Nie żyje Anna Kurek ps. Anka. Bohaterka powstania warszawskiego miała 96 lat

Polska

Nie żyje Anna Kurek ps. Anka, sanitariuszka i pielęgniarka w szpitalu polowym na Starym Mieście. W trakcie powstania warszawskiego miała zaledwie 15 lat.

Portret Anny Kurek, uczestniczki Powstania Warszawskiego, kobiety w podeszłym wieku, ubranej w jasny sweter, z przypiętym do piersi medalem.
Tomasz Tołłoczko / Facebook / BohaterON
Zmarła Anna Kurek ps. Anka, sanitariuszka i pielęgniarka z powstania warszawskiego

Informację o śmierci 96-letniej uczestniczki powstania warszawskiego przekazano na profilu BohaterON na Facebooku

 

"Z głębokim smutkiem przyjęliśmy wiadomość, że 2 stycznia o godzinie 22.00 odeszła na wieczną wartę Anna Kurek ps. Anka - sanitariuszka i pielęgniarka w szpitalu polowym na Starym Mieście" - czytamy. 

Powstanie warszawskie. Nie żyje Anna Kurek ps. Anka

Podczas powstania miała 15 lat. W pierwszych dniach sierpnia 1944 roku przedostała się na Stare Miasto, gdzie pomagała w ochotniczym Centralnym Szpitalu Chirurgicznym nr 1 przy ul. Długiej.

 

- W tym momencie przyszła moja młodsza siostra, mówi: "Ania, Ryszard woła cię, żebyś wyszła na chwilę". No i wyszłam, a wtedy mój mąż powiedział, że jak przeżyjemy powstanie, to się ze mną ożeni. Tak że mi powiedział, żebym uważała na siebie i czekała na niego - tymi słowami wspominała pierwszy dzień powstania. 

 

"Od pierwszych dni sierpnia dzielnie opatrywała rannych, ratowała bohaterskich chłopców i towarzyszyła im w ich ostatnich chwilach życia" - przekazano. 

 

ZOBACZ: Ludwika Mendelska nie żyje. Bohaterka Powstania Warszawskiego miała 92 lata

 

W sercu toczących się walk, to właśnie perspektywa wspólnej przyszłości utrzymywała Annę i Ryszarda przy życiu. Po wojnie, 27 maja 1945 r. pobrali się.


"Podziękujmy za Jej odwagę i służbę drugiemu człowiekowi. Oddajmy hołd Bohaterce Powstania Warszawskiego" - brzmi treść pożegnania na BohaterON.

 

Anna Helena Kurek, z domu Runowska, urodziła się 20 września 1929 r. w Warszawie. Podczas okupacji mieszkała na Woli przy ul. Płockiej z rodzicami i licznym rodzeństwem. 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Artur Pokorski / mjo / polsatnews.pl / PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie