Polska przeciwko oszczędzaniu gazu. Donald Tusk i Anna Moskwa komentują na Twitterze

Polska
Polska przeciwko oszczędzaniu gazu. Donald Tusk i Anna Moskwa komentują na Twitterze
PAP/Tomasz Wiktor

Polska opowiedziała się przeciwko unijnemu rozporządzeniu, które zakłada dobrowolne zmniejszenie zapotrzebowania na gaz ziemny o 15 procent. Sprawę skomentował lider PO Donald Tusk, który stwierdził, że "decyzję podjęła Moskwa". "Pani minister środowiska Anna Moskwa, żeby nie było wątpliwości" - dodał były premier. Szefowa resortu odpowiedziała na wpis lidera PO.

Unia Europejska przyjęła rozporządzenie zakładające dobrowolne zmniejszenie zapotrzebowania na gaz ziemny o 15 procent. Rozporządzenie zostało przyjęte większością kwalifikowaną.

 

Z dokumentów zamieszczonych na stronie Rady wynika, że Polska opowiedziała się przeciwko nowym regulacjom "z uwagi na poważne zastrzeżenia wobec treści projektu, w tym w szczególności wadliwą podstawę prawno-traktatową".

Oświadczenie Polski

"Rozstrzygnięcia, wpływające na miks energetyczny i bezpieczeństwo energetyczne państw członkowskich powinny być przyjmowane jednomyślnie w specjalnej procedurze ustawodawczej na podstawie art. 192 ust. 2 lit. c TFUE (Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej - red.) w związku z art. 194 ust. 2 TFUE. Jakiekolwiek środki przewidziane prawem UE, a wpływające na ograniczenie zużycia surowców energetycznych, tzn. miks energetyczny państw członkowskich (w tym decyzje o ogłoszeniu unijnego stanu alarmowego) również powinny być przyjmowane na zasadzie jednomyślności" - poinformowała Polska w oświadczeniu.

 

ZOBACZ: Premier Mateusz Morawiecki o zmniejszeniu zużycia gazu w Europie: Będziemy stawiali weto

 

Polska przekazała, że "sprzeciwia się temu, aby jakiekolwiek państwo lub Komisja Europejska narzucało innym państwom ograniczenia".

 

"Rzeczpospolita Polska nie zgadza się, aby jedno państwo decydowało za inne w polityce energetycznej ani na to, aby KE miała kompetencje w tym obszarze. Polityka energetyczna i bezpieczeństwo energetyczne to wyłączna polityka i odpowiedzialność państw członkowskich" - czytamy w oświadczeniu.

Donald Tusk komentuje

Do sprawy odniósł się lider PO Donald Tusk, który stwierdził, że "decyzję podjęła Moskwa". 

 

"Unia podjęła decyzję o oszczędnościach gazu, żeby bronić się przed rosyjskim szantażem. Przeciwni byli Węgrzy (po konsultacjach z Ławrowem). W ostatniej chwili Węgrów poparła Polska. Decyzję podjęła Moskwa. Pani minister środowiska Anna Moskwa, żeby nie było wątpliwości" - napisał były premier na Twitterze.

 

Anna Moskwa odpowiada

Wywołana do tablicy minister środowiska odpowiedziała na wpis lidera opozycji. Anna Moskwa przypomniał, że "Polska od początku sprzeciwiała się obowiązkowej redukcji gazu w suwerennych państwach UE". 

 

"Krótkowzroczna polityka i niesłuchanie Polski i Ukrainy w sprawie Nord Stream nie może być teraz podstawą do wymuszania solidarności" - dodała. 

 

Zmniejszenie zapotrzebowania na gaz

Celem zmniejszenia zapotrzebowania na gaz jest poczynienie oszczędności na nadchodzącą zimę, tak by przygotować się na ewentualne zakłócenia w dostawach surowca z Rosji, która stale używa dostaw źródeł energii jako broni.

 

ZOBACZ: Podwyżki gazu i oszczędzanie energii. UE osiągnęła porozumienie

 

Państwa członkowskie UE zgodziły się zmniejszyć w okresie od 1 sierpnia 2022 roku do 31 marca 2023 roku swoje zapotrzebowanie na gaz o 15 proc. w porównaniu ze średnim zużyciem w ciągu ostatnich pięciu lat i zastosować w tym celu wybrane przez siebie środki.

 

UE określiła jednak pewne wyjątki i możliwości wystąpienia o częściowe lub w niektórych przypadkach pełne odstępstwo od docelowego obowiązkowego zmniejszenia zapotrzebowania, mając na uwadze specyficzną sytuację poszczególnych państw członkowskich i konieczność zapewnienia, by zmniejszenie zapotrzebowania na gaz faktycznie skutkowało większym bezpieczeństwem podaży w UE.

dk/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie