Tragedia w Małopolsce. Auto wypadło z drogi i stanęło w płomieniach

Trzy osoby zginęły w wypadku samochodowym na drodze gminnej w Sierczy w Małopolsce. Auto wpadło do rowu, a następnie stanęło w płomieniach. - Nie dało się rozpoznać płci ofiar. Wszczęto postępowanie wyjaśniające - przekazał w rozmowie z Interią rzecznik prasowy Małopolskiego Komendanta Wojewódzkiego PSP mł. kpt. Hubert Ciepły.
Wypadek miał miejsce na drodze gminnej w Sierczy (powiat wielicki) tuż przed północą w czwartek. Podkomisarz Paweł Tomasik z Komendy Powiatowej Policji w Wieliczce przekazał Interii, że samochód marki Leksus na łuku drogi zboczył z jezdni i wpadł do rowu, uderzając finalnie w betonowy przepust.
- Pojazd stanął w ogniu - dodał policjant. Funkcjonariusze ustalili na ten moment, że właścicielką samochodu jest 40-letnia mieszkanka powiatu wielickiego, ale wykluczono, by to ona była jedną z ofiar.
Wypadek w Sierczy. Trwa ustalanie tożsamości ofiar
Samochód prowadzić miał krewny właścicielki. Znajdowały się w nim łącznie trzy osoby - wszystkie zginęły na miejscu. - Brak możliwości rozpoznania płci ofiar - przekazał Interii mł. pkt. Hubert Ciepły z małopolskiej straży pożarnej.
ZOBACZ: Gen. Kukuła wspomniał rozmowy z pilotem. "Przekonywał mnie wiele miesięcy"
Wobec tego trwa ustalanie tożsamości pozostałych osób. - Są pewne podejrzenia, wymagają one potwierdzenia - wyjaśnił podkom. Paweł Tomasik. Jak doprecyzował mł. kpt. Hubert Ciepły, akcja ratownicza trwała pięć godzin. Na miejsce zadysponowano 15 strażaków, a po nich czynności podjęła policja.
Czytaj więcej