Niemcy nie odejdą od rosyjskiego węgla. Olaf Scholz do Władimira Putina: nie waż się

Świat
Niemcy nie odejdą od rosyjskiego węgla. Olaf Scholz do Władimira Putina: nie waż się
PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ
Olaf Scholz ostrzegł Władimira Putina

Niemcy nie rezygnują z importu surowców energetycznych z Rosji - zapewnił w wywiadzie dla telewizji ARD Olaf Scholz, wyjaśniając, że nagłe wstrzymanie dostaw "doprowadziłoby do paraliżu gospodarki". Krajom UE, które krytykują jego politykę zarzucił hipokryzję. Jednocześnie ostrzegł Rosję przed atakiem na państwa NATO.

- Wielu, którzy publicznie mówią o tym, co należałoby zrobić, sami nadal importują z Rosji gaz, ropę i węgiel. I sami nie podjęli jeszcze decyzji w tej sprawie. Pokazuje to, że decyzja, którą podejmujemy, jest bardzo przemyślana - mówił Olaf Scholz w telewizji ARD. Jego wypowiedź przytacza Deutsche Welle. Kanclerz Niemiec nie wymienił jednak nazw konkretnych krajów.

 

ZOBACZ: Olaf Scholz rozmawiał z Putinem i Zełenskim. Wezwał prezydenta Rosji do zawieszenia broni

 

Scholz dodawał, że Niemcy jeszcze w tym roku mogą uniezależnić się od węgla z Rosji. Jednak nagłe odejście od importowanych surowców spowodowałoby załamanie niemieckiej gospodarki, a wiele osób zostałoby pozbawionych pracy.

Scholz: atak na kraje NATO, byłby również atakiem na nas

W dalszej części rozmowy Scholz zapewnił, że zarówno Niemcy, jak i pozostałe kraje NATO będą wzmacniać potencjał obronny tak, "by nikt nie odważył się zaatakować" państw Sojuszu.

 

"Jak dodał, sygnał pod adresem Moskwy i prezydenta Władimira Putina brzmi: 'Nie waż się'. Scholz podkreślił, że kraje NATO w Europie Środkowo-Wschodniej mogą liczyć na Niemcy. 'Atak, byłby atakiem również na nas' – mówił pytany o ewentualne działania Rosji wymierzone w Polskę czy kraje bałtyckie" - informuje Deutsche Welle.

Kanclerz Niemiec komentuje słowa Bidena

Kanclerz potwierdził wcześniejsze doniesienia mediów o tym, że Niemcy rozważają zakup tarczy antyrakietowej; pod uwagę brany jest izraelski system obronny Arrow 3. Według "Bild am Sonnntag" tarcza ta mogłaby objąć także Polskę. Koszt systemu z Izraela to blisko 2 mld euro i, według doniesień mediów, mógłby on zacząć działać w 2025 roku.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Rosyjscy dyplomaci opuścili Polskę

 

Szef rządu Niemiec zapewnił, że zmiana władzy w Rosji "nie jest celem ani NATO, ani amerykańskiego prezydenta". Odniósł się w ten sposób do fragmentu wystąpienia Joe Bidena w Warszawie, w którym prezydent USA powiedział o Putnie: "Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy".

bas/ml/PAP
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie