Okupacja Kancelarii Premiera przerwana. Rolnicy: My tu na razie zostajemy

aktualizacja: Polska Maciej Olanicki / polsatnews.pl

Rzecznik rządu Adam Szłapka przekazał, że protestujący w piątek rolnicy opuścili budynek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Wcześniej zapowiadali, że nie opuszczą budynku do czasu spotkania z premierem Donaldem Tuskiem. To jednak nie oznacza końca protestu. Rolnicy zamierzają bowiem postawić miasteczko namiotowe przed KPRM.

Protestujący Polacy z flagami na ulicy przed budynkiem rządowym
PAP/Paweł Supernak
Rolnicy protestujący w Warszawie przeciwko umowie UE-Mercosur zamierzają okupować budynek KPRM

W piątek na ulicach Warszawy miały miejsce protesty rolników sprzeciwiających się przyjęciu przez Radę UE umowy handlowej z państwami Mercosur. Mimo sprzeciwu Francji, Polski, Węgier, Austrii umowa została przyjęta.

Rolnicy chcą okupować KPRM. Przed południem spotkał się z nimi prezydent

W piątkowe popołudnie przedstawiciele Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników weszli do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów i zapowiedzieli, że nie opuszczą budynku tak długo, jak premier się z nimi nie spotka.

 

- Na razie nikt się z nami nie spotkał. Powoli rozładowują się nam telefony. Niestety nie pozwolono nam ich podłączyć. Nie pozwolono też dostarczyć nam kanapek. Nie możemy nawet wejść do łazienki. Nie wiemy, czy przyjdzie do nas premier. Na razie czekamy - przekazał Sławomir Izdebski z OPZZ Rolników i Organizacji Rolniczych.

 

ZOBACZ: Umowa Unia Europejska-Mercosur. Zapadła ostateczna decyzja

 

- Delegacja, umawiając spotkanie z premierem, po informacji, że nie dojdzie do takiego spotkania, podjęła decyzję, że nie wyjdzie z budynku, dopóki nie będzie rozmowy z premierem - przekazał Damian Murawiec z Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników.

 

Murawiec zapowiedział, że rolnicy zamierzają okupować KPRM do skutku, aż premier Donald Tusk spotka się z nimi. - Taki jest plan - stwierdził przedstawiciel protestujących. Planowanie jest też postawienie przed kancelarią miasteczka namiotowego. Na to jednak nie chce zgodzić się policja.

 

- Na dzień dobry planujemy rozłożyć miasteczko na dziesięć dni. Jeżeli nie dojdzie do rozmów i konkretnych ustaleń, będziemy siedzieli do skutku - zapowiedział Sławomir Izdebski

Rolnicy opuścili budynek kancelarii. "My tutaj na razie zostajemy"

Ok godz. 19 rzecznik rządu Adam Szłapka poinformował, że protestujący w rolnicy opuścili budynek Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

 

W nagraniu opublikowanym na facebookowej stronie jeden z uczestników protestu zapowiada, że rolnicy nie zamierzają wracać do domów.

 

- Gdyby  ktoś pytał, jakie nastroje po proteście 9 stycznia, to chcę powiedzieć, że w Warszawie nam się podoba i my tutaj na razie zostajemy - słyszymy w filmie opublikowanym przez Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników.

 

 

ZOBACZ: Prezydent spotkał się z protestującymi rolnikami. "Wyraził wsparcie"

 

Przed protestami odbyło się spotkanie rolników z prezydentem Karolem Nawrockim.

 

- Prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania z rolnikami zapewnił o pełnym wsparciu polskich rolników i polskiego rolnictwa. Pan Prezydent wyraźnie powiedział, że nie zgadza się na szkodliwą dla polskiej gospodarki umowę z krajami Mercosur - przekazał minister Rafał Leśkiewicz.

 

Karol Nawrocki zaapelował także do rządu, by ten podjął "wszelkie możliwe działania w celu zablokowania szkodliwej umowy Mercosur".

Donald Tusk: Spodziewałem się większej manifestacji

Donald Tusk uważa, że odpowiedzialność za umowę UE-Mercosur po stronie polskiej ponoszą politycy Prawa i Sprawiedliwości. Ponadto uważa, że piątkowa manifestacja była mniejsza niż się spodziewał.

 

- Szczerze powiedziawszy spodziewałem się większej manifestacji - oświadczył premier, komentując protest. - To nie była manifestacja przeciwko rządowi, niezależnie od tego, że kilku działaczy PiS-u usiłuje z tej manifestacji zrobić antyrządowy ruch - zaznaczył.

 

- Tylko przypominam, że ktoś się chyba zobowiązał, że przekona panią premier Meloni do tego, aby zmieniła zdanie. To właśnie stanowisko Włoch zdecydowało o tym, że nie zablokowano Mercosuru. Ktoś się powoływał na przyjaźń z panią premier. I nie dowiózł. Ja swoje zadanie wykonałem. Rząd głosował przeciw i kilkoro naszych sojuszników. Nie wystarczyło. Tyle mam do powiedzenia - oświadczył Donald Tusk.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie