"Rosjanie z premedytacją wyczekiwali". Wołodymyr Zełenski o trudnej sytuacji w Ukrainie

Świat

W wielu regionach sytuacja pozostaje trudna po rosyjskich atakach na naszą infrastrukturę krytyczną - poinformował w niedzielę rano prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zaznaczył, że cały czas trwają prace nad przywracaniem dostaw prądu, ciepła i wody. Tej nocy odnotowano kolejne uderzenia na obiekty ukraińskiej infrastruktury energetycznej.

Ludzie opuszczają zniszczony budynek mieszkalny, pomagani przez strażaka.
PAP/EPA/SERGEY DOLZHENKO
Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski o rosyjskich atakach na infrastrukturę krytyczną

Rosjanie nie ustają w nocnych zmasowanych atakach na terytorium Ukrainy. Celem głównie jest infrastruktura krytyczna, co w konsekwencji prowadzi do przerw w dostawach energii elektrycznej, ciepła i wody dla setek tysięcy ludzi. 

 

Ostatniej nocy siły rosyjskie posłały ponad 150 bezzałogowców. Mer Charkowa Ihor Terechow  poinformował, że rosyjski dron uderzył w obiekt infrastrukturalny w mieście. Ukraińskie media donoszą o uderzeniach w tego rodzaju obiekty także w okolicach Żytomierza

 

Z kolei w obwodzie zaporoskim doszło do awarii, w wyniku której dostępu do pądu pozbawianych zostało ponad 380 tys. rodzin. To tylko doniesienia z ostatniego ataku. Wróg próbuje złamać ukraiński opór przez pozbawianie obywateli broniącego się państwa energii elektrycznej i ciepła, w czasie kiedy na Ukrainie panują siarczyste mrozy.

Ukraina - Rosja. Ataki na infrastrukturę krytyczną. Zełenski: Celowy, cyniczny terror

Do sytuacji odniósł się w niedzielę rano Wołodymyr Zełenski. "W wielu regionach sytuacja pozostaje trudna po rosyjskich atakach na naszą infrastrukturę krytyczną. Pracownicy sektora energetycznego i ekipy remontowe pracują przez całą dobę, aby przywrócić dostawy energii elektrycznej, ciepła i wody dla ludności" - przekazał w mediach społecznościowych. 

 

Prezydent Ukrainy podziękował ludziom, którzy nieustannie pracują nad konsekwencjami "rosyjskich ataków terrorystycznych". "W ciągu tego tygodnia Rosja wystrzeliła prawie 1100 dronów bojowych przeciwko Ukrainie, ponad 890 kierowanych bomb lotniczych i ponad 50 pocisków różnego typu - balistycznych, manewrujących, a nawet balistycznych średniego zasięgu Oresznik" - wymieniał.

 

Podkreślił, że użyte przez napastników środki uderzały w "cele, które nie mają żadnego znaczenia militarnego - infrastrukturę energetyczną, budynki mieszkalne". W jego ocenie Rosjanie z premedytacją wyczekiwali mrozów, żeby "pogorszyć sytuację naszych obywateli".

 

ZOBACZ: Zmasowany atak na Ukrainę. Zełenski: Celem wyrządzenie krzywdy milionom Ukraińców

 

"Jest to celowy, cyniczny terror rosyjski skierowany konkretnie przeciwko ludności cywilnej" - napisał Zełenski. Dodał, że w tym czasie "szczególnie ważna jest nasza wewnętrzna odporność i działania na rzecz wzmocnienia naszej obrony".

 

"Potrzebujemy stabilnego wsparcia dla Ukrainy, naszej obrony i skoordynowanej dyplomacji w imię pokoju. Jestem wdzięczny wszystkim partnerom, którzy właśnie w ten sposób z nami współpracują" - zakończył. 

 

Zełenski dołączył do wpisu kompilację nagrań ukazującą konsekwencje ostatnich ataków z regionów Kijowa, Odessy, Dniepru, Doniecka, Czernihowa, Chersonia i Zaporoża.

 

 

Każdy rosyjski ostrzał związany jest z poważnymi zakłóceniami w dostawach mediów dla ukraińskich rodzin. 27 grudnia pojawiły się doniesienia o odcięciu od prądu ponad miliona domów w Kijowie i okolicy. W czwartek zasilania pozbawionych zostało około 800 tys. gospodarstw domowych w obwodzie dniepropietrowskim, a wyniku ataku w nocy z czwartku na piątek prądu nie miało ponad pół miliona odbiorców w ukraińskiej stolicy. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie