Reakcja UE na gest nowej prezydent Macedonii Płn. "Rozczarowujące"

Świat polsatnews.pl / PAP

Nowa prezydent Macedonii Północnej odmówiła użycia pełnej nazwy kraju podczas zaprzysiężenia na urząd. Po tym incydencie ambasadorka Grecji opuściła parlament. Na przemówienie przywódczyni zareagowała również Unia Europejska.

Kobieta w jasnej marynarce czyta z czerwonego folderu podczas ceremonii.
PAP/EPA/GEORGI LICOVSKI
Prezydentka Macedonii Płn. odmówiła podania pełnej nazwy swojego kraju podczas zaprzysiężenia na urząd

W niedzielę odbyło się zaprzysiężenie nowej prezydent Macedonii Północnej. Podczas uroczystości Gordana Siljanowska-Dawkowa odmówiła użycia pełnej nazwy państwa, określając je jako "Macedonia".

Prezydentka Macedonii Płn. odmówiła użycia pełnej nazwy kraju

- Oświadczam, że będę sumiennie i odpowiedzialnie sprawować urząd prezydenta Macedonii, że będę szanować konstytucję i prawa oraz że będę bronić suwerenności, integralności terytorialnej i niezależności Macedonii - powiedziała w parlamencie Siljanowska-Dawkowa, pierwsza w historii kraju kobieta na tym stanowisku. Jednak w oficjalnym tekście przemówienia użyto pełnej nazwy "Macedonia Północna".

 

Zgodnie z porozumieniem z Prespy zawartym w 2018 roku - między macedońskim premierem Zoranem Zaewem i premierem Grecji Aleksisem Ciprasem - rząd w Skopje zgodził się na zmianę nazwy kraju, aby uspokoić obawy Aten przed ewentualnymi roszczeniami terytorialnymi wobec położonej na północy Grecji krainy o nazwie Macedonia Egejska.

Porozumienie z Grecją ws. nazwy kraju

Decyzja była konieczna, by Macedończycy mogli dołączyć do Unii Europejskiej i NATO. Macedonia Płn. stała się członkiem Sojuszu Północnoatlantyckiego w 2020 roku, ale jej negocjacje z UE są blokowane przez żądania Bułgarii dotyczące statusu bułgarskiej mniejszości w tym kraju.

 

Prawicowa partia WMRO-DPMNE - która wystawiła Siljanowską-Dawkową jako kandydatkę w niedawnych wyborach prezydenckich - sprzeciwiała się w 2018 roku umowie z Grecją. W ostatniej kampanii wyborczej ugrupowanie zapewniało jednak, że zgodzi się na używanie nazwy "Macedonia Północna" na arenie międzynarodowej.

 

W proteście wobec faktu, że nowa prezydentka odmówiła użycia oficjalnej nazwy państwa grecka ambasadorka w Skopje Sofia Filipidu opuściła ceremonię w parlamencie. 

 

Na sytuację zwróciły uwagę greckie media, które poinformowały, że Siljanowska-Dawkowa odmówiła użycia konstytucyjnej nazwy własnego kraju, "mimo że została ona zawarta w tekście jej przemówienia".

UE reaguje na zachowanie Siljanowskiej-Dawkowej

Na przemówienie nowej przywódczyni Macedonii Płn. zareagowała również Unia Europejska. Przewodniczący Rady Europejskiej Charles Michel we wpisie w serwisie X uznał nieużycie "konstytucyjnej nazwy państwa" za rozczarowujące.

 

"UE przypomina, jak ważne jest dalsze wdrażanie prawnie wiążących umów, w tym umowy z Prespy" - napisał.

 

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przypomniała z kolei, że przestrzeganie m.in. umowy z Prespy jest konieczne, by Macedonia Płn. mogła kontynuować "drogę do przystąpienia do UE".

 

Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni

Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie