Spotkanie Tusk-von der Leyen na granicy z Białorusią. Pojawili się nieproszeni goście

Polska
Spotkanie Tusk-von der Leyen na granicy z Białorusią. Pojawili się nieproszeni goście
PAP/Artur Reszko
Premier Donald Tusk i szefowa KE Ursula von der Leyen

- Ważne, żeby cały świat wyciągnął lekcję z polskich doświadczeń Żadne ustępstwa, żadna subtelna gra z Putinem nie gwarantuje sukcesu - mówił w niedzielę na granicy z Białorusią premier Donald Tusk. Szef polskiego rządu spotkał się tam z szefową Komisji Europejskiej, Ursulą von der Leyen, która odwiedza kraje regionu. W pewnym momencie na wystąpieniu pojawili się nieproszeni goście.

Spotkanie polskiego premiera z szefową Komisji Europejskiej miało miejsce tuż przy ogrodzeniu oddzielającym Polskę od Białorusi w Ozieranach Małych (woj. podlaskie).

 

ZOBACZ: Kontrole na granicach dłużej. Rząd wskazuje nowy szlak migrantów

 

- Wybrałem to miejsce, by pokazać na czym polega współczesna solidarność; ta granica jest dzisiaj tak samo istotna, jak 45 lat temu istotne było nasze marzenie o tym, aby się wyzwolić spod sowieckiej dominacji - powiedział premier na początku swojego wystąpienia.

Tusk: Żadnej gry z Putinem

- Jesteśmy przy barierze, która chroni Polskę i Europę przed wojną hybrydową wypowiedzianą przez Białoruś i Rosję, przed nielegalną migracją. To nie jest żadna migracja, to są zorganizowane przez Łukaszenkę i Putina grupy ludzi, których zadaniem jest fizyczne atakowanie polskiej i europejskiej granicy - mówił Tusk.

 

- Nie ma mowy, i ostatnie tygodnie i dni wojny ukraińskiej pokazują to bardzo wyraźnie, że żadne ustępstwa, żadna subtelna gra z Putinem i agresywną Rosją nie prowadzą do sukcesu, nie gwarantują nam bezpieczeństwa. Polska, Europa, NATO, USA muszą znowu tak jak kiedyś, tak jak 45 lat temu czuliśmy wsparcie całego Zachodu, gdy powstawała "Solidarność", muszą także dzisiaj być bardzo twarde, zdecydowani wobec nowej wersji "imperium zła" - dodał lider KO.

 

ZOBACZ: Kontrole na granicach z Niemcami i Litwą. Podano najnowsze dane

 

- Polska zainwestuje w przyszłym roku 200 miliardów złotych w obronę, w przemysł obronny i w polską armię. Więc my poważnie traktujemy swoje obowiązki i oczekujemy od wszystkich instytucji i państw w Europie równie poważnego traktowania kwestii bezpieczeństwa wschodniej granicy i twardego stanowiska wobec agresora i wobec Rosji - powiedział szef polskiego rządu.

Nieproszeni goście na przemówieniu Tuska. Stali za barierą

W trakcie wystąpienia Tuska wśród funkcjoriuszy SOP i innych służb ochraniających konferencję widoczna była nerwowość. Na nagraniach ze spotkania polityków zauważyć można, że konferencji przysłuchiwali się uzbrojeni po zęby białoruscy żołnierze. Podeszli oni do samego płotu.

 

Do prowokacji odniósł się polski premier w swoich mediach społecznościowych.

 

"Przewodnicząca Von der Leyen zobaczyła na własne oczy, jaka jest sytuacja na wschodniej granicy Unii i Polski. Naszej konferencji przysłuchuje się z uwagą białoruski żołnierz" - napisał polityk na platformie X. Do wpisu dołączył zdjęcie jednego z nieproszonych gości.

 

 

 

Von der Leyen: Polska największym beneficjentem nowego systemu

Głos zabrała również szefowa Komisji Europejskiej. Ursula von der Leyen przekazała, że Unia Europejska na poważnie traktuje zagrożenie ze wschodu.

 

- Zaproponowaliśmy dziesięciokrotny wzrost na mobilność wojskową i ponad pięciokrotny wzrost wśród inwestycji zbrojeniowych. To budżet długookresowy, który ma jasne skupienie i podkreślenie ważności spraw wojskowych i ochrony granic - powiedziała polityk.

 

- Musimy także dotrzeć do tego momentu, kiedy ten budżet zacznie działać w długim okresie i musimy już teraz zająć się inwestycjami obronnymi. Tu mamy po pierwsze temat wsparcia finansowego - wyjaśniła

 

Szefowa KE zwróciła się też bezpośrednio do premiera Tuska.

 

- To podczas Twojej polskiej prezydencji (polskiej prezydencji w UE - red.) uwzględniliśmy 800 mld euro inwestycji w ramach planu obronnego. Te 800 miliardów euro mogą i powinny zostać zainwestowane do roku 2030 - powiedziała szefowi polskiego rządu.

 

ZOBACZ: Rocznica Porozumień Sierpniowych. Premier: Pokazaliśmy światu, co znaczy "Solidarność"

 

Von der Leyen objaśniła też założenia finansowe programu SAFE. Podkreśliła, że jest on korzystny dla Polski.

 

- To 150 mld euro na wspólne zakupy. Tak, abyśmy uczynili nasz dom, Unię Europejską, silniejszym i bezpieczniejszym - podkreśliła i dodała, że 19 państw wystąpiło już po udział w projekcie SAFE, a Polska będzie jego największym beneficjentem.

Mateusz Balcerek / ar / polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie