Ambasador RP przy NATO: zmuszeni, będziemy toczyli działania bojowe

Polska
Ambasador RP przy NATO: zmuszeni, będziemy toczyli działania bojowe
Polsat News
Tomasz Szatkowski

- Jeżeli będziemy zmuszeni, będziemy toczyli działania bojowe w ramach wyboru mniejszego zła - stwierdził Tomasz Szatkowski, ambasador RP przy NATO, w programie "Gość Wydarzeń". W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim zapewnił też, że obecnie "Polska jest adwokatem proaktywnego podejścia do pomocy Ukrainie".

Bogdan Rymanowski zapytał ambasadora RP przy NATO o apel prezydenta Zełenskiego, który poprosił polityków biorących udział w szczycie Sojuszu w Brukseli o przekazanie jednego procenta swoich czołgów i samolotów.

 

- Do tej pory wielu z sojuszników, którzy teraz przekazują uzbrojenie, przedtem tego uzbrojenia nie przekazywali. Jeśli rosyjska agresja będzie trwała, jeśli będą trwały bombardowania ośrodków cywilnych, być może będziemy musieli zwiększać zakres pomocy - odparł Tomasz Szatkowski.

 

ZOBACZ: Jarosław Kaczyński dla "Polska Times": w Polsce nie ma obozów uchodźców z Ukrainy

 

- Armia rosyjska jest teraz w pewnym impasie operacyjnym wokół Kijowa, na wschodzie Ukrainy. Jeśli Ukraińcom przyjdzie odbijać zbrojnie terytoria zagarnięte przez Federację Rosyjską, to być może będą potrzebowali innych systemów uzbrojenia. Miejmy nadzieję, że do tego czasu dojdzie do porozumienia, które będzie obejmowało wycofanie wojsk rosyjskich - dodał.

Odpowiedź na użycie broni chemicznej 

- Użycie przez Rosję tego rodzaju broni (chemicznej i biologicznej) na pewno spowoduje dalszą reakcję społeczności międzynarodowej, związaną z większymi kosztami dla Rosji - uważa Szatkowski.

 

ZOBACZ: Wojna w Ukrainie. Prezydent USA Joe Biden: odpowiemy, jeśli Rosja użyje broni masowego rażenia

 

Jego zdaniem będzie to dotyczyło sankcji, ale też "większego zaangażowania (...), pomocy Ukrainie. Być może będziemy mówili o zupełnie innych systemach, środkach, które będziemy przekazywali Ukrainie".

 

Szatkowski zapewnił też, że "Polska jest adwokatem proaktywnego podejścia do pomocy Ukrainie".

Więcej żołnierzy NATO na wschodniej flance 

W czwartek Joe Biden zapowiedział cztery kolejne grupy bojowe NATO na wschodniej flance NATO, które dołączą do czterech obecnych. Ponadto do czerwca mają powstać rozwiązania jeszcze większej obecności Sojuszu w regionie.

 

- Zapewniam, że dołożymy starań, aby w zakresie ilościowym i jakościowym odstraszanie i zdolności obronne Sojuszu na wschodniej flance, a także w Polsce wzrosły i są na to poważne szanse - zapewnił Szatkowski.

 

ZOBACZ: Morawiecki przed szczytem UE: na Ukrainie dzieje się barbarzyństwo. Dostarczamy broń defensywną

 

- Oczywiście obserwujemy ewolucję doktryny rosyjskiej, obserwujemy także potencjalne rozmieszczanie rosyjskiej broni nuklearnej np. na terenie Białorusi. Jeśli do tego dojdzie, będziemy musieli wyciągnąć konsekwencje. Ale nie chciałbym w tym momencie spekulować jakie to konsekwencje - dodał.

"Zmuszeni, będziemy toczyli działania bojowe"

Szatkowski został zapytany o słowa papieża Franciszka, który stwierdził, że "jest mu wstyd, że grupa państw zgodziła się podnieść do 2 proc. PKB wydatki na zbrojenia, jako odpowiedź na to, co się dzieje. To jest szaleństwo".

 

- Jestem osobą wierzącą, jestem katolikiem i jestem dumny, że nasze państwo wzmacnia swoje wydatki obronne. Nie chcemy toczyć wojen agresywnych. Jeżeli będziemy zmuszeni, będziemy toczyli działania bojowe w ramach wyboru mniejszego zła i to jak sądzę, jest zgodne z moim rozumieniem nauki Kościoła katolickiego - stwierdził ambasador RP przy NATO.

 

Wcześniejsze odcinki programu "Gość Wydarzeń" możesz zobaczyć tutaj

 

aml/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie