Donald Trump z nowym atrybutem. Od razu zwrócił uwagę dziennikarzy
Podczas piątkowego spotkania w Białym Domu, Donald Trump zaprezentował się z nową przypinką w klapie marynarki. Pod zwyczajową amerykańską flagą znalazła się podobizna prezydenta USA. - To się nazywa "Szczęśliwy Trump" - tłumaczył przywódca, zapytany o intrygujący element stroju przez dziennikarzy.

W piątek w Białym Domu odbyły się rozmowy dotyczące amerykańskiej kontroli nad wenezuelskim przemysłem energetycznym, w których uczestniczył Donald Trump.
Uwagę dziennikarzy przykuł nowy element stroju prezydenta USA. W klapie marynarki pod miniaturową flagą Stanów Zjednoczonych, która jest stałym elementem jego stroju, Trump umieścił przypinkę ze swoją podobizną.
- Ktoś mi to dał. Wiesz co to jest? To nazywa się "Szczęśliwy Trump" - tłumaczył, zapytany o nią przez dziennikarzy.
Donald Trump z nową przypinką. Prezydent USA zaprezentował "Szczęśliwego Trumpa"
Postać odwzorowana na przypince przypomina rysunkową wersję Donalda Trumpa. Ma charakterystyczną bujną czuprynę, granatowy garnitur i czerwony krawat. Prezydent USA nie wyjawił od kogo otrzymał ten nietuzinkowy podarunek.
PAP/EPA/BONNIE CASH / POOL
Przywódca orzekł, że choć przypinka nosi nazwę "Szczęśliwego Trumpa", on sam nigdy w pełni się tak nie czuje. - Nigdy nie będę zadowolony, dopóki nie uczynimy Ameryki znowu wielką, ale powiem wam, że jesteśmy już całkiem blisko - stwierdził.
ZOBACZ: Chcą nazwać wyspę imieniem Trumpa. Mają jeden warunek
Agencja AP zauważa, że to nie pierwszy raz, gdy Donald Trump pokazał się publicznie ze wspomnianą przypinką. Miał ją na sobie już w lutym ubiegłego roku, podczas zaprzysiężenia Tulsi Gabbard na dyrektora Wywiadu Narodowego Stanów Zjednoczonych. Wówczas ozdoba nie zwróciła jednak uwagi reporterów.
"Po dobroci lub w trudniejszy sposób". Trump jednoznacznie o sprawie Grenlandii
W piątek Donald Trump po raz kolejny zabrał głos w sprawie aneksji Grenlandii do Stanów Zjednoczonych. Wskazał, że Stany Zjednoczone dokonają jej, niezależnie od tego, czy zgodzi się na to Dania. - Jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię. Jeśli nie zrobimy tego po dobroci, zrobimy to w trudniejszy sposób - zagroził.
Prezydent USA po raz kolejny stwierdził, że "fakt, że (Duńczycy) wylądowali tam (na Grenlandii) łodzią 500 lat temu, nie znaczy, że posiadają tę ziemię". Wskazał też, że nie zamierza mieć "za sąsiadów" Rosjan lub Chińczyków.
ZOBACZ: Decyzja "wielkiej siódemki". Nie chcą zepsuć urodzin Trumpowi
Trump podkreślił też, że gdyby nie działania Stanów Zjednoczonych przeprowadzone w Wenezueli, po tamtejszą ropę rękę wyciągnęłaby Moskwa lub Pekin. Wskazał też, że USA są jedynym krajem, którego obawia się Rosja, przypominając, że Kreml nie podjął żadnych działań, gdy Amerykanie zdecydowali się zająć rosyjski tankowiec na Oceanie Atlantyckim.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej