"Pan śmiejąc się z tej ustawy, śmieje się z setek tysięcy Polaków". Spięcie polityków w studio
- Pan śmiejąc się z tej ustawy, śmieje się z setek tysięcy Polaków, którzy nie mogą lub nie chcą zawrzeć małżeństwa - mówił wiceminister Sebastian Gajewski z Nowej Lewicy, zwracając się do posła Michała Moskala. Polityk PiS w programie "Punkt Widzenia Szubartowicza" przekonywał z kolei, że projekt ustawy jest o związkach partnerskich, a nie o statusie osoby najbliższej.

Gośćmi piątkowego wydania programu Przemysława Szubartowicza byli wiceminister rodziny, pracy i polityki społecznej Sebastian Gajewski z Nowej Lewicy i poseł PiS Michał Moskal. Gospodarz "Punktu Widzenia Szubartowicza" zapytał swoich gości o projekt ustawy o statusie osoby najbliższej. Dziennikarz zwrócił uwagę, że taka ustawa może zostać zawetowana przez prezydenta Karola Nawrockiego.
ZOBACZ: Polska 2050 poprze związki partnerskie? Padła deklaracja
Przedstawiciel PiS stwierdził, że minister Katarzyna Kotula chce "tylnymi drzwiami" wprowadzić małżeństwa homoseksualne w Polsce, a sam projekt jest o związkach partnerskich, a nie o statusie osoby najbliższej.
Ustawa o statusie osoby najbliższej. "Śmieje się pan z setek tysięcy Polaków"
- Z drugiej strony jak się wyrwie politykom koalicji rządzącej, to słyszymy takie historie jak to, co opowiada (Katarzyna) Kotula, że nie chodzi o to, by pomóc osobom, które potrzebują osoby najbliższej, tylko, żeby stworzyć w Polsce instytucje związków partnerskich, które mają być lustrzane do małżeństwa i rozpocząć ścieżkę do tego, żeby pary homoseksualne mogły wychowywać dzieci - powiedział Moskal.
WIDEO: Spór o projekt ustawy o statusie osoby najbliższej w studiu Polsat News

Gajewski nazwał wypowiedź swojego politycznego rywala "kłamstwem i dezinformacją". Politycy zaczęli się przekrzykiwać, a interweniować musiał prowadzący program.
- To, o czym jest ta ustawa, to jest opisane w projekcie (...). Jeśli pan mówi, że ta ustawa jest o małżeństwie, jeżeli pan mówi, że jest o związkach partnerskich, to pan kłamie. Jeśli pan mówi, że ustawa jest o wychowywaniu dzieci przez pary homoseksualne, to pan kłamie - zaczął wyliczać wiceszef resortu rodziny, pracy i polityki społecznej.
ZOBACZ: "Historyczny moment". Rząd przyjął projekt ustawy o osobie najbliższej
- Pan śmiejąc się z tej ustawy, śmieje się z setek tysięcy Polaków, którzy nie chcą lub nie mogą zawrzeć małżeństwa - dodał.
- Te argumenty są nieprawdziwe. Dzisiaj te regulacje, które wprowadziłaby chociażby możliwość dostępu do medycznej, zostały wprowadzone za rządów PiS. Można to załatwić dwoma kliknięciami w mObywatelu (...). Jeśli chodzi o inne udogodnienia na przykład rentę rodzinną, czy rozliczenia podatkowe, to od tego jest instytucja małżeństwa - przekonywał z kolei poseł PiS.
Ustawa o statusie osoby najbliższej. Co zakłada projekt?
Katarzyna Kotula w trakcie grudniowej konferencji prasowej, na której zaprezentowała założenia ustawy, podkreśliła, że przyjęty przez rząd projekt zostanie jak najszybciej skierowany do Sejmu, gdzie prawdopodobnie w styczniu odbędzie się pierwsze czytanie.
Projekt ustawy zakłada, że dwie osoby pełnoletnie będą mogły zawrzeć umowę, która umożliwi stronom m.in.:
- wybór ustroju majątkowego,
- ustanowienie obowiązku alimentacyjnego,
- uzyskanie prawa do korzystania ze wspólnego mieszkania,
- nadanie drugiej osobie uprawnień do dostępu do informacji medycznych i działania jako pełnomocnik w sprawach codziennego życia.
ZOBACZ: "Kaczyński kopiuje Lewicę". Katarzyna Kotula o nowym programie PiS
- Do Sejmu idziemy z projektem koncyliacyjnym, z projektem, dla którego wedle naszego rozpoznania dzisiaj jest większość w Sejmie i w Senacie. (...) Nigdy ustawa, która regulowałaby kwestie związków nieformalnych, nie znalazła większości w Sejmie, nie znalazła większości w Senacie - podkreśliła minister.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej