Śmierć pary Polaków w Holandii. Bliscy zebrali pieniądze na sprowadzenie ciał do Polski

Świat
Śmierć pary Polaków w Holandii. Bliscy zebrali pieniądze na sprowadzenie ciał do Polski
Zdjęcie ilustracyjne, fot. Holenderska Policja
21-letni Konrad M. i 20-letnia Wiktoria M. wyjechali do pracy w Niderlandach. Ich zwłoki odnaleziono na terenie gruntów rolnych w Dronten

Rodzina i bliscy 20-letniej Wiktorii i 21-letniego Konrada - których ciała odnaleziono w Holandii - zorganizowała zbiórkę pieniędzy na sprowadzenie zwłok do kraju. W ciągu dwóch dni udało się zebrać na ten cel ponad 36 tys. złotych.

W poniedziałek niderlandzka policja potwierdziła, że odnalazła w sobotę ciała zaginionej pary Polaków. Byli oni poszukiwani od ubiegłego czwartku, po tym gdy rodzice zgłosili ich zaginięcie polskiej policji.

Zaginięcie pary i tragiczny finał poszukiwań

21-letni Konrad M. i 20-letnia Wiktoria M. wyjechali do Holandii do pracy. Dziennik "Algemeen Dagblad" informuje, że para pracowała od początku grudnia w firmie pakującej w Lelystad. Młodzi Polacy byli zatrudnieni za pośrednictwem agencji pracy tymczasowej Get Work.

 

Para ostatni raz widziana była 31 stycznia, a o ich zaginięciu poinformowali bliscy, którzy nie  mogli się z nimi skontaktować.

 

ZOBACZ: Holandia. Media o Polakach, których ciała odnaleziono: byli szczęśliwą parą

 

W sobotę zwłoki młodych ludzi odnaleziono na terenie gruntów rolnych w Dronten. Jak wynika z doniesień medialnych, dotychczas nie ustalono, co było przyczyną śmierci 21-latka i jego partnerki.

Zbiórka na sprowadzenie zwłok pary do Polski

Rodzina i bliscy zmarłych zorganizowali w internecie zbiórkę pieniędzy na sprowadzenie z zagranicy zwłok Konrada i Wiktorii. 

 

Celem zbiórki było zebranie 15 tys. złotych (ok. 3300 euro), jednak w ciągu zaledwie dwóch dni wpłacono już ponad 36 tys. złotych.


Na razie nie wiadomo kiedy ciała Polaków, będą mogły zostać sprowadzone do Polski, ponieważ wciąż trwa śledztwo.

 

- Trwa dochodzenie dotyczące określenia dokładnej przyczyny śmierci ofiar, ale na razie nic nie wskazuje na popełnienie przestępstwa - powiedział w poniedziałek Remco van Straaten, rzecznik prasowy policji w Utrechcie.

zma/polsatnews.pl
Czytaj więcej

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Przeczytaj koniecznie