Straż Graniczna zareagowała ws. Bąkiewicza. Jest zgłoszenie do prokuratury

Polska

MSWiA poinformowało, że rozpoczęto czynności procesowe w związku z ustawieniem słupa granicznego na Nysie Łużyckiej przy granicy z Niemcami przez Roberta Bąkiewicza i działaczy tzw. Ruchu Obrony Granic. Sprawa została przekazana przez Straż Graniczną do prokuratury.

Działacze Ruchu Obrony Granic z Robertem Bąkiewiczem symbolicznie wbijają słup graniczny do rzeki na granicy z Niemcami.
Facebook/Robert Bąkiewicz/Polsat News
"Symboliczne" wbicie słupa granicznego przez działaczy tzw. Ruchu Obrony Granic

Lider tzw. Ruchu Obrony Granic Robert Bąkiewicz 30 grudnia zamieścił na platformie X krótkie nagranie, na którym widać, jak wraz z grupką działaczy Ruchu Obrony Granic niesie biało-czerwony słup graniczny, na którym umieszczone jest godło Polski.

 

Niektórzy uczestnicy trzymają w rękach biało-czerwone flagi. Kilku z nich wchodzi do rzeki i wbija słup w grunt. Zebrani wznoszą okrzyki "Tu jest Polska".

Incydent z udziałem tzw. Ruchu Obrony Granic. Straż Graniczna przekazała sprawę prokuraturze

- Symbolicznie pokazujemy, że nie zgadzamy się na superpaństwo w Europie, nie zgadzamy się na przerzucanie nam migrantów, nie zgadzamy się na deprawację polskich dzieci, nie zgadzamy się na niszczenie polskiego rolnictwa - mówił Bąkiewicz, trzymając w ręku mikrofon TV Republika.

 

- Dzisiaj jesteśmy tutaj po to, żeby to zamanifestować – dodał. 

 

ZOBACZ: "Tyle zostało z patriotycznych haseł". Bąkiewicz ma zwrócić państwu kilkaset tysięcy złotych

 

Pod filmem Bąkiewicz zamieścił wpis. "Tego na granicy jeszcze nie było! Dziś przeprowadziliśmy akcję na granicy z Niemcami. Wzorem Bolesława Chrobrego wbiliśmy symboliczny słup graniczny na Nysie Łużyckiej. To był jasny komunikat: STOP dyktatowi Berlina! Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz!" – napisał.

"Symboliczny" gest Bąkiewicza. Wszczęto dochodzenie

Niedługo później Nadodrzański Oddział Straży Granicznej wszczął w tej sprawie dochodzenie. Jak poinformowało MSWiA, postępowanie było prowadzone w kierunku popełnienia czynu z art. 277 Kodeksu karnego, który mówi, że "kto znaki graniczne niszczy, uszkadza, usuwa, przesuwa lub czyni niewidocznymi albo fałszywie wystawia, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch".

 

ZOBACZ: Robert Bąkiewicz na granicy polsko-niemieckiej. Prokuratura sprawdzi, czy złamał zakaz

 

"Po zgromadzeniu materiału dowodowego Straż Graniczna przekazała go w piątek 9 stycznia Prokuraturze Rejonowej w Krośnie Odrzańskim. Obecnie trwają czynności procesowe" – poinformował wydział prasowy MSWiA.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

ps / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie