Ukraina. Zełenski: obrońcy Azowstalu będą "zabrani do domu"

Świat
Ukraina. Zełenski: obrońcy Azowstalu będą "zabrani do domu"
PAP/EPA/REGIMENT AZOV PRESS SERVICE HANDOUT
Obrońcy Azowstalu

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski potwierdził w sobotę, że obrońcy kombinatu Azowstal w Mariupolu mają zostać zwolnieni w drodze wymiany. "Będziemy ich zabierać do domu" - powiedział Zełenski w wywiadzie, cytowanym przez portal Ukraińska Prawda.

Zełenski powiedział w wywiadzie dla mediów ukraińskich, że obrońcy Azowstalu otrzymali od dowództwa wojskowego "sygnał, że mają pełne prawo, by wyjść i ratować życie". Dodał następnie: "dalej wszystko zależy od tego, co wzięły na siebie ONZ, Czerwony Krzyż i Federacja Rosyjska - że oni będą wszyscy bezpieczni i będą czekać na wymianę w takim czy innym formacie".

"Będziemy zabierać ich do domu"

Ukraiński prezydent powiedział, że procesem wywiezienia i wyprowadzenia żołnierzy z Azowstalu kieruje wywiad, podobnie jak "przygotowaniem do dialogu i do wymiany".

 

- Będziemy ich zabierać do domu. To właśnie powinniśmy zrobić razem z partnerami, którzy podjęli swoje zobowiązania - powiedział Zełenski.

 

ZOBACZ: Ukraina. Władze: ewakuowani z Mariupola już w autobusach dowiadują się, że jadą do Rosji

 

Zapewnił, że "dziesiątki i setki razy" prosił przywódców zagranicznych o przekazanie uzbrojenia w celu odbicia Mariupolu. Jednak odblokowanie oblężonego miasta drogą wojskową okazało się niemożliwe i trzeba było zdać się na dyplomację.

 

Zełenski mówiąc o wyprowadzanych z Azostalu żołnierzach nie podał żadnych danych o ich liczbie. Władze ukraińskie potwierdziły w miniony poniedziałek ewakuację 260 żołnierzy. Strona rosyjska mówiła o ponad dwóch tysiącach.

 

Amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) ocenił w sobotę, że Rosjanie mogą zawyżać tę liczbę po to, aby uzgodnić wymianę Ukraińców na jak największą liczbę rosyjskich jeńców lub po to, by ukryć, że zaledwie "setkom" obrońców udało się przez niemal trzy miesiące bronić zakładu. 

Zełenski: Ukrainy broni obecnie 700 tys. żołnierzy

Ukrainy broni obecnie 700 tys. żołnierzy – przyznał z kolei Zełenski w wywiadzie telewizyjnym.

 

Wyraził przekonanie, że aby się bronić, Ukrainie nie wystarczyłoby 250-260 tys. żołnierzy i dlatego na początku 2022 r. podpisał dekret o zwiększeniu sił obronnych o 100 tys. osób. Nawet to jednak nie zapewniłoby powstrzymania ataku Rosji na pełną skalę.

 

ZOBACZ: Rosja. Moskwa uznaje Chodorkowskiego i Kasparowa za "agentów zagranicznych"

 

- Uważam, że byliśmy nieźle przygotowani. Oni  wielu rzeczy nie wiedzieli – oznajmił.

 

Zaznaczył, że biorąc pod uwagę wielkość sił wykorzystanych przez Rosję – a uruchomiła ona nawet rezerwy i przeprowadziła "cichą" mobilizację – z takim atakiem nie uporałby się żaden kraj Europy. Jak podkreślił, Rosja przerzuciła duże siły do granic Ukrainy oraz na okupowany Krym, a jedynym miejscem, gdzie nie zaobserwowano zwiększenia liczby żołnierzy, było Naddniestrze.

nat/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie