"Dzień na świecie". Julia Tymoszenko przewiduje rozpad Rosji. "Upadek wojska i reżimu Putina"

Świat
"Dzień na świecie". Julia Tymoszenko przewiduje rozpad Rosji. "Upadek wojska i reżimu Putina"
Polsat News
Julia Tymoszenko rozmawiała z Janem Mikrutą w programie "Dzień na świecie"

- Putin w swojej chorej wyobraźni, jako ostatni argument, może wyciągnąć taktyczną broń jądrową. Jeśli jej użyje, dostanie odpowiedź, z której się nie otrząśnie - stwierdziła była premier Ukrainy Julia Tymoszenko, gość piątkowego "Dnia na świecie" w Polsat News. Zwracała też uwagę na niepowodzenia Rosjan na froncie. - Ogłaszają "aneksję", a nasze wojska otaczają ich wokół Łymanu - mówiła.

Zdaniem Julii Tymoszenko ogłoszenie aneksji czterech obwodów Ukrainy, czyli 15 proc. tego kraju, "to kolejna histeria Putina", a Ukraińcy, którzy słyszeli jego piątkowe przemówienie oraz wolny świat "nic nie zmienili w swoich decyzjach".

 

- W tym samym czasie, gdy Rosjanie ogłaszają "niby-aneksję", nasze sławne wojska otaczają wrogów niedaleko miasta Łyman. Jestem przekonana, że niedługo nadejdą dobre wiadomości; że dzień po dniu, krok po kroku, uda nam się przywrócić nasze terytoria - stwierdziła.

 

ZOBACZ: Petro Poroszenko w "Debacie Dnia": Putin stawia świat przed widmem trzeciej wojny światowej

 

Jak oceniła, piątkowa decyzja Kremla oznacza, iż "Putin jest zapędzony do kąta". - Po uwolnieniu obwodu charkowskiego w świecie zmieniło się wszystko. Uwierzono, że wojna może zakończyć się szybkim zwycięstwem Kijowa - powiedziała Tymoszenko.

 

WIDEO: Julia Tymoszenko w "Dniu na świecie"

Tymoszenko: Putin jako ostatni argument może użyć taktyczną broń jądrową

Prowadzący program Jan Mikruta zapytał, czy aneksja części Ukrainy będzie miała wpływ na ukraińską kontrofensywę. Rosja uznaje tym samym, że po ataku na te ziemie będzie mogła zastosować swoją doktrynę obronną, przewidującą użycie także broni nuklearnej.

 

- O użyciu broni jądrowej Putin mówi od pierwszego dnia wojny. Ta retoryka być może jeszcze się zaostrzyła, jednak podobało mi się, że kilka dni temu jeden z ważnych senatorów USA powiedział, iż jeżeli teren Ukrainy będzie zaatakowany taktyczną bronią jądrową, będą uważać, że to atak na europejskie kraje i NATO - odpowiedziała była premier Ukrainy.

 

- Putin i jego otoczenie znają cenę użycia tej broni (...). Putin uważa, że jego moc to nie życie zgodnie z regułami i prawem, stosowanie moralnych kryteriów, lecz łamanie praw, czerwonych linii, wszystkiego, co się da - zaznaczyła.

 

Nie wykluczyła jednocześnie, że prezydent Rosji "w swojej chorej wyobraźni, jako ostatni argument, wyciągnie taktyczną broń jądrową". - On nie ma stopni, by intensyfikować eskalację inwazji. Jeśli użyje taktycznej broni jądrowej, dostanie odpowiedź, po której nie będzie w stanie się podnieść - oceniła.

"Powiedziałam Zełenskiemu, że nie ma już władzy i opozycji"

W jej ocenie Putin na początku wojny miał na celu wyeliminowanie przywództwa Zachodu na świecie. - Chciał stworzyć imperium przy pomocy siły, broni i podziału granic. Ale nic mu się nie uda - powiedziała Tymoszenko.

 

ZOBACZ: Ukraina. Atak Rosjan w Dnieprze. Służby odnalazły psa na gruzach, czekał na właścicieli

 

Przyznała również, iż przed 24 lutego jej partia była w "rygorystycznej opozycji" do ugrupowania Zełenskiego, lecz po ataku Rosji spotkała się z prezydentem, aby powiedzieć mu, że w kraju "nie ma już władzy i opozycji", tylko "jeden zespół działający jak całość".

Tymoszenko przewiduje rozpad Federacji Rosyjskiej

- Wspieramy prezydenta, siły zbrojne, jesteśmy zjednoczeni. Nasza tragedia nas połączyła, wschód i zachód Ukrainy. Wróciliśmy do korzeni, także ci, którzy chwilowo rozmawiają po rosyjsku (...). A Putin zburzył swój sektor wsparcia w Europie, poza jednym krajem nie ma żadnego innego patrzącego w stronę Rosji - zauważyła w "Dniu na świecie".

 

W jej ocenie od Federacji Rosyjskiej, w wyniku ogłoszonej przez Putina mobilizacji, zaczną odłączać się poszczególne republiki autonomiczne. Stwierdziła też, że przywódca kremlowskiej władzy "powiększył NATO".

 

- Dalsze wojny mogą powstrzymać jedynie układy bezpieczeństwa, a nie broń jądrowa. Wolny świat powinien dojść do wniosku, że nikt nie powinien zostawać w "szarej strefie", a reżim Putina - po upadku jego wojska - również upadnie - przewidywała Julia Tymoszenko.

wka/Polsat News/ Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie