Belgia. Proces w sprawie samobójczych zamachów w Brukseli w 2016 roku. Potrwa 7 miesięcy

Świat
Belgia. Proces w sprawie samobójczych zamachów w Brukseli w 2016 roku. Potrwa 7 miesięcy
Reuters
Oczekuje się, że proces może zająć co najmniej siedem miesięcy i będzie kosztować co najmniej 35 mln euro.

W Belgii rozpoczął się proces oskarżonych o zamachy na lotnisku Zaventem oraz w metrze w Brukseli w 2016 roku. Zginęły 32 osoby, a ponad 300 zostało rannych. Postępowanie, które odbywa się w specjalnie przygotowanej na potrzeby rozprawy dawnej siedzibie NATO, może potrwać co najmniej siedem miesięcy i będzie kosztować minimum 35 mln euro.

W Brukseli rozpoczął się w poniedziałek proces 10 oskarżonych o przygotowanie i przeprowadzenie serii samobójczych zamachów, w których w 2016 roku zginęły 32 osoby, a ponad 300 zostało rannych.

Szklana klatka dla oskarżonych

Sędzia Laurence Massart, który jest przewodniczącym składu, potwierdzi tożsamość wszystkich stron procesu, w tym prawników reprezentujących około tysiąc osób, które zostały bezpośrednio dotknięte atakami bądź są rodzinami ofiar.

 

Następnie sędzia będzie przemawiał do ławy przysięgłych, którą spośród tysiąca Belgów wybrano w ubiegłym tygodniu - pisze Reuters.

 

ZOBACZ: Belgia: alert terrorystyczny obniżono, ale kolejny atak możliwy

 

22 marca 2016 roku doszło do dwóch zamachów bombowych na lotnisku w Brukseli. Trzecia bomba wybuchła w metrze. Zginęło 15 mężczyzn i 17 kobiet. Byli wśród nich obywatele Belgii, USA, Holandii, Szwecji i Wielkiej Brytanii, a także Chin, Francji, Niemiec, Indii, Peru i Polski. Wiele z tych osób było zatrudnionych w instytucjach Unii Europejskiej i NATO w ich siedzibach w Brukseli.

 

W celu przeprowadzenia procesu przygotowana została przygotowana specjalna sala w byłej kwaterze głównej NATO.

 

W pomieszczeniu jest m.in. szklana klatka przygotowana dla oskarżonych. Służby zastosowały nadzwyczajne środki bezpieczeństwa. Wszystkie uczestniczące w rozprawie osoby poddawane są drobiazgowej kontroli.

Proces może potrwać siedem miesięcy

Spośród dziesięciu oskarżonych, dziewięciu jest oskarżonych o wielokrotne zabójstwo i usiłowanie zabójstwa o charakterze terrorystycznym, za co grozi dożywotnie więzienie. Wszyscy są oskarżeni o działanie w grupie terrorystycznej.

 

Wśród nich znajduje się Mohamed Abrini, który według śledczych pojechał na lotnisko wraz z dwoma zamachowcami-samobójcami i miał dokonać zamachu, jednak zrezygnował ze zdetonowania walizki z materiałem wybuchowym i uciekł z lotniska.

 

Z kolei Osama Krayem ze szwedzkim obywatelstwem jest oskarżony o to, że miał być drugim zamachowcem w belgijskim metrze.

 

ZOBACZ: Bruksela odwołuje noworoczne pokazy z powodu zagrożenia zamachami

 

Salah Abdeslam, główny oskarżony w procesie we Francji związanym z zamachami z listopada 2015 roku w Paryżu, również jest oskarżony ze względu na pomoc, jakiej miał udzielać niektórym ze sprawców.

 

Jeden z oskarżonych został najprawdopodobniej zabity w Syrii i będzie sądzony zaocznie.

 

Zgodnie z belgijską procedurą oskarżeni nie wypowiadali się na temat swojej winy.

 

Akt oskarżenia liczy 486 stron.

 

Media oczekują, że sąd rozpocznie proces od przesłuchania świadków. Następnie będzie zeznawać około 370 ekspertów.

 

Oczekuje się, że proces może zająć co najmniej siedem miesięcy i będzie kosztować minimum 35 mln euro.

hlk/ Polsatnews.pl/Reuters
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie