Wojciech Lorenz: "Incydent ten ma spory potencjał ewentualnego kryzysu międzynarodowego"

Polska
Wojciech Lorenz: "Incydent ten ma spory potencjał ewentualnego kryzysu międzynarodowego"
Polsat News
Zdjęcie z miejsca zdarzenia

Incydent ten, wydarzenie to, ma spory potencjał ewentualnego kryzysu międzynarodowego, więc ustalenie dokładnych okoliczności tego zdarzenia jest absolutnie fundamentalne - powiedział w Polsat News dr Wojciech Lorenz, z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych.

- Ustalenie dokładnych okoliczności tego zdarzenia jest absolutnie fundamentalne i to jak w zależności od tego Polska zdecyduje się prowadzić politykę, na jakie kroki by zdecydowała się w dalszej kolejności - dodał.

 

Ocenił, że zależne jest to "od tego, czy była to zabłąkana rakieta, czy było to celowe uderzenie w terytorium Polski, czy była to strącona rakieta przez Ukrainę i szczątki rosyjskiej oraz ukraińskiej rakiety spadły na terytorium Polski zabijając dwie osoby".

 

- To już będzie decyzja polityczna, jak tą politykę dalej w zależności od powagi i od znaczenia tego incydentu prowadzić - ocenił. 

 

Prezydent Andrzej Duda na środowej konferencji przekazał, że "na terytorium Polski spadła najprawdopodobniej rakieta produkcji rosyjskiej z lat 70".

 

- Nie mamy dowodów, że została wystrzelona przez Rosję. Jest wysokie prawdopodobieństwo, że była to rakieta ukraińskiej obrony - dodał. Wypowiedzi prezydenta RP zbiegają się z wcześniejszymi doniesieniami administracji USA. Prezydent USA Joe Biden przekazał partnerom z grupy G7 oraz NATO, że wybuch w Polsce wywołała ukraińska rakieta obrony powietrznej - podał Reuters, powołując się na źródło w Sojuszu Północnoatlantyckim.

Rosja w izolacji 

- Szczyt G20 jest szalenie istotny, pierwszy szczyt od rosyjskiej inwazji na Ukrainę wyraźnie pokazuje, że Rosja jest coraz bardziej izolowana na arenie międzynarodowej - dodał. 

 

ZOBACZ: Szczyt G20: Państwa członkowskie podpisały końcową deklarację. Potępiły agresję Rosji na Ukrainę

 

Przypomniał, że Rosja "desperacko w ostatnich tygodniach i miesiącach próbowała zwiększyć swoją siłę negocjacyjną zdolność wywierania presji na Ukrainę i wspólnotę międzynarodową, odwołując między innymi do gróźb nuklearnych".

 

Zdaniem eksperta, "to spotkało się z zdecydowanym potępieniem, reakcją także tych najsilniejszych sojuszników. Najsilniejszego sojusznika Rosji jakim są Chiny. I tutaj wyraźnie Putin widział, że będzie izolowany na szczycie G20".

laf/ sgo/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie