"Debata Dnia". Jerzy Dziewulski: Mój brat został zamordowany przez pijanego kierowcę

Polska
"Debata Dnia". Jerzy Dziewulski: Mój brat został zamordowany przez pijanego kierowcę
Polsat News
Jerzy Dziewulski w programie Debata Dnia

- Mój brat został zamordowany przez pijanego kierowcę - powiedział w programie "Debata Dnia" Jerzy Dziewulski, były policjant. Tym wyznaniem chciał podkreślić, jak ważne może okazać się zaostrzenie przepisów dla osób, które w stanie nietrzeźwości decydują się siadać za kółkiem. Ustawę w tej sprawie przyjął Sejm.

Pijani kierowcy będą tracić samochody. Zatrzymane pod wpływem alkoholu osoby, którym alkomat wskaże co najmniej 1,5 promila, będą musiały oddać swoje auto. Te same konsekwencje czekają kierowców, którzy mając powyżej 0,5 promila spowodują wypadek. Trzeci przypadek będzie dotyczył recydywistów.

 

Sejm przyjął ustawę w tej sprawie, która trafi teraz na biurko prezydenta Andrzeja Dudy. Jeśli głowa państwa ją podpisze, nowe przepisy zaczną obowiązywać za trzy miesiące.

"Długopis prezydenta powinien być natychmiast uruchomiony"

- Moja mama zmieniła się. Straciła syna - mojego brata. Miał 20-kilka lat, został zamordowany przez pijanego kierowcę - wyznał w programie Agnieszki Gozdyry Dziewulski. 

 

ZOBACZ: Pijani kierowcy będą tracić samochody. Sejm przyjął ustawę, która czeka na podpis prezydenta

 

- Zmieniła się, w tym momencie nie była tą samą kobietą i nigdy nie doszła do poziomu, który prezentowała. Ta tragedia powinna uzmysłowić prezydentowi Dudzie, że jego długopis powinien być natychmiast uruchomiony w tej sprawie. Orzecznictwo będzie pewną drogą wytyczoną, jeżeli będą błędy, trzeba je popełnić, ale od czegoś trzeba zacząć - podkreślił komentując reformę. 

 

 

- Ruch leży po stronie pana prezydenta. Zobaczymy - powiedział z kolei Marek Konkolewski, ekspert ds. bezpieczeństwa ruchu drogowego.

 

- Ja to ostatnio powiedziałem, że wejdzie w życie konfiskata pojazdów - i tak jak Jerzy mówisz - jestem przekonany, mogę się z wami założyć, że po kilku, kilkunastu miesiącach będzie pilna potrzeba nowelizacji tych przepisów - stwierdził. 

 

ZOBACZ: Pijany kierowca wyprzedził radiowóz. Kuriozalne tłumaczenie

 

- My nowelizujemy kolejne przepisy, a nie potrafimy korzystać garściami z tych przepisów, które w polskim porządku prawnym obowiązują - tłumaczył. 

 

Dziewulski ocenił jeszcze, że nietrzeźwe osoby decydujące się usiąść za kółkiem, nie różnią się od bandytów z bronią w ręce.

 

- Wychodzi w statystykach jednoznacznie - 100 tysięcy kierowców rocznie pije. To jest 100 tysięcy prób zabójstw - ocenił i dodał, że "każdy kierowca w gruncie rzeczy, który jedzie pod wpływem alkoholu jest człowiekiem, który ma pistolet w ręce i tym pistoletem wymachuje".

ap/polsatnews.pl/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie