Wojna na Ukrainie. Putin spotkał się z Łukaszenką. "Możemy zainterweniować"

Świat
Wojna na Ukrainie. Putin spotkał się z Łukaszenką. "Możemy zainterweniować"
AP/Gavriil Grigorov/Pool Sputnik Kremlin
Alaksandr Łukaszenka został w czwartek przyjęty na Kremlu przez Władimira Putina

Władimir Putin przyjął Alaksandra Łukaszenkę. - Rosyjskie ostrzały ukraińskich obiektów energetycznych to część "demilitaryzacji" tego kraju - oświadczył Putin. Z kolei Białorusin zaoferował Kremlowi pomoc ws. ewentualnych rozmów z Kijowem. - Jeśli potrzebna jest pomoc, możemy zainterweniować - zapewnił. 

Po godz. 20:00 czasu polskiego na Kremlu rozpoczęło się spotkanie dyktatorów Alaksandra Łukaszenki i Władimira Putina. Rosyjski przywódca stwierdził, że jego kraj "zawsze był gotowy na pokój z Ukrainą". - Rosja nigdy nie odmówiła pokojowego rozwiązania sporów z Ukrainą - podkreślił, chociaż jego kraj w ostatnich dniach nasilił ataki na obiekty infrastruktury krytycznej oraz cywilnej. 

 

ZOBACZ: Rosja zniszczyła Wampiry. Eksperci nie mogą uwierzyć, co się stało

 

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiadomił w czwartek rano, że ostatniej nocy Rosja zaatakowała krytyczną infrastrukturę jego kraju ponad 40 pociskami rakietowymi i około 40 dronami.

 

W odpowiedzi ukraińskie dorny uderzyły w rosyjskie rafinerie, co znacznie ograniczyło zdolności produkcyjne ropy. Moskwa zmuszona jest ściągać paliwo m.in. z Białorusi.

Rosja. Putin spotkał się z Łukaszenką. Padły słowa o "demilitaryzacji"

- Rosyjskie ostrzały ukraińskich obiektów energetycznych to część 'demilitaryzacji' Ukrainy - oświadczył Putin. - Niestety w ostatnim czasie obserwowaliśmy serię ataków na nasze obiekty energetyczne i byliśmy zmuszeni do odpowiedzi - powiedział rosyjski przywódca, cytowany przez Reutera. 

 

Stwierdził, że Rosja przeprowadziła te ataki w ramach "demilitaryzacji" Ukrainy, ponieważ ostrzały miały bezpośredni wpływ na przemysł zbrojeniowy tego kraju. Dodał, że Rosja "nie przeprowadzała żadnych ostrzałów" zimą "ze względów humanitarnych".

 

ZOBACZ: Wyciekło nagranie rosyjskiego generała. Rosja ma zamiar podbić kolejny kraj

 

Putin odniósł się także do zapowiadanej na czerwiec pokojowej konferencji w Szwajcarii w sprawie Ukrainy. Szczyt odbędzie się w dniach 15–16 czerwca w kurorcie Bürgenstock niedaleko Lucerny". Rosja nie została zaproszona.

 

Miało to zdziwić Putina. - Jednocześnie mówią, że bez Rosji pokój nie będzie możliwy - stwierdził. I jak dodał, "Rosja jest przeciwna narzucaniu planów ukraińskiego porozumienia, które nie mają nic wspólnego z rzeczywistością".

Łukaszenka wyraża gotowość "interwencji"

Z kolei Łukaszenka podczas spotkania na Kremlu powiedział, że jeśli Szwajcaria chce konferencji na temat Ukrainy bez Moskwy i Mińska, "to może jedynie zgodzić się na eskalację".

 

Dodał, że Białoruś popiera stanowisko Rosji w sprawie procesu pokojowego w Ukrainie. - Dziś jest wszystko do negocjacji - mówił. Łukaszenka ocenił, że po ataku terrorystycznym (do którego przyznało się tzw. Państwo Islamskie - red.), władze rosyjskie nie będą rozmawiać z Ukrainą, natomiast Mińsk mógłby przyjąć rolę mediatora.

 

- Nie rozmawiają z nimi i mało prawdopodobne, by mieli rozmawiać. Ale jeśli potrzebna jest pomoc w tej rozmowie, to możemy zainterweniować - zapewnił. 

 

ZOBACZ: Rosja straciła "latający czołg". W tle bratobójczy ostrzał

 

Dodał, że Białoruś jest zmuszona do wzmocnienia swojej granicy "ze względu na zwiększenie zachodniej obecności wojskowej". - Litwini prowadzą ćwiczenia, w maju planują kolejne. Byliśmy zmuszeni rozmieścić nasze jednostki i stawić im czoła. Nie wiem, po co im to potrzebne - powiedział Łukaszenka.

 

W trakcie spotkania obu liderów państw nie zabrakło spraw Zachodu. - Twierdzenia, że Rosja mogłaby zaatakować Zachód to nonsens podsycany przez tamtejsze kręgi rządzące, by uzasadnić wydatki na Ukrainę - stwierdził Putin.

mak / Reuters
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie