Zaginięcie Iwony Wieczorek. Prokuratura ma nowe ustalenia, policja z apelem
Trop po zaginięciu Iwony Wieczorek prowadzi do kierowcy białego Fiata - poinformowała stołeczna policja. Funkcjonariusze proszą o pomoc w ustalenia jego tożsamości. Jak z kolei podała prok. Katarzyna Calów-Jaszewska z Prokuratury Krajowej, w śledztwie pojawiły się nowe ustalenia.

Rzecznik prasowa PK zastrzegła jednak, że prokuratura nie będzie udzielała żadnych dodatkowych informacji - dowiedziała się PAP.
Wcześniej, w sobotę, policja kolejny raz zaapelowała o pomoc w śledztwie. Chodzi o wątek, o którym policja po raz pierwszy wspomniała w czerwcu ubiegłego roku.
Jak ustalono, 17 lipca 2010 roku o godzinie 5.07 w rejonie Parku Reagana w Gdańsku pojawił się biały Fiat Cinquecento. Następnie samochód przejechał trasą Rumii, Redy i okolic Pucka.
Zaginięcie Iwony Wieczorek. Wątek kierowcy białego Fiata
Stołeczni policjanci z Wydziału do Walki z Terrorem Kryminalnym i Zabójstw, którzy prowadzą śledztwo w sprawie Iwony Wieczorek, dotarli do informacji, że to właśnie wspomniany kierowca mógł mieć związek z zaginięciem kobiety.
Śledczy zaapelowali do osób posiadających wiedzę na temat tego konkretnego samochodu i jego kierowcy, aby pomogli w poszukiwaniach. Policja prosi o kontakt osobisty, zgłoszenie się na najbliższą komendę lub telefon pod numer 573-934-910.
ZOBACZ: Pijany funkcjonariusz KGP za kółkiem. Policja reaguje, wszczęto postępowanie dyscyplinarne
"Informacje na temat pojazdu i jego kierowcy mogą pomóc w wyjaśnieniu tajemniczego zaginięcia sprzed 15 lat" - podkreśliła stołeczna komenda w wydanym komunikacie. "Czynności w tej sprawie wykonywane są pod nadzorem Małopolskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej w Krakowie" - sprecyzowano.
Spraw Iwony Wieczorek. Tajemnicze zaginięcie sprzed 15 lat
Sprawa zaginięcia Iwony Wieczorek od lat pozostaje nierozwiązana, jednak co jakiś czas w śledztwie pojawiają się nowe tropy.
Przypomnijmy, że w nocy z 16 na 17 lipca 2010 roku wówczas 19-letnia, świeżo upieczona maturzystka wracała z jednego z sopockich klubów. Znajomi Iwony Wieczorek zeznali, że po opuszczeniu dyskoteki zdecydowała się sama dotrzeć do domu. Nigdy jednak tam nie doszła.
Ostatnim, co uchwyciły kamery miejskiego monitoringu, było jej pojawienie się w gdańskim Jelitkowie - około 20 minut piechotą od jej domu.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej