Lotniskowiec dotarł na Bliski Wschód. Amerykanie gromadzą siły

Świat

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln dotarł na Bliski Wschód - podaje Reuters. Amerykańskie siły pojawiają się w regionie w związku z napięciami między USA a Iranem. Teheran zapowiedział "wojnę totalną" w przypadku ataku. Jak podaje Reuters, pojawienie się jednostki w tym regionie zwiększa możliwości Trumpa w zakresie "potencjalnego podjęcia działań militarnych przeciwko Iranowi".

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln na oceanie, z widocznymi samolotami na pokładzie i mniejszymi jednostkami pływającymi w oddali.
Wikimedia Commons/ Mate 3rd Class Jordon R. Beesley
Lotniskowiec USS Abraham Lincoln/ zdj. ilustracyjne

Lotniskowiec USS Abraham Lincoln i kilka niszczycieli rakietowych wkroczyło na teren Bliskiego Wschodu, który podlega Centralnemu Dowództwu armii amerykańskiej - poinformowało w poniedziałek dwóch przedstawicieli władz USA, na których powołuje się agencja Reutera.


Okręty wojenne wyruszyły z regionu Azji i Pacyfiku na początku tego miesiąca.

 

Kilka dni temu informowaliśmy o tym, że Stany Zjednoczone rozmieściły w tym regionie również czołgi M1 Abrams i wozy bojowe piechoty M2A3 Bradley.

 

Takie nagromadzenie sił może oznaczać przygotowania do potencjalnego ataku na Iran, co zasugerował w swym najnowszym raporcie amerykański portal militarny TheWarZone, dodając, że istnieją również niepotwierdzone doniesienia, że w stronę Bliskiego Wschodu zmierza grupa lotniskowca George H.W. Bush oraz myśliwce Wielkiej Brytanii, Niemiec i Francji.

Bliski Wschód. Amerykanie rozmieszczają swoje siły

W czwartek prezydent Donald Trump powiedział, że Stany Zjednoczone mają "armadę" zmierzającą w stronę Iranu, ale wyraził nadzieję, że nie będzie musiał jej użyć.

 

ZOBACZ: Amerykański lotniskowiec płynie w kierunku Iranu. "Wszystkie opcje na stole"


Trump wielokrotnie groził interwencją, jeśli Iran będzie nadal zabijał protestujących, ale demonstracje w całym kraju od tamtej pory ustały. Prezydent przekazał, że powiedziano mu, że liczba zabójstw maleje i że jego zdaniem obecnie nie ma planu egzekucji więźniów - pisze Reuters.

Iran zapowiada. "Każdy atak jako wojna totalna"

Wysoki rangą urzędnik irański powiedział w zeszłym tygodniu, że Teheran będzie traktował każdy atak jako "wojnę totalną przeciwko Teheranowi" - podaje Reuters.


Zjednoczone Emiraty Arabskie oświadczyły w poniedziałek, że nie pozwolą, aby ich przestrzeń powietrzna, terytorium lub wody terytorialne zostały wykorzystane do jakichkolwiek wrogich działań militarnych przeciwko Iranowi.

 

ZOBACZ: USA gromadzą siły na Bliskim Wschodzie. Wysłano czołgi Abrams i wozy bojowe Bradley


Amerykańska baza lotnicza Al Dhafra znajduje się na południe od stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Abu Zabi. Jak podaje Reuters, stanowi ona kluczowy węzeł sił powietrznych USA, wspierający kluczowe misje przeciwko Państwu Islamskiemu, a także rozmieszczanie jednostek rozpoznawczych w całym regionie.

Trump: Teheran chce zawrzeć porozumienie

Głos na temat napięć w regionie zabrał prezydent USA Donald Trump, który podkreślił, że władze w Teheranie "chcą zawrzeć porozumienie". Przywódca powiedział portalowi Aixos, że sytuacja ulega ciągłej zmianie.

 

- Mamy koło Iranu dużą armadę. Większą niż (w przypadku - red.) Wenezueli - podkreślił Trump. Odmówił rozmowy na temat przedstawionych mu przez doradców ds. bezpieczeństwa możliwości działań wobec Iranu. Zaznaczył jednak, że rozwiązanie dyplomatyczne wciąż jest możliwe. - Chcą zawrzeć porozumienie. Wiem o tym. Wiele razy dzwonili. Chcą rozmawiać - przekazał prezydent.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Anna Nicz / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie