"Europa powinna zagrozić Trumpowi". Media wskazują na mundial
Europa powinna zagrozić Donaldowi Trumpowi bojkotem mundialu, aby odwieść go od planów podboju Grenlandii - pisze niemiecki "Die Zeit". Bojkot byłby uderzeniem w czuły punkt prezydenta Stanów Zjednoczonych i mógłby w decydujący sposób wpłynąć na rozwój wydarzeń.

"Europa musi zagrozić Donaldowi Trumpowi bojkotem mistrzostw świata w piłce nożnej" – pisze niemiecki tygodnik "Die Zeit". Redakcja przypomniała, że pierwszym politykiem, który zasugerował taką możliwość, był deputowany CDU Juergen Hardt. "Propozycję Hardta należy przemyśleć do końca i jego teoretyczny pomysł zastosować w praktyce" – pisze w poniedziałek komentator „Die Zeit” Fabian Scheler.
Mundial 2026 odbędzie się w dniach 11 czerwca - 19 lipca w Meksyku, Kanadzie i USA.
Autor zaznaczył, że nadzieja, iż bojkot skłoni Trumpa do powrotu na drogę rozsądku, jest płonna. "Groźba bojkotu może być jednak pomocna w tym politycznie decydującym tygodniu" – ocenił Scheler.
Trump zapowiedział nałożenie na kraje UE ceł, ponieważ wie, że będą one bolesne dla Europejczyków. Gospodarka europejska jest mocno powiązana z USA. "W futbolu panuje natomiast inny układ sił. Europejczycy są światową czołówką. Mundial bez Europy byłby tym, czym byłyby rozgrywki futbolu amerykańskiego bez drużyn z USA" – czytamy w "Die Zeit". MŚ bez Francji, Anglii i Hiszpanii stałyby się "pozbawionym znaczenia turniejem", co byłoby ciosem dla wizerunku Trumpa.
Mundial 2026 w USA. Możliwy bojkot?
Groźba bojkotu – kontynuuje komentator – byłaby nie tylko kwestią moralności, lecz miałaby także polityczne znaczenie. Zdaniem "Die Zeit" kraje UE powinny przedyskutować kwestię bojkotu już teraz, nie czekając, aż Trump złamie prawo międzynarodowe i zaanektuje Grenlandię. Konieczne jest wspólne działanie "chętnych" Europejczyków. Działanie na własną rękę Skandynawów czy Niemców nie wystarczy - ostrzegł komentator. Jego zdaniem celowe byłoby nawiązanie kontaktu z Ameryką Południową, aby wspólnie zagrozić bojkotem.
Komentator przypomniał, że wezwania do bojkotu pojawiały się już przy poprzednich mundialach – w Rosji i Katarze, nie zostały jednak zrealizowane. Przeciwnicy bojkotu zarzucają jego zwolennikom hipokryzję. Argumentują, że Stany Zjednoczone wyzwoliły Europę od faszyzmu oraz są przyjacielem i partnerem Europy. "Czy większą hipokryzją nie byłoby jednak udawanie, że wszystko jest tak jak dawniej?" - pyta w konkluzji komentator.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej