Mer Kijowa: głównym celem Rosji wciąż pozostaje Kijów

Świat
Mer Kijowa: głównym celem Rosji wciąż pozostaje Kijów
PAP/EPA/OLEG PETRASYUK
Mural "Św. Javelina”, który przedstawia symboliczną postać Madonny trzymającej amerykański system rakiet przeciwpancernych "Javelin" - używany przez armię ukraińską. Namalowany na ścianie bloku mieszkalnego w Kijowie

Głównym celem rosyjskiej agresji był i nadal pozostaje Kijów, serce naszego państwa - powiedział w czwartek w Davos mer ukraińskiej stolicy Witalij Kliczko podczas debaty na Światowym Forum Ekonomicznym, zatytułowanej "Kijów po ataku".

Mer zaznaczył, że w jego kraju "bronione są nie tylko ukraińskie domy i rodziny, ale również życie wszystkich zgromadzonych na tym spotkaniu". - Wszyscy podzielamy te same wartości, ta wojna dotyczy nas wszystkich, a nikt nie wie, jak daleko może posunąć się Rosja - dodał Kliczko.

 

- Obecnie moim najważniejszym celem jako gospodarza miasta jest podjęcie próby przywrócenia mieszkańcom Kijowa normalnego życia. Priorytetem wszystkich pozostaje jednak bezpieczeństwo - wskazał samorządowiec.

 

Odpowiadając na pytanie dotyczące odbudowy stolicy, Kliczko powiedział: "W Kijowie zniszczono ponad 300 budynków, naszym priorytetem jest teraz przygotowanie tych budynków na zimę, zapewnienie funkcjonowania w nich mediów". - Rozpoczęliśmy już rekonstrukcję zniszczonych obiektów w stolicy - zaznaczył mer.

"Sytuacja na froncie pozostaje w tej chwili trudna"

- Kijów zawsze będzie zagrożony rosyjskim atakiem – oceniła w czwartek wiceminister obrony Ukrainy Hanna Malar. Jak podkreśliła, wojska rosyjskie atakują obecnie na Ukrainie z kilku kierunków. - Powinniśmy mieć świadomość, że Kijów zawsze będzie zagrożony, bo zniszczenie Kijowa to unicestwienie władzy ukraińskiej. To najszybsza metoda podbicia Ukrainy. Dlatego powinniśmy żyć z myślą, że to zagrożenie będzie zawsze – oznajmiła Malar na briefingu.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Tylko 2 proc. mieszkańców Ukrainy ma dobre nastawienie do Rosji

 

Podkreśliła, że obecnie wojska rosyjskie szturmują ukraińskie pozycje jednocześnie z kilku kierunków na terytorium kraju. - Sytuacja na froncie pozostaje w tej chwili trudna i są oznaki jej dalszego zaostrzenia. Przeciwnik używa wszystkich sił i zasobów, by zająć dalsze terytoria i otoczyć nasze wojska - oceniła Malar.

 

Według niej siły ukraińskie czeka bardzo trudny i długotrwały etap wojny i trzeba się liczyć z dalszymi stratami. Malar podkreśliła jednak, że Ukraińcy będą walczyć aż do całkowitego wyzwolenia terytorium swojego kraju w granicach uznanych przez społeczność międzynarodową

laf/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie