Spięcie minister i Giertycha. "Kompletny absurd"

Polska

"Niezmiennie stoję tam gdzie stoję: po stronie ludzi, a nie wpływowych lobbystów" - oświadczyła Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz w mediach społecznościowych. To odpowiedź na wpis Romana Giertycha. Poseł KO zapytał, czy minister funduszy uważa, że w ramach rządzącej koalicji jest ofiarą przemocy i ocenił, że "jest to delikatnie mówiąc kompletny absurd".

Kobieta w garniturze przemawia do mikrofonów, obok niej siedzi mężczyzna przy stole z filiżanką kawy.
PAP/Darek Delmanowicz / X/Roman Giertych
Minister Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i poseł Roman Giertych rozpoczęli internetową dyskusję o sytuacji wewnątrz koalicji

Sprawa ma swój początek w wypowiedzi minister funduszy i polityki regionalnej, która padła w programie "Polityczny WF z gościem". Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz komentowała szanse na stanowisko wicepremiera dla Polski 2050.

 

- Jeżeli dalej po wyborach nie będzie stanowiska wicepremiera, no to będzie bardzo głośne i wyraziste pokazanie, jak ta koalicja jest zarządzana i jak działa największy koalicjant - zwróciła uwagę. Mówiąc o wyborach, miała na myśli styczniowe wybory Polski 2050, w których partia wybierze nowe władze.

Pełczyńska-Nałęcz i Giertych. Spór o relacje w koalicji

Jednocześnie podkreśliła, że konsekwencje tej decyzji dotkną najbardziej "dużego koalicjanta". - My z powodu "stołka" z koalicji nie wyjdziemy - zaznaczyła. - Natomiast jeżeli ta koalicja nie jest oparta na dialogu, a na wewnętrznej przemocy, to ona nie może działać efektywnie. Odpowiedzialność za skuteczność całej koalicji jest zawsze na największym koalicjancie - mówiła Pełczyńska-Nałęcz.

 

ZOBACZ: Minister o miejscu Polski w UE. "Dużo propozycji nie jest dla nas korzystnych"

 

Właśnie do tej wypowiedzi odniósł się poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. "Pani minister uważa, że w ramach koalicji jest ofiarą przemocy? Mam wrażenie, że jest to delikatnie mówiąc kompletny absurd" - ocenił w mediach społecznościowych.

 

 

Wpis Giertycha doczekał się odpowiedzi minister. "Jest mi jak najdalej od ofiary. Przeciwnie" - zaznaczyła Pełczyńska-Nałęcz.

 

"Niezmiennie stoję tam gdzie stoję: po stronie ludzi, a nie wpływowych lobbystów. I wygląda na to, że to się niektórym nie podoba" - podsumowała szefowa resortu funduszy.

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Jakub Krzywiecki / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie