Syn nie może pochować zmarłej matki. Konkubent zabrał kartę zgonu
Rodzina pani Małgorzaty walczy o możliwość pochowania jej prochów. Kobieta w grudniu targnęła się na życie w domu swojego konkubenta w Łochowie na Mazowszu. Mężczyzna zatrzymał dla siebie kartę zgonu, bez której żaden cmentarz nie zezwoli na pogrzeb. Pat trwa już ponad miesiąc. Materiał "Interwencji".

- Oficjalna wersja jest, że się powiesiła, na razie nikt nas nie chce poinformować, czy to było samobójstwo, czy to była pomoc w samobójstwie - powiedział Artur Nawolski, były mąż zmarłej.
- Tuż przed tragedią rozmawiałam z nią przez telefon. Żaliła się, że znowu była kłótnia, że pan Mieczysław ją uderzył, że ją szarpał. Namawiałam ją, żeby uciekła, ale coś ją blokowało. Gdyby po mnie zadzwoniła, tobym po nią przyjechała, bo wiem, jakie piekło tu przechodziła - zaznaczyła przyjaciółka Katarzyna Pędzich.
- Mówiła, że musi zmienić pracę, zmienić życie, bo już nie daje rady. W sobotę miała przyjechać, ale w czwartek była powieszona. Potem żyła jeszcze tydzień, ale pod respiratorem, nastąpiła śmierć mózgowa - dodał Robert Nawolski, brat pana Artura.
ZOBACZ: Stracili sklep przez budowę ronda. Odszkodowanie dostała gmina
Nie może pochować zmarłej matki. Konkubent odebrał ciało ze szpitala
Syn o śmierci matki dowiedział się dopiero po dwudziestu godzinach. Konkubent odebrał ciało ze szpitala i wbrew rodzinie zmarłej chciał bardzo szybko zorganizować pogrzeb. Na to nie zgodził się syn i zażądał wydania ciała.
- Od razu powiedziałem, że się nie zgadzam, że to moja mama, że nie wiem, co tam się wydarzyło - zaznaczył Adrian Nawolski.
Jak wskazał prawnik Mikołaj Badziąg, w takich przypadkach "prawo do pochówku w pierwszej kolejności ma zawsze syn".
- Jeśli wziął to ciało tak szybko, nie powiadomił synów, chciał ten pogrzeb przygotować tak szybko, że ona miała być w niedzielę malowana i w poniedziałek pogrzeb, to powstaje pytanie: dlaczego on chciał to tak szybko zrobić? Wykonaliśmy kilkanaście telefonów w sobotę szukając ciała Małgorzaty. Wskazał, że jest w zakładzie pogrzebowym w Łochowie, dzwonimy, a tam nie ma. Później wskazał na w Wyszków i również nie było - relacjonował Artur Nawolski.
Syn pani Małgorzaty opowiadał, że "poszukiwania ciała trwały cały dzień", a właściwy zakład pogrzebowy pomogła odnaleźć dopiero obecność policji. - Prokurator zlecił sekcję zwłok, której nie zrobiono w szpitalu - dodał.
ZOBACZ: Wyszła po bułki i zaginęła. Podczas poszukiwań wypompowali wodę ze stawu
Konkubent nie chce oddać karty zgonu. Rodzina zmarłej w potrzasku
To niestety nie zakończyło kłopotów. Rodzina pani Małgorzaty mówi, że konkubent nie chce oddać karty zgonu, którą dostał w szpitalu. Jest ona niezbędna do pochowania zmarłej na cmentarzu. Pan Artur zwrócił się do szpitala w Wyszkowie o wyjaśnienia, dlaczego dokumenty dostał konkubent, a nie syn zmarłej.
- Rzeczywiście wpłynął do nas wniosek w celu wyjaśnienia tej sprawy. Odpowiemy temu panu zgodnie z terminem określonym w Kodeksie Prawa Administracyjnego - przekazali przedstawiciele szpitala.
- Mamy problem z odzyskaniem dokumentów, z oryginałem karty zgonu. Od administracji cmentarza bródnowskiego usłyszeliśmy, że bez tego dokumentu nie pochowają mojej byłej żony, a ten dokument jest w posiadaniu jej konkubenta. Jak pojechaliśmy do niego z policją, to mówił, że ma, a może oddał koledze, po prostu drwił z policji. Złośliwie to robi, powiedział policji, że karta zgonu może się znajdzie, jak znajdzie się podpis pod deklaracją, że na jego warunkach to wszystko będzie - relacjonował Artur Nawolski.
Pan Adrian pojechał z ojcem raz jeszcze do Łochowa, by porozmawiać o karcie zgonu z konkubentem zmarłej. Spotkanie skończyło się awanturą. Ostatecznie konkubent wezwał policję. Postanowiliśmy porozmawiać o nim z sąsiadami.
- Jest bardzo złym sąsiadem. To taki antyspołeczny człowiek, z którym nie można żyć w zgodzie. Jest konfliktowy, jest manipulantem, kłamcą - oceniła sąsiadka Agnieszka Kostrzewa.
- Od miesiąca Gosi nie można pochować i to jest bardzo nie w porządku - podsumował Robert Nawolski.
Materiał wideo dostępny na stronie programu "Interwencja".
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej