Formuła 1. Grand Prix Wielkiej Brytanii. Wypadek Zhou Ganyu

Świat
Formuła 1. Grand Prix Wielkiej Brytanii. Wypadek Zhou Ganyu
PAP/EPA/CHRISTIAN BRUNA
Wyścig na torze Silverstone został przerwany

Z powodu groźnego wypadku sędziowie na kilkadziesiąt minut przerwali wyścig o Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze Silverstone. Ucierpiał chiński kierowca zespołu Alfa Romeo Racing Orlen Zhou Guanyu. Jego bolid po kontakcie z innymi autami wybiło w powietrze i obróciło do góry kołami. Samochód sunął tak przez kilkadziesiąt metrów, uderzył w bandę i przekoziołkował na jej drugą stronę.

Na pierwszym zakręcie toru doszło do kolizji czterech bolidów. Z toru wyleciał kierowca Alfa Romeo Racing Orlen Zhou Guanyu. Jego auto przewróciło się, uderzyło w barierę z opon i przeleciało przez nią.  

 

Na pomoc chińskiemu kierowcy pobiegł kierowca Mercedesa George Russel.

 

Przez kilkadziesiąt minut nie było informacji na temat stanu zdrowia kierowcy zespołu Alfa Romeo Racing Orlen. Realizator transmisji nie pokazywał również powtórek wypadku.

 

 

Wypadek na torze Silverstone. Kierowca jest przytomny 

 

"Zhou Guanyu jest przytomny i znajduje się teraz w centrum medycznym, gdzie przejdzie badania" - poinformował zespół. 

 

 

Rezerwowym kierowcą teamu jest Robert Kubica. 

 

W momencie wstrzymania wyścigu na czele stawki był broniący tytułu mistrza świata Holender Max Verstappen (Red Bull), który tuż po starcie wyprzedził ruszającego z pole position Hiszpana Carlosa Sainza Jr. (Ferrari). Z piątej na trzecią pozycję awansował Brytyjczyk Lewis Hamilton (Mercedes).

 

Z radiowych komunikatów inżyniera wyścigowego Fina Valtteriego Bottasa, drugiego z zawodników Alfa Romeo, wynika, że Chińczyk nie ma żadnych złamań, jest przytomny i komunikatywny. "Biorąc pod uwagę okoliczności, wszystko jest ok" - oznajmił inżynier Bottasa.

Grand Prix Wielkiej Brytanii. Kibice wtargnęli na tor

Chwilę przerwy i wstrzymanie wyścigu "wykorzystali" kibice, którzy w ramach akcji protestacyjnej w nieznanym celu wtargnęli na tor. Zostali z niego usunięci przez służby porządkowe.

 

Wyścig wznowiono ze startu stojącego, przywracając kolejność ustaloną w kwalifikacjach. Z pole position ruszył zatem ponownie Hiszpan Carlos Sain jr. (Ferrari), którego przed czerwoną flagą zdążył wyprzedzić broniący tytułu Holender Max Verstappen (Red Bull).

dsk/ml/polsatnews.pl/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie