"Święta obora" chroni przed komornikiem. Dłużnik unika zwrotu pieniędzy
Ponad rok temu reporterzy programu "Państwo w Państwie" poruszyli sprawę Kościoła Naturalnego. Pani Hanna dowiedziała się w nietypowy sposób, że nie odzyska pożyczonych Rafałowi C. pieniędzy. Okazało się, że jej dłużnik zarejestrował swoje gospodarstwo rolne jako miejsce kultu religijnego. W praktyce oznacza to, że komornik nie ma wstępu na posesję i nie może zabezpieczyć majątku.

W tym przypadku mowa o kwocie opiewającej na prawie milion złotych. Sam dłużnik kazał zwracać się do siebie "Misjonarz Rafał". Leszek Dawidowicz przez szesnaście miesięcy czekał na spotkanie z przedstawicielem Kościoła Naturalnego. Bezskutecznie. Kiedy ponownie spotkał się z misjonarzem, Rafałem C., ten zareagował agresywnie.
Zarejestrował gospodarstwo jako miejsce kultu. Długi sięgają 4,5 mln złotych
- Ja nie myślałem, że dziennikarz to taki świnia i cham. Bezczelny cham i intruz. Jest pan bezczelny. Nikt nie ucieka. Panie oszuście. Prowokatorze. Jak pan ma trochę kultury, trochę kultury, jeśli pan ma, to się umówimy na spotkanie. Wie pan dobrze, że pan sfiksował – mówił rolnik.
Na pytanie o jego przynależność do Kościoła Naturalnego Rafał C. odpowiada wymijająco, twierdząc, że to nie jest sprawa dla opinii publicznej. Według oświadczenia organizacji, już nie jest jej członkiem. Zaprzeczał również, by zastraszał sąsiadów zainteresowanych kupnem jego ziemi. Relacje miejscowych rolników potwierdzają mechanizm zastraszania.
ZOBACZ: "Państwo w Państwie". Finansowa pajęczyna? Prokuratura, policja i oszukani klienci banku
- Ja chyba odstąpię od tego kupna. Boję się. No… jego, a nie wiem kto tam za nim stoi. Przyjdzie mi coś, podpali ktoś tam i, nie wiem co, maszynę popsuje – mówi jeden z rozmówców, do którego dotarli reporterzy "Państwa w Państwie".
Dziś sytuacja Rafała C. jest już inna. Aktualnie jest w upadłości konsumenckiej. Syndyk próbuje zbywać jego majątek. Wielkość długów zgłoszonych do upadłości wynosi około 4,5 miliona złotych.
Ponowne próby dotarcia do przedstawicieli Kościoła Naturalnego okazały się trudne. Reporterom udało się porozmawiać z mężczyzną przedstawiającym się jako "sympatyk" i "elektryk". Z kolei członek zarządu Kościoła Naturalnego odmówił rozmowy przed kamerą.
Działalność Kościoła Naturalnego. CBŚP zatrzymało podejrzanych
Na początku grudnia 2025 r. Centralne Biuro Śledcze Policji zatrzymało kilkanaście osób podejrzanych o przestępstwa związane z działalnością Kościoła Naturalnego.
- Funkcjonariusze zatrzymali 12 osób podejrzanych o liczne przestępstwa, takie jak chociażby udział w zorganizowanej grupie przestępczej, oszustwa, pranie pieniędzy czy fałszowanie dokumentacji - informuje kom. Krzysztof Wrześniowski, oficer prasowy CBŚP.
Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej wyjaśnia mechanizm działania grupy: - Jeśli chodzi o przestępstwa związane z utrudnianiem egzekucji, to tutaj grupa wytworzyła też taki mechanizm, który polegał na pozornym obciążaniu nieruchomości, pozornym ich konsekrowaniu, czyli na ustanawianiu nieruchomości domami misyjnymi, co pozwalało na uniknięcie egzekucji.
Czy rejestracja miejsc kultu religijnego to nowy sposób na unikanie odpowiedzialności przed wierzycielami? Kto stoi za hermetyczną strukturą Kościoła Naturalnego i dlaczego organizacja ta unika przedstawicieli mediów? I wreszcie: czy poszkodowani uzyskają sprawiedliwość i odzyskają pieniądze?
Na ten temat rozmawiał będzie Przemysław Talkowski z zaproszonymi do studia gośćmi w niedzielę o 19:30 na antenie Telewizji Polsat. Reportaż Leszka Dawidowicza.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej