12-latek bez opieki. Dramat na basenie w Wiśle

Polska
12-latek bez opieki. Dramat na basenie w Wiśle
"Interwencja"
12-latek bez opieki. Dramat na basenie w Wiśle

12-letni Rafał utonął pierwszego dnia zimowiska w Wiśle. Jeden z wychowawców w tym czasie pływał, a drugi opiekował się innymi dziećmi. W dodatku obowiązki ratownika pełnił na basenie woźny, który nie miał do tego kwalifikacji. W chwili dramatu, nie było na stanowisku. Rodzice Rafała czekają na ukaranie winnych zaniedbań ponad siedem lat. Materiał "Interwencji".

12-letni Rafał ze Zgierza w styczniu 2017 roku pojechał na zorganizowane przez gminę zimowisko do Wisły. Z dziećmi pojechało dwóch opiekunów, to nauczycie ze zgierskich szkół. Pierwszego dnia pobytu, uczniów zabrano na pływalnię.

 

- Chłopcy zaczęli krzyczeć, że jest dwóch chłopców pod wodą, zaczęli go wyciągać. Dopiero wtedy opiekun podjął akcję ratunkową. Drugiego chłopca odratowali, był w śpiączce, ale go odratowali. U mojego syna, mimo reanimacji, stwierdzono zgon - wspomina ojciec Bogdan Kmita.

 

- Wyjechał w niedzielę, w poniedziałek niestety już… Mimo, że był pod opieką opiekunów. Dziecko poszło na basen i utopiło się - dodaje Grażyna Kmita, mama Rafała.

 

ZOBACZ: "Interwencja". 85-letnia lekarka przepisywała darmowe leki dla seniorów. NFZ ją ukarał

 

Nikt nie zauważył, że dwóch chłopców wpłynęło na głęboką część basenu, w której nie powinni się znaleźć. Nadzór nie był odpowiedni, ponieważ nauczycielka z dziewczynkami w tym czasie była w jacuzzi, a nauczyciel zamiast obserwować dzieci - pływał w basenie. Okazało się, że nie było też ratownika.

 

- Tam była osoba zatrudniona jako pracownik gospodarczy. To nie był ratownik i jego nie było przy basenie, bo on był gdzieś indziej, rozkładał maty. Z zeznań dzieci wynika, że w momencie tej tragedii opiekunowie nie pilnowali dzieci, zajmowali się sobą - mówi Grażyna Kmita.

Bez opieki. Dramat na basenie w Wiśle

Śledczy ustalili, że dyrektorka basenu zgodziła się, żeby podczas urlopu zawodowego ratownika o bezpieczeństwo dbał woźny Łukasz K.

 

Reportaż "Interwencji" możesz zobaczyć tutaj.

 

Na ławie oskarżonych oprócz niego zasiedli prezes ośrodka w Wiśle - Adam J., dyrektorka Danuta Z. oraz dwoje opiekunów: Mirosława B. oraz Krzysztof W. Sąd w Zgierzu skazał Łukasza K. za nieumyślne spowodowanie śmierci Rafała oraz spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu u drugiego z chłopców.

 

- Sąd tym wyrokiem uniewinnił opiekunów zatrudnionych na zimowisku. Zaś skazał dwóch pracowników: prezesa i dyrektor ośrodka - informuje Iwona Konopka z Sądu Okręgowego w Łodzi.

 

- Kierownik zatrudnił osobę bez uprawnień, to był pracownik gospodarczy, jak nie było prawdziwego ratownika, to on go zastępował, udawał ratownika. Prezes powinien wiedzieć o wszystkim, bo papiery podpisywał. Gdyby był prawdziwy ratownik, nie doszłoby do tego, byłby przy basenie - uważa Grażyna Kmita.

Wisła. Tragiczny wypadek na basenie

Prezes i dyrektorka ośrodka nie chcieli porozmawiać z nami o zdarzeniu. Sąd Okręgowy w Łodzi podtrzymał wyrok skazujący dla pseudoratownika Łukasza K. Natomiast zupełnie inaczej ocenił winę pozostałych oskarżonych.

 

- W wyniku apelacji doszło do zmian wyroków. Sąd uchylił wyrok w zakresie uniewinnienia wychowawców i przekazał do ponownego rozpatrzenia. Uniewinnił uprzednio skazanych prezesa i dyrektora ośrodka w Wiśle od zarzutów. To postepowanie zostało zagrożone kasacją do Sądu Najwyższego. Sprawa jest w toku - przekazała Iwona Konopka z Sądu Okręgowego w Łodzi.

 

- Syn jest w Holandii. Przyjęli go, choć wiedzieli, że nie jest ratownikiem, tam nikt nie poniósł konsekwencji – mówi matka Łukasza K.

 

Sprawa przeciwko opiekunom trafiła ponownie przed zgierski sąd. Kilka dni temu odbyła się pierwsza rozprawa. Żaden z oskarżonych nauczycieli nie przyszedł do sądu. Pojechaliśmy do Krzysztofa W.

 

Reporter: Pan powinien być dzisiaj w sądzie na rozprawie?

 

Krzysztof W.: Nie udzielam informacji, toczy się postępowanie w tej sprawie.

 

Reporter: Pan kandyduje na radnego, a nie przychodzi pan do sądu. Jak odniesie się pan do zarzutów jakie przedstawił panu prokurator?

 

Krzysztof W.: (odchodzi).

 

Interwencja
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie