Łódź. Budowa kompleksu wiaduktów wstrzymana. Okazało się, że filar jest zbyt niski

Polska
Łódź. Budowa kompleksu wiaduktów wstrzymana. Okazało się, że filar jest zbyt niski
Polsat News
Budowa wiaduktów w Łodzi wstrzymana

W trakcie budowy kompleksu wiaduktów w Łodzi, w kluczowym komunikacyjnie punkcie miasta, filary wydały się podejrzanie niskie. Okazało się, że pojawiły się niezgodności między pomiarem zapisanym w projekcie a rzeczywistością. Choć czasu coraz mniej, bo projekt realizowany jest z unijnych funduszy, prace zostały wstrzymane. Winnego brak, za błędy i niedopatrzenia zapłacą prawdopodobnie mieszkańcy.

Chodzi o ulicę Przybyszewskiego w Łodzi, jednej z największych arterii komunikacyjnych. Kilka lat temu okazało się, że wiadukt na tej ulicy jest w tak złym stanie technicznym, że nie nadaje się do remontu i należy go rozebrać i zburzyć. Zaprojektowano więc kompleks trzech wiaduktów: dwóch drogowych i tramwajowego. W 2016 r. nie było jednak pieniędzy na taką inwestycję. Dopiero ubiegłym roku, gdy udało się uzyskać środki unijne budowa ruszyła. 


- Gdy powstały filary okazało się, że słupy nie są odpowiednio wysokie. Na jaw wyszły niezgodności pomiędzy pomiarem geodezyjnym wydanym z PKP a rzeczywistością. Krótko mówiąc, torowisko zostało podniesione o 20 centymetrów - relacjonuje Agnieszka Kowalewska-Wójcik, dyrektor Zarządu Inwestycji Miejskich w Łodzi.

Budowa wiaduktów w Łodzi wstrzymana. Winnego brak

PKP broni się jednak, twierdząc, że to wykonawca robót budowlanych zobowiązany jest upewnić się, że pomiary z projektu odpowiadają tym rzeczywistym. 


- W 2014 roku zostały przekazane warunki techniczne miastu konieczne do realizacji inwestycji. Wykonawca robót budowlanych przed przystąpieniem do prac powinien zweryfikować stan na gruncie ze stanem zapisanym w projekcie budowlanym oraz wykonać pomiary geodezyjne - stwierdził Karol Jakubowski, rzecznik PKP.

 

WIDEO: Budowa wiaduktów w Łodzi. Filary okazały się za niskie

 

 

Zarząd inwestycji miejskich odpowiada jednak na te zarzuty, podkreślając, że że gdy projekt był gotowy został przesłany do wszystkich jednostek PKP i na tym etapie nikt nie zgłaszał żadnych zastrzeżeń.

 

- Nie było uwag dotyczących światła wiaduktu i światła pod wiaduktem, w ramach projektowania przebudowy. Konsultowaliśmy to z PKP i ówczesny projektant uzgodnił to z jednostkami związanymi z zagospodarowaniem i z trakcją - powiedział Przemysław Bodziak, sprawujący nadzór autorski nad projektem.

Wiadukty w Łodzi. Inwestycja kosztuje prawie 90 milionów złotych

Dodał, że mimo niezgodności, zmiany nie powinny rodzić dodatkowych reperkusji. - Mamy tylko jeden problem - zaznaczył - za moment jest sezon zimowy.

 

- To tylko może powodować być mały "poślizg". Nie są to jednak jakieś wyjątkowe prace, które by wstrzymywały wykonawcę czy rozkładały cały harmonogram - oświadczył.

 

Jak dotąd prace zostały jednak wstrzymane, bo wciąż do projektu wprowadzane są poprawki. Same reperkusje mogą okazać się jednak poważne, bo jeśli inwestycja nie zostanie ukończona w terminie, czyli do końca 2023 r. wówczas ucięte zostaną środki unijne.

 

Koszt budowy wiaduktów wynosi 87 milionów złotych. 

nb/ sgo/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie