Gigantyczny rachunek za marzenie Trumpa. Wyliczono "cenę" Grenlandii

Świat

Chcąc kupić Grenlandię, Stany Zjednoczone musiałyby wydawać na nią ponad połowę rocznego budżetu Departamentu Obrony - podała CBS News. Według analityków, którzy mają być zaangażowani w sprawę, chodzi o nawet 700 mld dolarów.

Banknoty dolarowe i panorama grenlandzkiego miasta.
Unsplash/Aningaaq Rosing Carlsen / David Trinks
Donald Trump chce kupić Grenlandię. Media: Rachunek na setki miliardów dolarów

Donald Trump twierdzi, że posiadanie Grenlandii jest kluczowe dla bezpieczeństwa USA. Jedną z opcji przejęcia wyspy ma być wykupienie jej od Duńczyków.

 

Gdyby rząd Danii zgodził się przeprowadzić transakcję, USA mogłyby kupić Grenlandię za nawet 700 mld dolarów, co odpowiada kwocie ponad 2,5 biliona złotych. Tak twierdzą trzy źródła CBS News - w tym naukowcy i byli amerykańscy urzędnicy.

USA kupią Grenlandię? Trump chce ją mieć "w ten czy inny sposób"

Zajęcie największej wyspy świata wymagałoby od Amerykanów wykorzystania ponad połowy rocznego budżetu Departamentu Obrony USA. Podpisana w grudniu ustawa o autoryzacji obrony narodowej Stanów Zjednoczonych na rok fiskalny 2026 opiewa na kwotę ok. 901 mld dolarów.

 

Dania jednak stanowczo odrzuca jakiekolwiek scenariusze, w których przestanie kontrolować Grenlandię. Natomiast podczas niedzielnej rozmowy z dziennikarzami Donald Trump zapewnił, że będzie miał wyspę "w ten czy inny sposób".

 

ZOBACZ: Amerykanów zapytano o przejęcie Grenlandii. Przeważa jedna opinia

 

Europa obawia się, że USA mogą przeprowadzić zbrojną inwazję, co oznaczałoby wewnętrzny atak na członka NATO. - Ja cały czas mam nadzieję, że tam nie dojdzie do konfliktu zbrojnego, bo to oznaczałoby koniec NATO - komentował w programie "Prezydenci i premierzy" Polsat News były prezydent Bronisław Komorowski.

 

- To by oznaczało, że rozpoczęto walkę wewnątrz Paktu Atlantyckiego, że kraj, który zawsze miał taką opinię głównego strażnika i głównego obrońcy, odważył się walczyć z innym, mniejszym krajem należącym do NATO - dodał.

Rozmowy o Grenlandii w Waszyngtonie

W środę sekretarz stanu USA Marco Rubio i wiceprezydent J.D. Vance zostali zadysponowani na rozmowy w Waszyngtonie z przedstawicielami duńskiej dyplomacji.

 

Kilka godzin wcześniej minister spraw zagranicznych Grenlandii Vivian Motzfeldt przekazała dziennikarzom: - Grenlandia nie chce być własnością Stanów Zjednoczonych, rządzoną przez nie ani ich częścią. Wybieramy Grenlandię, którą znamy dziś - jako część Królestwa Danii.

 

ZOBACZ: "Jedno wszyscy muszą zrozumieć". Jasny sygnał z Grenlandii dla Donalda Trumpa

 

Amerykańskie plany wobec Grenlandii motywowane są chęcią zablokowania wpływów Rosji i Chin w regionie, co eksperci wiążą z potencjalną suwerennością wyspy. Mimo to Grenlandczycy kategorycznie odrzucają ten scenariusz, co potwierdzają sondaże wykazujące 85-procentowy sprzeciw lokalnej społeczności - wyjaśniła CBS News.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Patryk Idziak / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie