Wojna w Ukrainie. Sytuacja na froncie. Trwają walki o Siewierodonieck

Świat
Wojna w Ukrainie. Sytuacja na froncie. Trwają walki o Siewierodonieck
Facebook/General Staff of the Armed Forces of Ukraine
Trwają walki o Siewierodonieck

Rosja kontynuuje ataki na Siewierodonieck z trzech kierunków, jednak ukraińska obrona się trzyma. Jest mało prawdopodobne, aby któraś ze stron konfliktu zyskała znaczącą przewagę w ciągu ostatnich 24 godzin - przekazało w środę brytyjskie ministerstwo obrony. O powstrzymywaniu na tym obszarze Rosjan poinformowała także ukraińska armia.

"Podczas gdy Rosja koncentruje swoją ofensywę w środkowym Donbasie, pozostaje w defensywie na jego flankach. Siły ukraińskie osiągnęły ostatnio pewien sukces, dokonując kontrataku w południowo-zachodniej części obwodu chersońskiego, w tym odzyskując pozycje na wschodnim brzegu rzeki Ingulec" - napisano w codziennej aktualizacji wywiadowczej.

 

Jak dodano, zarówno Rosja, jak i Ukraina stają w obliczu podobnych wyzwań w zakresie utrzymania linii obrony i jednoczesnym wysyłaniu zdolnych jednostek bojowych do wykonywania działań ofensywnych.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Instytut Badań nad Wojną: Rosjanie wycofują się z pozycji w obwodzie zaporoskim

 

"W okupowanym obwodzie chersońskim Rosja na siłę dostosowuje tamtejszą administrację do administracji Federacji Rosyjskiej, wprowadzając rubla i zatrudniając rosyjskich nauczycieli w celu wdrażania rosyjskiego programu nauczania i języka w szkołach. Rosja z dużym prawdopodobieństwem będzie twierdziła, że okupacja Chersonia jest dowodem na poprawę rządów i standardów życia narodu ukraińskiego" - podsumowano.

 

Sztab Generalny: Ukraina powstrzymuje szturm na Siewierodonieck

Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy poinformował z kolei, że siły ukraińskie z powodzeniem powstrzymują rosyjski szturm na Siewierodonieck w obwodzie ługańskim 

 

Sztab podkreśla, że walki trwają. W okolicach Toszkiwki natarcie przeciwnika nie przyniosło skutków. Siły rosyjskie próbowały też przesunąć się w kierunku Ustyniwki, ale zostały odparte przez ukraińskich obrońców.

 

Na kierunku bachmuckim wojska rosyjskie zwiększyły intensywność użycia lotnictwa. Ostrzeliwano ukraińskie pozycje z moździerzy, artylerii lufowej i wyrzutni rakietowych m.in. w rejonie miejscowości Pokrowske, Berestowe i Wrubiwka. Ze śmigłowców Ka-52 zaatakowano okolice miejscowości Pokrowske, Widrodżennia i Jakowliwka.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Sztab Generalny Ukrainy: Elitarni rosyjscy żołnierze odmawiają udziału w walkach

 

Na kierunkach awdijiwskim, nowopawliwskim i zaporoskim wojsko rosyjskie prowadziło intensywny ostrzał m.in. okolic Marjinki, Awdijiwki, Wuhledaru i Komyszuwachy, aby nie dopuścić do przerzucenia rezerw ukraińskich na inne kierunki. Wróg przeprowadził atak lotniczy na Nju-Jork i rakietowy na Kurachowe.

 

Według ukraińskiego sztabu rosyjscy żołnierze wojsk desantowych, którzy odmówili udziału w działaniach bojowych, są wysyłani z obwodu ługańskiego z powrotem do Rosji.

 

Z danych sztabu wynika, że siły rosyjskie straciły dotąd w wojnie w Ukrainie około 31 360 żołnierzy

 

Ekspert: "Zabójczy zlepek" niszczy wszystko na swojej drodze

Rosja rzuciła swoje wyniszczone oddziały do ataku na Siewierodonieck, ale nie są one w stanie osiągnąć decydującego zwycięstwa, a jeśli Ukraińcy utrzymają wolę walki, mogą wygrać wojnę i wyzwolić cały kraj – twierdzi na łamach tygodnika "Time" analityk z think tanku American Enterprise Institute (AEI) Frederick Kagan.

 

Prezydent Rosji Władimir Putin zebrał niedobitki swoich wojsk na Ukrainie wokół miast Siewierodonieck i Lisiczańsk w obwodzie ługańskim. Teraz ten "zabójczy zlepek" niszczy wszystko na swojej drodze ostrzałami artyleryjskimi, aby "zdemoralizowani i wystraszeni żołnierze Rosji mogli wejść w to rumowisko".

 

Putin nie może pokonać Ukraińców militarnie, dopóki mają oni wolę walki, a Zachód wolę wspierania ich. Dlatego zmusza swoich żołnierzy do "najbardziej nikczemnej i brutalnej ofensywy tej wojny", by wywołać wrażenie, że Rosja odzyskuje siły, i tę wolę złamać.

 

"Ukraińscy obrońcy mądrze wycofują się w obliczu tego barbarzyństwa, ale cierpi na tym ich morale i wola dalszej walki (…) Ukraińcy zaczynają wątpić, że mogą wygrać, po raz pierwszy od zwycięskiej bitwy o Kijów" – pisze Kagan. Jego zdaniem przyczyniają się do tego również opóźnienia w dostawach pomocy z Zachodu i głosy, że Ukraina powinna poczynić ustępstwa wobec Rosji.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Wołodymyr Zełenski: Trwa absolutnie heroiczna obrona Donbasu

 

Ukraińcy i ich przyjaciele na świecie nie mogą jednak ulegać złudzeniu rosyjskich zwycięstw w bitwie o Siewierodonieck. Jest to jedynie desperacka zagrywka dyktatora, który rzuca do ataku ostatnie siły ofensywne, jakie jest w stanie zebrać. Nie ma za nimi dużych rezerw. Nawet przy niskim tempie ofensywa najpewniej wkrótce wytraci siły, a Putin nie będzie w stanie podjąć kolejnej przez długi czas – twierdzi Kagan.

 

"Jeśli Ukraińcy wytrzymają obecny rosyjski sztorm, a potem kontratakują wyczerpane rosyjskie wojska, wciąż mają wszelkie szanse, by wyzwolić swój naród i swoją ziemię" - ocenił amerykański analityk.

"Rosyjscy żołnierze wypalą się szybciej niż ich artyleria"

Rosyjskie oddziały atakujące Siewierodonieck zostały utworzone na szybko z niedobitków jednostek zniszczonych pod Kijowem, Charkowem, Mariupolem i w innych miejscach. Dostawy pocisków artyleryjskich i części zamiennych do wyrzutni i czołgów nie są nieskończone, a "rosyjscy żołnierze najpewniej wypalą się szybciej niż ich artyleria" - pisze Kagan.

 

Podkreśla przy tym, że rosyjskie wojska ponoszą poważne straty, również wśród wysokiej rangi oficerów. Z ujawnianych dokumentów i danych wywiadowczych wynika, że rosyjskie wojsko jest "wyczerpane, zdemoralizowane, zdemotywowane i coraz bardziej rozgniewane na sposób, w jaki się je traktuje" – zaznacza autor komentarza.

 

Siewierodonieck nie jest natomiast obszarem decydującym. Opanowanie go nie otworzyłoby przed Rosją drogi do nowych ofensyw, a jego strata nie pozbawiłaby Ukraińców możliwości obrony kluczowych pozycji. "Ukraina może stracić Siewierodonieck i wciąż wygrać tę wojnę. Może stracić obwód ługański, a potem doniecki, i wciąż wygrać tę wojnę, o ile nie straci przy tym zbyt wiele swojej efektywnej siły bojowej" – twierdzi Kagan, zaznaczając, że jeśli Ukraińcy utrzymają wolę walki, mogą odbić większość lub całe okupowane terytorium.

pgo/PAP/Polsat News
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie