Szwedzi zdecydowali. "Chcemy dołączyć do NATO"

Świat
Szwedzi zdecydowali. "Chcemy dołączyć do NATO"
PAP/EPA/HENRIK MONTGOMERY
Premier Szwecji Magdalena Andersson poinformowała, że jej kraj chce przystąpić do NATO

Zdecydowaliśmy się poinformować NATO, że chcemy dołączyć do Sojuszu - przekazała w poniedziałek premier Szwecji Magdalena Andersson. Rząd w Sztokholmie podjął formalną decyzję w sprawie pełnego członkostwa w Sojuszu.

- Ambasador Szwecji przy NATO wkrótce przekaże dokument władzom organizacji. Szwecja potwierdzi wówczas pisemnie swoją chęć i zdolność do członkostwa w sojuszu obronnym - podkreśliła Andersson na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

 

Tego samego dnia większość partii zasiadających w parlamencie Szwecji opowiedziała się za wstąpieniem kraju do NATO. 

W Finlandii trwa debata ws. dołączenia do NATO

Parlament Finlandii rozpoczął w poniedziałek rano debatę nad rządowym wnioskiem o akcesję kraju do NATO. Dyskusja może potrwać nawet do wtorku. Głos chce zabrać blisko 160 deputowanych z 200 zasiadających w zgromadzeniu (Eduskunta).

 

- Środowisko bezpieczeństwa Finlandii uległo zmianie w sposób nieodwracalny – powiedziała premier Sanna Marin rozpoczynając debatę. Odwołała się do rosyjskich oświadczeń i żądań w sprawie zaprzestania rozszerzania NATO, jakoby to Sojusz stanowił zagrożenie dla Rosji. Według Marin nie ma to uzasadnienia.

 

ZOBACZ: Zastępca sekretarza generalnego NATO: Dzięki odwadze armii i naszej pomocy Ukraina może wygrać

 

- Żądania Rosji oznaczają, że Rosja uważa, iż ma prawo do swoich stref wpływów i decydowania o nich – wskazała premier. Atak Rosji na Ukrainę określiła jako bezwzględny.

 

Marin podkreśliła, że dzięki członkostwu w NATO "Finlandia stanie się częścią zbiorowej obrony i zostanie objęta należącymi do niej gwarancjami". - Jeśli zostaniemy zaatakowani, to zostanie nam udzielona pomoc. Jeśli inni zostaną zaatakowani, to my przyjdziemy z pomocą – oświadczyła szefowa rządu.

"Nigdy nie będziemy już sami"

- W tym historycznym dla kraju momencie nie ma rządu ani opozycji - powiedział w parlamencie Petteri Orpo, lider drugiej największej partii opozycyjnej, konserwatywno-liberalnej Koalicji Narodowej (KOK), która jako jedna z niewielu partii od lat popierała członkostwo kraju w NATO. Polityk przypomniał czasy wojny zimowej z lat 1939-1941 czyli napaści ZSRR na Finlandię. - Nigdy nie będziemy już sami - oświadczył.

 

W niedzielę na posiedzeniu rządu z udziałem prezydenta Sauliego Niinisto zdecydowano, że Finlandia powinna przystąpić do NATO. W sprawie rządowego wniosku możliwe jest głosowanie w parlamencie, ale nie jest to konieczne, gdy znaczna większość deputowanych, według zapowiedzi popiera już stanowisko rządu o szybkie rozpoczęcie procedury akcesyjnej do Sojuszu Północnoatlantyckiego.

 

ZOBACZ: Finlandia. 75 proc. mężczyzn deklaruje bronić ojczyzny z bronią w ręku

 

Po rozpatrzeniu rządowego stanowiska przez parlament, rząd ponownie sformułuje formalny wniosek i przedstawi do akceptacji prezydentowi. Następnie – ma to nastąpić w tym tygodniu – wniosek zostanie przekazany do kwatery głównej NATO w Brukseli. Proces ten ma być synchronizowany z władzami Szwecji, które również przymierzają się do akcesji do Sojuszu.

ap/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie