Mieli zgodę czy nie? Zamieszanie z wejściem niepełnosprawnych do Sejmu

Polska
Mieli zgodę czy nie? Zamieszanie z wejściem niepełnosprawnych do Sejmu
PAP/Leszek Szymański
Przewodniczący Platformy Obywatelskiej Donald Tusk, posłanka KO Iwona Hartwich oraz Jakub Hartwich przed konferencją prasową w Warszawie

"Niewpuszczenie do Sejmu osób z niepełnosprawnościami na konferencję prasową jest kolejnym dowodem niesamowitej buty i pogardy tej władzy w stosunku do ludzi słabszych" - napisał szef klubu KO Borys Budka. Do sprawy odniósł się Andrzej Grzegrzółka z Centrum Informacyjnego Sejmu. "Cała dzisiejsza grupa otrzymała zgodę na wejście do Parlamentu" - odpowiedział.

Politycy opozycji poinformowali, że osoby niepełnosprawne w towarzystwie przewodniczącego PO Donalda Tuska i posłanki tej partii Iwony Hartwich nie zostali wpuszczeni do Sejmu, gdzie chcieli zorganizować konferencję prasową dotyczącą projektu ustawy o podwyżce renty socjalnej.

 

"Pani Marszałek Witek, jak można nie wpuścić do Sejmu osób niepełnosprawnych na konferencję z Donaldem Tuskiem? Sejm to nie jest wasza własność. Typowa dla PiS pogarda dla ludzi i ich problemów" - napisał na Twitterze poseł PO Marcin Kierwiński. 

 

 

"Zamieniają Polskę w prywatny folwark PiS. Niewpuszczenie do Sejmu osób z niepełnosprawnościami na konferencję prasową jest kolejnym dowodem niesamowitej buty i pogardy tej władzy w stosunku do ludzi słabszych. Wstyd!" - dodał Borys Budka. 

 

 

O tym, że drzwi Sejmu pozostały w czwartek dla niepełnosprawnych zamknięte powiedzieli też na konferencja prasowej - zorganizowanej ostatecznie na zewnątrz, przed Sejmem - Tusk i Hartwich. 

Grzegrzółka: cała grupa otrzymała zgodę na wejście

Na zarzuty polityków PO odpowiedział za pośrednictwem Twittera Andrzej Grzegrzółka z Centrum Informacyjnego Sejmu.

 

"Posłanka Iwona Hartwich, wraz z synem i asystentami, mogła i może swobodnie wchodzić do Sejmu" - napisał. Dalej tłumaczył, że "cała dzisiejsza grupa otrzymała zgodę na wejście do Parlamentu".

 

Z jego przekazu wynika, że niepełnosprawni mieli zgodę na wejście i organizację konferencji w budynku U, a wszyscy zainteresowani dostali taką informację od Straży Marszałkowskiej, której pismo opublikował Grzegrzółka. 

 

Adresatem zamieszczonego w sieci dokumentu była dyrektor klubu KO Agata Krośnicka. "(...) uprzejmie informuję, ze Straż Marszałkowska wyraża zgodę na spotkanie osób zgłoszonych drogą emailową w dniu 4. maja br. na spotkanie z Panem Przewodniczącym KP Koalicja Obywatelska Borysem Budką w sali nr. 16 w budynku U" - czytamy.

 

Dalej straż zaznaczyła, że zainteresowani mogą odebrać dokumenty uprawniające do wejścia w biurze przepustek, a poseł Hartwich o ustaleniach została powiadomiona telefonicznie. 

 

Dokument został podpisany przez komendanta Straży Marszałkowskiej nadkom. Michała Sadonia. 

Grabiec komentuje

Do wpisu Grzegrzółki odniósł się rzecznik PO Jan Grabiec. "Po co opowiadacie banialuki?" - zapytał, zaznaczając, że "grupa osób z niepełnosprawnościami nie została wpuszczona na teren Sejmu i do głównego budynku".

 

Z jego wpisu wynika, że w położonym obok gmachu głównego budynku U, do którego wystawione zostały przepustki "nie ma konferencji prasowych". A taką na terenie parlamentu chcieli zorganizować uczestnicy spotkania. 

 

ap/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie