Wanda Traczyk-Stawska do wojewody: Nie wolno tak robić. Jeśli pan nie ustąpi, ja się tu położę

Polska
Wanda Traczyk-Stawska do wojewody: Nie wolno tak robić. Jeśli pan nie ustąpi, ja się tu położę
Polsat News
- Jedną z największych potrzeb tego cmentarza jest krzyż położony tu na kurhanie - mówiła Wanda Traczyk-Stawska

Żołnierka Armii Krajowej i uczestniczka Powstania Warszawskiego Wanda Traczyk-Stawska podczas uroczystości rocznicy jego wybuchu zwróciła się do wojewody mazowieckiego o umieszczenie krzyża na pomniku w Parku Powstańców. Zarzuciła, że krzyż, który powstał jest w niewłaściwym miejscu, "z tyłu". - Krzyż musi tu leżeć, albo ja się tu położę - wskazała.

Podczas ubiegłorocznych obchodów rocznicowych Wanda Traczyk-Stawska zaapelowała o krzyż na pomniku "Polegli Niepokonani" w Warszawie, który znajduje się na cmentarzu Powstańców Warszawskich. Kurhan mieści prochy ponad 50 tys. mieszkańców stolicy poległych podczas Powstania Warszawskiego.

Traczyk-Stawska: Jeśli pan nie ustąpi, to ja się tu położę

Krzyż co prawda został na cmentarzu umieszczony, lecz zdaniem żołnierki AK został ustawiony w niewłaściwym miejscu, gdzie nie jest należycie wyeksponowany lecz "ukryty".

 

- Jedną z największych potrzeb tego cmentarza jest krzyż położony tu na kurhanie. Nie widzicie go, bo jest zasłonięty. Ale on musi tu leżeć, albo ja się tu położę. Tu leżą prochy ponad 50 tys. ludzi - wojsko, ludność cywilna, niemowlaki, starcy - razem. Nie pozwolę, żeby ktokolwiek wchodził tu i bezcześcił to miejsce - zaapelowała Wanda Traczyk-Stawska, kierując swoje słowa do wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła.

 

- Pisałam ja, pisał pan prezydent. Prosiliśmy, żeby ten krzyż tutaj był położony, bo on jest niezbędny. Krzyż został położony tam, gdzie jest niczyje miejsce - dodała.

 

WIDEO: Wanda Traczyk-Stawska podczas obchodów rocznicy Powstania Warszawskiego

 

 

- A my już ustaliliśmy z panem prof. Zemłą (Kazimierzem Gustawem, autorem pomnika - red.), że to jest jego teren, bo to jest rzeźbiarz, który ma prawa autorskie. Panie wojewodo - położymy ten krzyż, mimo, że pan swój postawił i wydał pieniądze na ten krzyż - mówiła.

 

- Mówi do pana żołnierz Powstania Warszawskiego w służbie. Mam prawo żądać - argumentowała Traczyk-Stawska.

 

- To są moi najbliżsi. Jestem bardzo stara i bardzo zmęczona, ale dzisiaj mam 17 lat od nowa i nie ustąpię. Jeśli pan nie ustąpi, to ja się tu położę - zwróciła się do wojewody, pod którego zarządem znajduje się cmentarz.

Trzaskowski: Musimy spełnić te prośby czy rozkazy

Do słów Wandy Traczyk-Stawskiej nawiązał prezydent stolicy Rafał Trzaskowski.

 

- Być może politycy w ogóle nie powinni przemawiać po powstańcach - powiedział prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. - Bo jedno jest pewne i tego nam dzisiaj tak brak: czystość intencji. I mało kto tez potrafi być twardy, mówić takim językiem do polityków. I pocieszam pana wojewodę: mi też się kilka razy oberwało - mówił prezydent Warszawy odnosząc się do słów kombatantki powstania.

Jak dodał "staramy się na końcu wypełnić tę wole powstańców i ich rodzin, bo przecież po to jesteśmy".

 

- Musimy spełnić te wszystkie prośby czy rozkazy, dlatego, ze na końcu my tez jesteśmy tutaj w służbie tym wszystkim, którzy tutaj przelewali krew i którzy do dzisiaj dają świadectwo. - Proponuję wsłuchać się w ten głos - powiedział Trzaskowski.

 

hlk/ac/Polsat News/Polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie