Do Węgier dotarła kolejna porcja paliwa nuklearnego z Rosji

Świat
Do Węgier dotarła kolejna porcja paliwa nuklearnego z Rosji
Wikimedia/Barna Rovács (Rovibroni)
Elektrownia atomowa w Paksu

Węgry otrzymały kolejna porcję paliwa nuklearnego z Rosji dla elektrowni atomowej w Paksu – poinformował szef węgierskiej dyplomacji Peter Szijjarto w nagraniu zamieszczonym w środę na Facebooku.

- Dobra wiadomość jest taka, że dziś rano do elektrowni atomowej w Paksu dotarł kolejny transport paliwa nuklearnego – powiedział Szijjarto.

 

Zaznaczył, że paliwo zostało dostarczone drogą lotniczą przez Białoruś, Polskę i Słowację, gdyż transport lądowy uniemożliwia tocząca się na Ukrainie wojna. Wcześniej, jak powiedział, paliwo docierało koleją.

 

ZOBACZ: Wojna Rosja-Ukraina. Węgry nie zgodzą się na tranzyt broni na Ukrainę przez swoje terytorium

 

Podkreślił, że elektrownia atomowa w Paksu pokrywa jedną trzecią zapotrzebowania Węgier na energię elektryczną i dlatego zabezpieczenie odpowiedniej ilości paliwa dla siłowni ma znaczenie strategiczne.

Węgry nie popierają sankcji na rosyjską ropę i gaz

We wtorek Szijjarto oznajmił, że Węgry nie poprą sankcji obejmujących rosyjską ropę naftową i gaz. Ocenił, że wyborcy węgierscy poparli taką politykę rządu na niedawnych wyborach parlamentarnych.

 

ZOBACZ: Węgry: władze wezwały ambasador Ukrainy do MSZ. "Czas, aby przestali nas obrażać"

 

- Ważnym aspektem bezpieczeństwa jest bezpieczeństwo energetyczne. Jest naszym obowiązkiem - i czynimy mu zadość - by zapewnić bezpieczeństwo dostaw energii na Węgry. Nie możemy pozwolić na to, by Węgrzy płacili cenę za tę wojnę i dlatego do tej pory nie popieraliśmy i w przyszłości też nie poprzemy sankcji dotyczących rosyjskiej ropy naftowej i gazu ziemnego – oznajmił Szijjarto.

 

Dodał, że nie tylko Węgry mają takie stanowisko w UE, ale "nie wszyscy o tym mówią tak otwarcie jak my".

Rząd węgierski nie wesprze transportu broni do Ukrainy

Szef MSZ potwierdził też, że Węgry nie będą transportować broni na Ukrainę ani przepuszczać przez swoje terytorium takich transportów. Zaznaczył, że z ubolewaniem przyjął niedawne ataki rakietowe na Lwów, których celem było – jak ocenił - zniszczenie transportów broni przeznaczonych dla Ukrainy.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Ukraiński rzecznik: Rosja chce Donbasu teraz, ale się do niego nie ograniczy

 

- Nie chcemy, by do podobnych scen doszło na terenach (Ukrainy) zamieszkanych przez Węgrów albo w okolicy węgiersko-ukraińskiej granicy. A gdybyśmy przepuścili transporty broni przez nasze terytorium - albo nie daj Boże sami je dostarczali – wzięlibyśmy na siebie takie ryzyko – powiedział Szijjarto.

 

- Dla nas najważniejsze jest bezpieczeństwo Węgier i dlatego czynimy wszystko, by uniknąć wciągnięcia Węgier w tę wojnę. Na wyborach Węgrzy zajęli jasne stanowisko w tej kwestii. Wyrazili zdecydowaną wolę pokoju i bezpieczeństwa – oznajmił minister.

 

mad/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie