Putin o rosyjskich aktywach w Europie: To nie kradzież, to grabież

Świat Maciej Olanicki / mjo / polsatnews.pl

- Kradzież to niejawne zajęcie czyjejś własności, jawne zajęcie to grabież, a oni to chcą zrobić jawnie - powiedział Władimir Putin podczas corocznego telewizyjnego podsumowania sytuacji w Rosji. Rosyjski przywódca skomentował w ten sposób szczyt w Brukseli, podczas którego liderzy UE dyskutowali wykorzystaniu rosyjskich zamrożonych aktywów, i zagroził Europie konsekwencjami.

Władimir Putin w czarnym garniturze i czerwonym krawacie, siedzi przy stole i gestykuluje prawą ręką.
PAP/EPA/SERGEI ILNITSKY
Prezydent Rosji Władimir Putin podczas konferencji mówił o wojnie na Ukrainie

Władimir Putin otworzył tegoroczną konferencję stwierdzeniem, że w walkach na Ukrainie cała inicjatywa miała przejść w ręce wojsk rosyjskich. Wymienił kolejne zajęte przez Rosję miejscowości. Odniósł się także do nagrania opublikowanego przez Wołodymyra Zełenskiego, które zaprzeczało temu, że Rosjanie zajęli cały Kupiańsk.

 

- On tam był na progu. Co tak pan stoi na progu, zapraszamy do domu! - ironizował Putin, sugerując, że materiał nagrano na rogatkach miasta.

 

Według Putina Ukraińcy mają wyłącznie cofać się i tracić kolejne terytoria, a mimo to w jego ocenie nie chce uczestniczyć w rozmowach pokojowych. Powtórzył także, że Rosja zdobędzie tereny, do których rości sobie prawa (obwody krymski, zaporoski, doniecki, ługański i chersoński) jeśli nie drogą dyplomatyczną, to zbrojną.

 

- Nie widzimy, aby Ukraina była gotowa do rozmów - powiedział rosyjski przywódca.

Putin o zamrożonych rosyjskich aktywach: To nie kradzież, to grabież

Putin odniósł się do rozmów w Brukseli, podczas których zapadły decyzje dotyczące rosyjskich aktywów zamrożonych w Europie. Rosyjski prezydent wyraził satysfakcję, że upadł pomysł finansowania z rosyjskiego kapitału pożyczek dla Ukrainy, ale ostro skrytykował blokadę rosyjskich rachunków. 

 

- To nie kradzież, to grabież. Kradzież to niejawne zajęcie czyjejś własności, jawne zajęcie to grabież, a oni to chcą zrobić jawnie - powiedział Władimir Putin i zapowiedział, że Rosja będzie dochodzić roszczeń przed międzynarodowymi trybunałami. 

 

ZOBACZ: Donald Tusk o wsparciu dla Ukrainy. "Polska nie będzie dopłacała"

 

- W przypadku zajęcia jej aktywów Rosja będzie bronić się w sądach, w jurysdykcji niezależnej od decyzji politycznych - zapowiedział Putin i stwierdził, że państwa Unii Europejskiej chcą wykorzystać rosyjskie pieniądze do łatania własnych budżetów. 

 

- Konfiskata rosyjskich aktywów w Europie podważy zaufanie do strefy euro, to tylko kwestia czasu - dodał.

 

Prezydent Rosji stwierdził, że w liderzy UE nie porozumieli się w sprawie przekazania rosyjskiego kapitału Ukrainie, gdyż byłoby to nadmiernym obciążeniem dla budżetów państw członkowskich.

 

ZOBACZ: Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy. Kniażycki: Polska mówi różnymi głosami

 

- Następstwa mogą być ciężkie dla grabieżców. Chodzi o to, że oni chcąc tylko grabić. Jeden z pomysłów to udzielić kredytu reparacyjnego z naszych aktywów. Ale co to znaczy - to skutki dla budżetu każdego państwa - powiedział Putin.

 

- Kredyty, nawet zabezpieczone naszymi aktywami, muszą znaleźć odzwierciedlenie w budżecie każdego państwa, które kredytu udziela. A w takiej Francji dług państwa wynosi 120 proc. U nas - 17,7 - wyliczał rosyjski przywódca.

Władimir Putin: To zburzenie zaufania w stosunku do stery euro

Putin powiedział na antenie rosyjskiej telewizji, że jeśli rosyjskie aktywa zostaną skonfiskowane, to Europa "poniesie nie tylko wizerunkowe i bezpośrednie finansowe straty", ale także "przyjdzie jej kiedyś oddać to, co ukradła".

 

- To nie tylko uderzenie w wizerunek, to zburzenie zaufania w stosunku do strefy euro. Oczywiście dlatego, że swoje złoto i rezerwy walutowe w strefie euro przechowują liczne państwa, nie tylko Rosja. (…) One popatrzą na to, co się dzieje, już patrzą, już pojawiają się u nich podejrzenia i zwątpienie - przekonywał Putin.

 

ZOBACZ: Europejscy liderzy zadecydowali ws. Ukrainy. "Jasny sygnał dla Putina"

 

Prezydent Rosji zasugerował, że dziś rosyjskie aktywa mogą zostać zamrożone, bo "komuś nie podoba się sposób prowadzenia specjalnej wojskowej", jednak w przyszłości podobne decyzje Europa miałaby podejmować np. ze względu prawo wymierzone przeciwko mniejszościom seksualnym. Putin spekulował, że mogłoby to skutkować mrożeniem aktywów państw muzułmańskich.  

 

- Przyjdą, żeby przejąć fundusze państwowe, zasoby państwowe i pieniądze. Czemu nie? Mogą znaleźć inny pretekst - przekonywał Putin.

 

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie