Katastrofa F-16 w Radomiu. Specjalna konferencja szefa MON

Władysław Kosiniak-Kamysz złożył kondolencje rodzinie zmarłego w katastrofie F-35 żołnierza i lotnika Macieja Krakowiana. Szef MON podkreślił, że w związku z tragedią "uruchomiono wszystkie procedury", a na miejscu działają wszystkie służby. Potwierdził również wcześniejsze ustalenia Polsat News, że pokazy Air SHOW w Radomiu zostały odwołane.
Władysław Kosiniak-Kamysz przyjechał na miejsce katastrofy myśliwca F-16 w Radomiu. Jak potwierdził, w wypadku śmierć poniósł pilot mjr Maciej "Slab" Krakowian. Szef MON podkreślił, że był to wspaniały lotnik i żołnierz służący w 31. Bazie Lotnictwa Taktycznego w Poznaniu-Krzesinach oraz wieloletni uczestnik różnego rodzaju pokazów lotniczych.
- Służący w wojsku, nienagannie, wspaniale, oddany służbie, oddany wojsku, oddany kolegom, chciałem w imieniu swoim, ale też Wojska Polskiego złożyć wyrazy największego współczucia, łączenia się w bólu, w modlitwie. Chciałem tym wszystkim, którzy znali naszego wspaniałego pilota przekazać te wyrazy szacunku i współczucia - podkreślił szef MON.
"Niepowetowana strata". Szef MON zabrał głos ws. katastrofy F-35
Przekazał, że na miejscu tragedii pojawili się dowódcy związani z lotnictwem, Dowództwem Generalnym, przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa Narodowego, straż pożarna oraz Żandarmeria Wojskowa, a w sprawie ich działań na bieżąco są informowani prezydent i premier. - Wszystkie procedury zostały uruchomione - zaznaczył Kosiniak-Kamysz.
- Ja już kilka minut byłem na miejscu wypadku, rozmawiałem ze strażakami, trwają czynności zabezpieczające - dodał.
ZOBACZ: Klątwa Radomia: Historia katastrof lotniczych podczas Air Show
Minister poinformował także, że w katastrofie nie została poszkodowana żadna osoba na ziemi, a po zdarzeniu pracę rozpoczęła prokuratura i Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych. Potwierdził również wcześniejsze ustalenia Polsat News, że Air SHOW w tym roku zostanie odwołany. O szczegółach będzie informował na swoich stronach internetowych
- Dzisiaj święto lotnictwa, w tym dniu głębokie wyrazy współczucia z powodu straty niepowetowanej w związku ze śmiercią jednego z najlepszych polskich pilotów dla całej rodziny lotniczej - dodał.
Nie żyje Maciej "Slab" Krakowian. Żołnierz i lotnik miał 35-lat
Na konferencji głos zabrał również Inspektor Sił Powietrznych gen. Ireneusz Nowak - Bycie pilotem to spełnienie marzeń i to realizacja swojej pasji, ale jak brutalnie pokazało dzisiaj życie, za tą pasję niekiedy niektórym z nas przychodzi zapłacić najwyższą cenę. Maciek miał 35-lat, zostawił wspaniałą żonę Magdę, zostawił dwójkę bliźniaków - wspaniałych chłopców. Dzisiaj wszyscy jesteśmy z nimi, składamy kondolencje i chcemy im pomóc w tej trudnej chwili - przekazał.
Jak podkreślił, tragedia ta wstrząsnęła całym środowiskiem lotniczym. - To jest trauma dla całego naszego środowiska. Środowisko pilotów, szczególnie pilotów F-16 jest bardzo małym środowiskiem, wszyscy się znamy, wszyscy latamy razem ze sobą. Maciek był nie tylko świetnym pilotem, miał ogromny potencjał. Widzieliśmy w nim przyszłego dowódcę lotniczego. Dzisiaj te wszystkie marzenia, oczekiwania zostały brutalnie przerwane. Ironią losu jest to, że stało się to w święto lotnictwa - dodał generał.
Gen. Nowak przypomniał, że mjr Krakowian od trzech lat był pilotem pokazowym i cieszył się wielkim uznaniem w kraju i za granicą. - Latał znakomicie, dostarczał emocji widzom na całym świecie. Niedawno został wyróżniony prestiżową nagrodą dla najlepszego pilota pokazowego. Ale nasz zawód zawsze wiąże się z podwyższonym ryzykiem. Przyłączam się do kondolencji - zrobimy wszystko, by wesprzeć rodzinę Maćka - powiedział.
Czytaj więcej