Blackout na duńskiej wyspie. Mieszkańcom Bornholmu grozi też brak wody

Świat

Duńska wyspa Bornholm została w środę rano odcięta od prądu. Początkowo podawano, że może być to związane z awarią podmorskiego kabla łączącego wyspę ze Szwecją. Później wyjaśniono jednak, iż nie doszło do usterki, a "przeciążenia" podwodnej instalacji. Służby apelują do mieszkańców o zachowanie spokoju i gromadzenie zapasów wody.

Mapa Europy Północnej z zaznaczoną Danią, Szwecją i wyspą Bornholm
Google Maps
Przerwy w dostawie prądu na duńskiej wyspie Bornholm

Blackout na należącej do Danii wyspie Bornholm. Duńskie media informują, że występują tam przerwy w dostawie prądu. To jednak nie wszystko - lokalne media alarmują, że awaria może spowodować odcięcie wody na wyspie. Służby zwróciły się więc z apelem do mieszkańców o przygotowanie zapasów wody oraz zaopatrzenie się w świeczki i latarki.

 

Dziennikarz Polsat News Tomasz Lejman zrelacjonował, że prąd przestał płynąć na Bornholm około godziny 10.15. - Doszło najprawdopodobniej do uszkodzenia podwodnego kabla energetycznego, który łączy wyspę Bornholm ze szwedzką siecią energetyczną. Dostawy prądu przerwane zostały przerwane do 18,5 tys. gospodarstw domowych, czyli cała wyspa została pozbawiona prądu - opisał.

Blackout na Bornholmie. Podano możliwą przyczynę

Jak dodał Tomasz Lejman, energii "nie ma w mieszkaniach, sklepach, na stacjach benzynowych". - Udało się przynajmniej przywrócić w jednym ze szpitali, który znajduje się w stolicy tej wyspy, czyli miejscowości Rønne (...). Prąd zostanie przywrócony najprawdopodobniej około godziny 21.00. Będzie to możliwe dzięki uruchomieniu jednej z lokalnych elektrowni - poinformował korespondent.

 

WIDEO: Wyspa Bornholm pozbawiona dostaw prądu

 

Duńskie media początkowo informowały, że może być to związane z awarią podmorskiego kabla łączącego wyspę ze Szwecją. Duński operator systemu przesyłowego energii elektrycznej oraz gazu ziemnego Energinet sprostował jednak te informacje. "Nie wystąpiła awaria kabla podmorskiego. Kabel działa, a Bornholm jest ponownie gotowy do odbioru energii ze Szwecji" - podano w komunikacie.

 

ZOBACZ: Urzędnicy wymusili ogrzewanie na prąd. Rachunki dobijają rodzinę

 

Rzecznik lokalnego dostawcy prądu firmy Trefor El-Net Øst poinformował, że sprawa nie ma nic wspólnego z terroryzmem. - W tej chwili jestem prawie pewien, że jest to spowodowane przeciążeniem kabla podmorskiego i nie ma to nic wspólnego z terroryzmem ani niczym innym - powiedział.

Duńska wyspa na Bałtyku bez prądu. Przekroczono "dopuszczalne limity"

Według Pera Sørensena, dyrektora ds. dostaw energii elektrycznej w Trefor El-Net Øst, doszło do przeciążania kabla podmorskiego, w związku czym został on odłączony. - Jesteśmy na dobrej drodze do przywrócenia dostaw, ale minie trochę czasu, zanim będziemy w pełni gotowi do ponownego podłączenia wyspy - powiedział Sørensen.

 

ZOBACZ: Mają panele, pompę ciepła i magazyn energii. Grzeją się przy kominku

 

- Może to być spowodowane między innymi tym, że na wyspie znajduje się większy akumulator, który mógł przekroczyć dopuszczalne limity, a przyczyna tego stanu rzeczy jest czymś, co musimy zbadać – powiedział przedstawiciel spółki.

 

Dostawca energii poinformował w oświadczeniu, że przywrócenie dostaw energii na Bornholm może potrwać nawet kilka godzin. "Wielu mieszkańców Bornholmu musi uzbroić się w cierpliwość do czasu przywrócenia zasilania" - podała Trefor El-Net Øst.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Dawid Kryska / Maciej Olanicki / wka / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie