2600 zł plus śmieci - tłumaczy Ewa Jakubowska.
Przez półtora roku wszystko było dobrze. Kobieta regularnie płaciła za wynajem właścicielowi mieszkania. W listopadzie ubiegłego roku dostała pismo od komornika, że mieszkanie jest zajęte za długi alimentacyjne właściciela lokalu.
ZOBACZ: "Interwencja". Mieszkanie wypełnił śmieciami. Sam śpi w aucie
- Komornik dokonał zajęcia lokalu jako zajęcia nieruchomości i z niej prowadzi egzekucję, a także zajęcia samej wierzytelności z tytułu czynszu najmu. Polega to na tym, że najemca zamiast płacić dłużnikowi należny czynsz, płaci go komornikowi na poczet egzekucji dochodzonych należności - mówi Adam Szymański, rzecznik Izby Komorniczej w Gdańsku.
- Chciałam przedstawić umowę, która jest zawarta 5.11.2025 roku przez Marka Bernackiego. To przepisał mieszkanie na jego ojca. I tu też mam informację, że 5.11.2025 roku jest zajęcie komornicze - pokazuje dokumenty Ewa Jakubowska.
ZOBACZ: "Interwencja". Oferuje meble i znika z zaliczkami. Tropem stolarza Pawła P.
Reporter "Interwencji": 5 listopada miał pan już na tym mieszkaniu, które wynajmuje pani Ewie, zajęcie komornicze.
Marek Biernacki, właściciel nieruchomości: Tutaj nie ma podstaw prawnych żadnych.
- Ale podstaw prawnych do czego?
- Do tego, żebym nie mógł spisać tej umowy.
- A dlaczego spisana jest na pana tatę, kiedy jest już zajęcie komornicze?
- Bo została przekazana nieruchomość dla mojego ojca.
- A nie było to tak, że chciał pan uciec z majątkiem?
- Absolutnie nie.
Kobieta z sześciorgiem dzieci żyje bez prądu i ogrzewania
Właściciel mieszkania chciał, żeby pani Ewa podpisała nową umowę. W niej jest już dopisane, że ma teraz sama płacić za prąd i ogrzewanie. Kobieta nie zgodziła się, bo nie dostała do tej pory wypowiedzenia poprzedniej umowy. Od tego momentu zaczął się dramat jej i dzieci.
- Pani Ewa zapłakana zadzwoniła, żebym zabrała jej chociaż czworo dzieci, bo pan Marek Bernacki odciął jej światło. Chyba wyłączył korki, na to wychodzi, bo światło do tej pory jest. W domu było zimno. Zapłakana do mnie dzwoniła i my jako sąsiadki sobie pomagamy - opowiada pani Malwina, która też wynajmuje mieszkanie od Marka Bernackiego, ale w innym budynku.
ZOBACZ: "Interwencja". Milionowe długi prezesa. Pracowników zostawił z niczym
- Ona ogrzewa mieszkanie grzejnikami elektrycznymi. Tylko że ona za te grzejniki i za prąd ma płacić - podkreśla właściciel mieszkań.
- Miałam odłączony prąd już nie raz, nie dwa. On powiesił mi rachunek za prąd na drzwiach zewnętrznych, 538 zł do zapłaty. Tylko że nie tylko ja jestem podłączona do tego mieszkania, tak jak mówił wcześniej pan Bernacki, to przyznał się, że do licznika podpięte są trzy mieszkania. Więc nie wiem, co to za rachunek - zauważa Ewa Jakubowska.
Właściciel przekonuje, że do licznika podłączone jest jedynie mieszkanie pani Ewy. - Ja jej pokażę to, nie wiem, jutro. Jutro nie, bo wyjeżdżam. Dzisiaj też nie, bo zaraz wyjeżdżam i mnie już nie będzie. W poniedziałek mogę się z nią umówić. Niech ona do mnie zadzwoni, to jej pokażę - przekonuje.
ZOBACZ: "Interwencja". Rozstawiają w domu dziecięce baseny. Bezradność mieszkańców kamienicy
Reporter "Interwencji": Ale jak my tu jesteśmy z kamerami, to nie mógłby pan pokazać?
Marek Bernacki: Nie, bo czas goni.
Reporter: Czas goni?
Marek Bernacki: Tak, nie mam dzisiaj tylko państwa w planach.
Reporter: Rozumiem, bo jest pan zajętym biznesmenem.
Marek Bernacki: Nie jestem zajętym biznesmenem. Jestem po prostu dzisiaj dosyć mocno zajęty, więc nie mam czasu na takie manewry.
Reporter: Pokazanie, że ten licznik…
Marek Bernacki: Kolejne pytanie bym poprosił.
Do licznika może być podpiętych więcej mieszkań. Właściciel: Nie mam czasu na takie manewry
Ewa Jakubowska wskazuje na kolejny problem. Twierdzi, że zamontowany w budynku piec nie dostarcza jej odpowiedniej ilości ciepła.
- Są pozamarzane rury. W dodatku ten piec jest zastosowany na inne pomieszczenia, ja mam najzimniej w domu, bo jestem ostatnia. I tylko ja za to płacę: za drzewo i teraz za węgiel 2350 złotych, bo to jest skarbonka. Ten piec jest skarbonką. Tyle wciąga opału. Ostatnio drzewa kupiłam pięć metrów, to mi wystarczyło na dwa tygodnie. Płaciłam 250 złotych za metr - podkreśla.
- Ona opala tylko swoją nieruchomość. A od tego, czy ten piec wydala, czy nie wydala, to pani, podejrzewam, że nie jest inspektorem - odpowiada Marek Bernacki.
ZOBACZ: "Interwencja". Zbudowali dom, który niszczy ich życie. Winią hydraulika
- W lokalu zarówno doszło do wyłączenia energii cieplnej, jak i następnie energii elektrycznej. W związku z tym, wedle mojej wiedzy, pani Ewa złożyła stosowne zawiadomienie do prokuratury, domagając się ścigania czynu polegającego na nękaniu, na właśnie odcinaniu dostępu do mediów, na stosowanie przemocy ekonomicznej. I z tego co mi wiadomo w tej sprawie, prokuratura bada okoliczności - informuje Adam Szymański, rzecznik Izby Komorniczej w Gdańsku.
- Ja teraz mam kupować opał, płacić rachunek za prąd, płacić za wynajem, płacić za śmieci. Dla mnie to są kolosalne pieniądze. Ja w 5000 zł się nie zmieszczę. Pracuję jako asystent osoby niepełnosprawnej i jako opiekun też się zdarza, że taka jest praca. No staram się pracować. Łapać pracę każdą, jaką mogę. Wiadomo: koszty i trzeba dzieciom dać - mówi pani Ewa.
- Z mojego punktu widzenia jest wszystko jak najlepiej - podsumowuje Marek Bernacki.
Materiał wideo jest dostępny TUTAJ.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej