Nowe informacje ws. katastrofy w Radomiu. "Plan został zmieniony"

- Trwają czynności operacyjne na lotnisku w Radomiu. Pracują dwa zespoły, pracuje prokuratura, pracuje komisja badania wypadków lotniczych - powiedział wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz podczas briefingu prasowego w 31. bazie lotnictwa taktycznego w Krzesinach. - Miałem tutaj dzisiaj być, żeby przywitać naszych sojuszników (...), ale oczywiście ten plan został zmieniony - dodał.
- Trwają czynności operacyjne na lotnisku w Radomiu. Pracują dwa zespoły, pracuje prokuratura, pracuje Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Te działania są prowadzone niezależnie do pełnego wyjaśnienia i prezentacji sprawy, raportu, wniosków, wszystkich działań, które są bardzo potrzebne - przekazał wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz.
Katastrofa samolotu F-16 pod Radomiem. Wicepremier: Plany się zmieniły
Szef MON podkreślił, że odwiedził bazę, aby być z dowódcami, żołnierzami, pilotami i personelem naziemnym, którzy "mieli sposobność i zaszczyt służyć wspólnie" z majorem Krakowianem. - Mieli ten zaszczyt razem zdobywać umiejętności, podnosić kwalifikacje, wspierać się nawzajem, zawiązać przyjaźnie, być ze sobą, bronić Polski, służyć Polsce - podkreślił.
ZOBACZ: "Takich rzeczy się nie robi". Słowa krytyki po katastrofie w Radomiu
- Miałem tutaj dzisiaj być, żeby przywitać naszych sojuszników z Królestwa Niderlandów, którzy przed chwilą wylądowali na swoich F-35. Będą nas wspierać w misji ochrony polskiego nieba w sojuszniczej misji natowskiej, ale oczywiście ten plan został zmieniony - mówił wicepremier.
- Od wczoraj otoczona opieką jest rodzina, od pierwszych minut, kiedy ta informacja dotarła, dowódca bazy pan pułkownik wraz z całym zespołem, z grupą psychologów udzielają wszelkiego możliwego wsparcia. Rodzina prosi o uszanowanie jej prywatności. (...) Jej wola jest zawsze dla nas wolą świętą - powiedział szef resortu obrony.
ZOBACZ: To koniec Air Show w Radomiu? "Bałem się słów wicepremiera"
- Te działania prowadzone są nie tylko dzisiaj, do tego zobowiązali się żołnierze, (...), piloci - do dbania o pamięć, nie tylko w tych dniach, kiedy tych emocji, tego poruszenia jest najwięcej, tylko przez cały czas, kiedy to jest konieczne, a pamięć musi być trwała, nie chwilowa - podkreślił.
- Rozmawiałem z dowódcą generalnym, zastępcą dowódcy generalnego panem gen. Wiśniewskim o działaniach, które wojsko polskie, inspektor sił powietrznych, dowódca tutaj w garnizonie, w bazie, mają podjąć. Mamy tutaj pełen plan, koordynację wszystkich działań - przekazał.
Czytaj więcej