Czarne chmury nad chatbotem Elona Muska. Miliarder oburzony ruchem Brytyjczyków

Technologie

Wielka Brytania przeprowadzi śledztwo w sprawie treści tworzonych przez chatbota Grok, za którego odpowiada firma Elona Muska. Jeśli potwierdzone zostaną naruszenia tamtejszego prawa, regulator medialny będzie mógł nałożyć karę. W reakcji Musk uznał, iż Londyn szuka "jakiegokolwiek pretekstu do cenzury" i zdecydował się też opublikować przerobione zdjęcie premiera Keira Starmera.

Elon Musk w czapce z daszkiem i czarnej marynarce ze skrzyżowanymi ramionami.
Evan Vucci/Associated Press/East News
Elon Musk skrytykował działania brytyjskiego regulatora wobec jego chatbota

Brytyjski regulator medialny Ofcom wszczął w poniedziałek śledztwo w sprawie seksualizacji treści przez chatbota Grok firmy xAI, należącej do Elona Muska. Jak wskazał urząd w oświadczeniu, pojawiły się "niepokojące doniesienia" na temat grafik, jakie są generowane przez Groka, mogących naruszać intymność. Wskazano, iż problem dotyczy również niepełnoletnich.

 

Przed ostateczną decyzją xAI ma mieć szansę na obronę swojego stanowiska. Jeżeli regulator medialny potwierdzi naruszenia, może zobowiązać firmę do dostosowania swojego produktu do brytyjskich przepisów i nałożyć grzywnę do 18 mln funtów lub 10 proc. globalnego przychodu.

Grok - chatbot Elona Muska na celowniku. "Szukają pretekstu do cenzury"

Elon Musk stwierdził w odpowiedzi, że krytycy jego serwisu społecznościowego X szukają "jakiegokolwiek pretekstu do cenzury". Urząd odrzucił ten zarzut i podkreślił, że zajmuje się badaniem, czy firmy i aplikacje stosują się do brytyjskiego przepisów dotyczących m.in. zamieszczania niezgodnych z prawem treści, ochrony prywatności czy ochrony dzieci.

 

Serwis X ograniczył ostatnio korzystanie z funkcji obrazów generowanych przez sztuczną inteligencję do osób płacących miesięczną opłatę, co rząd Wielkiej Brytanii uznał za "obraźliwe" dla ofiar przemocy seksualnej. BBC bowiem przekazało, iż ma przykłady, jak to darmowe narzędzie AI "rozbiera" kobiety i umieszcza je w sytuacjach intymnych bez ich zgody.

 

ZOBACZ: Irańskie MSZ grozi USA i Izraelowi. "Republika Islamska w pełni przygotowana"

 

Sekretarz ds. technologii Liz Kendall powiedziała w piątek, że spodziewa się aktualizacji decyzji Ofcomu w ciągu kilku dni, a także, że rząd w pełni poprze decyzję o zablokowaniu X w Wielkiej Brytanii.

 

Musk opublikował w nocy na stronie szereg wiadomości krytykujących potępienie chatbota przez rząd - w tym jedną, która zawierała wygenerowane przez sztuczną inteligencję zdjęcia premiera Keira Starmera w bikini. Następnie sugerował, że rządowi Wielkiej Brytanii zależy na zniesieniu wolności słowa.

Problemy wokół Groka. Wniosek o tymczasowe ograniczenie X w Wielkiej Brytanii

"Uprawnienia Ofcom wynikają z ustawy o bezpieczeństwie w Internecie. Obejmują możliwość wystąpienia o nakaz sądowy, aby uniemożliwić osobom trzecim pomaganie X w zbieraniu funduszy lub uzyskiwaniu dostępu w Wielkiej Brytanii - w przypadku odmowy zastosowania się przez firmę" - podało BBC.

 

- Ustawa powinna naprawdę jasno określać, że coś tak szkodliwego dla tak wielu osób jest nielegalne, a odpowiedzialność X powinna być jasna - powiedziała w programie Today w BBC Radio 4 Dame Chi Onwurah. Przewodnicząca komisji ds. innowacji i technologii stwierdziła, że jest "zaniepokojona i zdezorientowana" sposobem, w jaki "faktycznie zajmuje się tą sprawą" i zwróciła się do Ofcom i Kendalla z prośbą o wyjaśnienia.

 

Dame Chi stwierdziła, że zgodnie z ustawą o bezpieczeństwie w Internecie nie jest "jasne", czy tworzenie takich obrazów przy użyciu sztucznej inteligencji jest nielegalne. Podobnie w przypadku odpowiedzialności serwisów społecznościowych za treści udostępniane na ich platformach. Caroline Dinenage, przewodnicząca komisji ds. kultury, mediów i sportu, również stwierdziła, że "naprawdę obawia się, iż w przepisach istnieje luka".

 

Lider Reform UK Nigel Farage stwierdził, że jest to "okropne pod każdym względem" i że X "musi pójść dalej" niż zmiany wprowadzone w piątek w Grok, ale dodał, że zakazanie platformy byłoby atakiem na wolność słowa. Liberalni Demokraci wezwali do tymczasowego ograniczenia dostępu do serwisu X w Wielkiej Brytanii na czas dochodzenia w sprawie serwisu społecznościowego.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

jkn/wka / PAP / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie