Tragiczny wypadek we Francji. Nie żyje strażak z Polski
Strażak z Polski zginął w tragicznym wypadku we Francji. 27-latek został potrącony przez samochód w miejscowości Feucherolles pod Paryżem. Dokładne okoliczności tragedii są wyjaśniane przez francuskie służby.

Do tragicznego zdarzenia doszło w sobotę po południu w miejscowości Feucherolles pod Paryżem. Rozpędzony samochód potrącił 27-letniego Polaka. Na miejsce natychmiast wysłano służby ratunkowe.
ZOBACZ: Strażacy w żałobie po tragicznej śmierci druha. "Św. Florian cię potrzebował"
- Gdy przybyliśmy na miejsce, mężczyzna miał zatrzymanie akcji krążeniowo-oddechowej - poinformowali ratownicy. Niestety jego życia nie udało się uratować.
48-letni kierowca, biorący udział w wypadku, był w szoku. Mężczyzna trafiła do szpitala. Szczegółowe okoliczności tragedii bada francuska żandarmeria.
Polski strażak potrącony przez samochód. Koledzy składają kondolencje
Jak się okazało 27-latni Polak był strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Lublicy. Jego śmierć wstrząsnęła lokalną społecznością.
"Z niewyobrażalnym smutkiem przyjęliśmy informację o śmierci naszego kolegi, przyjaciela - druha Andrzeja Janasa, który zginął w tragicznych okolicznościach we Francji. Trudno uwierzyć, że już go nie zobaczymy" - napisali w mediach społecznościowych strażacy z OSP Lublica.
"Był wyjątkowym człowiekiem: zawsze pogodny, zabawny, pełen dobrej energii. Pozostanie w naszej pamięci jako ktoś, kto nie tylko służył ludziom, ale także sprawiał, że świat wokół stawał się lepszy i jaśniejszy" - czytamy.
"Będzie nam Ciebie bardzo brakowało. Do zobaczenia Bracie!" - dodali strażacy.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej