Polski ambasador poleci na Grenlandię. Sikorski wyjaśnia decyzję

Świat

Polski ambasador w Danii uda się na Grenlandię - zapowiedział Radosław Sikorski. Dyplomata ma na miejscu "zorientować się w sytuacji" napięć wokół zapowiedzi Donalda Trumpa dot. chęci przejęcia terytorium. -Widzieliśmy już świat, gdzie duzi mogą dowolnie zmieniać granice mniejszych, byliśmy raczej ofiarą takich działań, "świat pięści" nie będzie dla Polski korzystny - powiedział szef MSZ.

Radosław Sikorski w garniturze, otoczony przez mężczyzn i dziennikarzy.
PAP/Radek Pietruszka
Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski komentuje sytuację wokół Grenlandii

Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski mówił w piątek w Radiu PiK, że Polska powinna zabiegać o świat, w którym pewne normy obowiązują, a "świat, w którym duzi mogą zmieniać dowolnie granice mniejszych krajów, to jest świat, który widzieliśmy w przeszłości i w którym Polska raczej była ofiarą takich działań".

 

- Nie podzielam entuzjazmu naszej prawicy, która uważa, że świat pięści dla Polski będzie korzystny. I to jest jeden z powodów, dla których premier Donald Tusk podpisał "deklarację paryską" w obronie suwerenności, w obronie prawa krajów do samostanowienia. W najbliższych dniach na Grenlandię uda się nasz ambasador z Kopenhagi, aby na miejscu zorientować się w sytuacji – zapowiedział Sikorski.

Sikorski: Nie wiem, czy Grenlandię można po prostu przejąć

Wicepremier Sikorski odniósł się też do czwartkowej wypowiedzi premiera Donalda Tuska, że Polska nie planuje wysłać swoich żołnierzy na Grenlandię. - W naszym porządku konstytucyjnym o wysyłaniu kontyngentów za granicę, nawet na ćwiczenia, decyduje prezydent, więc domniemuję, bo nie wiem, że premier uznał, że zapewne prezydent się na to nie zgodzi – powiedział Sikorski.

 

ZOBACZ: Gigantyczny rachunek za marzenie Trumpa. Wyliczono "cenę" Grenlandii

 

Zapytany o to, czy siłowe przejęcie Grenlandii przez USA jest realne, szef MSZ powiedział, że "Stany Zjednoczone potwierdzają, jakie mają plany i z tego, co wie, Dania traktuje to śmiertelnie poważnie". Zaznaczył, że USA mają tzw. pełną zdolność operacyjną na Grenlandii i kiedyś miały tam wiele baz oraz 15 tys. żołnierzy, a dziś mają 150 żołnierzy, ale "to jest ich decyzja".

 

- Nie wiem, czy Grenlandię można po prostu przejąć, póki co obowiązuje tam konstytucja duńska i umowy pomiędzy Danią i Grenlandią, zgodnie z którymi Grenlandczycy mają prawo zażądać referendum, mają prawo usamodzielnić się i wtedy dokonywać swoich wyborów - powiedział szef MSZ.

Szef MON: Polska chce zachować jedność sojuszu

Kilka państw europejskich, m.in. Szwecja, Norwegia, Niemcy, Holandia, Francja i Finlandia, poinformowało w środę i czwartek o wysłaniu swoich żołnierzy na wyspę (w różnej liczbie, tj. od jednego do kilkunastu oficerów) - wezmą oni udział w ćwiczeniach Operation Arctic Endurance, które potrwają do soboty. Premier Donald Tusk oświadczył w czwartek, że Polska nie planuje wysłać żołnierzy na Grenlandię.

 

W piątek szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz był pytany na briefingu w Warszawie, po spotkaniu z ministrem obrony Litwy o krytyczne oceny dotyczące decyzji Polski w tej sprawie, m.in. gen. Romana Polko, który w rozmowie z Onetem ocenił, że jest to "zwykłe tchórzostwo i wielki błąd, chowanie głowy w piasek i nieangażowanie się".

 

ZOBACZ: Kanada odpowiada na ruch USA. Deklaruje wsparcie dla Grenlandii

 

Kosiniak-Kamysz podkreślił, że to jest polska strategia, gdzie jedność Zachodu, jedność sojuszu jest na pierwszym miejscu. - Polska chce zachować jedność sojuszu, Polska dba o to, co jest ważne dla naszego wspólnego bezpieczeństwa. A co jest ważne? To jest współdziałanie sojuszników, na czele ze Stanami Zjednoczonymi - ocenił.

 

- Nie ma NATO bez Stanów Zjednoczonych, nie ma też siły i potęgi Stanów Zjednoczonych bez udziału w Sojuszu Północnoatlantyckim. Więc rolą Polski jako transatlantyka jest łączenie. I dzisiaj ważne jest to, by Dania, którą bardzo szanujemy, której bardzo dziękujemy i która ma wyłączne prawo do Grenlandii jako swojego terytorium zależnego, my to potwierdzamy, doszła do porozumienia z USA - powiedział szef MON.

 

Dziękował duńskim władzom za ich wysiłki. Podkreślił, że Polska jest otwarta na współpracę z Danią i wspólne z nią ćwiczenia wojskowe.

 

- Nie ma potrzeby żadnej emocjonalnej reakcji. Polska będzie łączyć NATO, łączyć państwa sojusznicze i wspierać te relacje. I zrobimy wszystko, by do żadnych złych wydarzeń pomiędzy sojusznikami nie dochodziło - dodał szef MON.

USA. Przedstawiciele Danii i Grenlandii w Białym Domu

Donald Trump wielokrotnie mówił w ostatnich dniach o konieczności przejęcia Grenlandii. Spekulował m.in., że jeśli USA nie przejmą kontroli nad Grenlandią, zrobią to Chiny albo Rosja. Odrzucał przy tym inne rozwiązania, takie jak zwiększenie tam obecności żołnierzy USA i proponowaną przez Niemcy misję państw NATO na wyspie. W niedawnym wywiadzie dla „New York Timesa” powiedział, że USA mogą być zmuszone do "wyboru" między Grenlandią a NATO.

 

W środę w Waszyngtonie szefowie dyplomacji: Danii Lars Lokke Rasmussen i Grenlandii Vivian Motzfeldt rozmawiali w Białym Domu z wiceprezydentem USA J.D. Vance'em i sekretarzem stanu Markiem Rubio. Spotkanie odbyło się na wniosek Kopenhagi, która chce, by Trump zaprzestał gróźb zajęcia wyspy „po dobroci lub w trudniejszy sposób”.

 

Po rozmowach w Białym Domu Rasmussen i Motzfeldt przyznali, że nie przyniosły one zmiany stanowiska władz USA w sprawie chęci przejęcia wyspy, choć ich przedstawiciele zgodzili się na dalsze rozmowy. Rzeczniczka Białego Domu Karoline Leavitt stwierdziła w czwartek, że obecność europejskich wojsk w Grenlandii nie wpłynie na proces podejmowania decyzji przez Trumpa, ani na sam cel pozyskania Grenlandii. Powiadomiła zarazem, że rozmowy grupy roboczej, której powstanie uzgodniono podczas środowej rozmowy wiceprezydenta i sekretarza stanu USA oraz szefów dyplomacji Danii i Grenlandii, będą się odbywać co dwa-trzy tygodnie.

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

an / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie