Te dania z PRL jadło się niemal codziennie. Pamiętasz ich smak?
Czasy PRL były okresem nadzwyczajnej kreatywności kulinarnej. Ograniczona dostępność do wielu produktów powodowała, że rodziny musiały mocno się nagłowić jak wykarmić domowników i jednocześnie nie podawać wciąż tego samego. Okazuje się, że okres komunizmu w Polsce, jeśli chodzi o gastronomię, przywołuje wiele miłych wspomnień.

- Wiele dań z PRL dziś jest rarytasem wywołującym nostalgię
- Chleb smażony w jajku i mleku był sposobem na wykorzystanie czerstwego pieczywa
- Kotlety z jajek stanowiły tanią alternatywę dla niedostępnego mięsa
- Zupa szczawiowa była popularna ze względu na łatwą dostępność szczawiu
- Kotlety z mortadeli były obiadowym hitem i symbolem tamtych czasów
- Kogel-mogel był tanim i szybkim deserem uwielbianym przez dzieci
Wiele dań, które jadło się w okresie PRL z konieczności, jest teraz rarytasem wywołującym nostalgię, a dla obcokrajowców kulturalną ciekawostką. Chleb w jajku smażony na patelni na śniadanie. Rumiane kotlety z mortadeli na obiad. Szyszki z ryżu preparowanego do południowej kawy. Sprawdźmy, jakie dania jadło się niemal codziennie kilka dekad temu w Polsce.
Chleb smażony w jajku i mleku
To jedno z najbardziej charakterystycznych dań z czasów PRL. Chleb, często czerstwy, maczano w mleku z jajkiem (lub samym jajku), a następnie smażono na patelni na rozgrzanym tłuszczu.
ZOBACZ: Jak wyglądały imprezy w PRL? Kultowe dania i przekąski, które każdy pamięta
Dzięki temu nie wyrzucano starego pieczywa - wykorzystywano je do nakarmienia rodziny. Dziś potrawa wraca jako sentymentalna przekąska, zjadana z rozkosznym uśmiechem na ustach.
Kotlety z jajek
Jajka były produktem dostępnym i niedrogim, choć również reglamentowanym przez kartki żywnościowe, dlatego kotlety jajeczne pojawiały się na stołach bardzo często.
Ugotowane na twardo jajka siekano, mieszano z surowym białkiem i żółtkiem, bułką tartą i przyprawami, a potem smażono na patelni. Była to alternatywa dla mięsa, którego brakowało lub było trudniej dostępne. Dziś wiele osób sięga po ten przepis, traktując go jako zdrowy zamiennik dla białka pochodzenia zwierzęcego.
Zupa szczawiowa z jajkiem
"Wieprzowina oraz schab nie smakuje tak jak szczaw" - śpiewał niegdyś kabaret TEY w piosence "Bo my musimy być silni i zdrowi" podczas swoich występów w okresie PRL. Fakt faktem, że zupa szczawiowa, kwaśna, aromatyczna była bardzo charakterystyczna dla polskiej kuchni tamtych lat. Głównie za sprawą niedostępności wielu składników.
ZOBACZ: Makaron tuczy czy odżywia? Badania rozwiewają wątpliwości
Podawano ją z gotowanym ziemniakiem i obowiązkowo z jajkiem na twardo. W czasach PRL szczaw był łatwo dostępny - można go było zerwać na łące albo kupić na bazarze.
Kotlety z mortadeli
Mortadela była symbolem czasów komunizmu w Polsce. Kroiło się ją w grube plastry, obtaczało w panierce z bułki tartej i smażyło na oleju niczym schabowe. Choć dziś wielu wspomina ją z przymrużeniem oka, dla pokolenia wychowanego w PRL była obiadowym hitem. Współcześnie, przygotowana w podobny sposób, traktowana jest jako kulinarna ciekawostka z dawnych lat w barach i restauracjach nawiązujących do okresu sprzed 1989 roku.
ZOBACZ: Smaki lata, które pamięta każdy, kto dorastał w PRL-u. Kiedyś to był rarytas
Pischingery to deser przygotowywany bez pieczenia - wystarczyły wafle i masa z margaryny, kakao oraz cukru. W czasach braków na półkach sklepowych był prawdziwym rarytasem. Każdy dom miał własną wersję przepisu, co dodatkowo podkreślało jego wyjątkowość. Do dziś jest chętnie robiony na rodzinne spotkania i święta, choć już w nieco bardziej urozmaiconych wydaniach, np. z toffi.
Kogel-mogel
Ten kultowy deser zrobiony był z żółtek ucieranych z cukrem, często z dodatkiem kakao. Był tani, szybki i słodki, dlatego dzieci go uwielbiały. W PRL przygotowywano go bardzo często, bo nie wymagał trudno dostępnych składników. Dziś kogel-mogel nie jest już tak popularny, głównie z powodu obaw przed salmonellą.
Deser przygotowywany był z ryżu preparowanego i masy kajmakowej albo karmelu. Formowano kulki, które przypominały szyszki. Był to szybki sposób na przyrządzenie deseru w czasach, gdy wybór w sklepach był bardzo ograniczony. Współcześnie szyszki pojawiają się w wersjach z dodatkiem czekolady czy orzechów.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni
Czytaj więcej